Hello dziołchy :-)
Pati - ja myślałam, że to już po ptokach, ale się chyba jeszcze załapię na chwile napięcia

a tak a propos mój tata urodził sie 15.06 - dobra data

No i już po wakacjach. Kaka zdjęcia sa na FB, na zamkniętym wkleję te bardziej niecenzuralne (tzn. w kostiumie ;-)). Pogoda generalnie odwrotność tej tutaj niestety. Jak słoneczko świeciło to i 28-29 sie zdarzało. A jak nie to i 19 :-(. I tak słońce było ze 3 dni, 3 dni to świeciło, to za chmurami było, kolejne dwa przeplatało sie z deszczem, a jeden dzień ściana wody przez cały dzień była. No przepraszam, z 3 godz przerwą po południu

Ale grunt, że wszyscy zadowoleni. Młody całkiem nieźle zniósł podróż. Teściowie, któych nie można było wyciągnąć (zwłaszcza teściowa) z milcząca aprobatą przyjęli propozycję przyszłorocznego wypadu. Normalnie szok

. A my w Polszy jesteśmy od czwartku, tyle że siedzieliśmy eszcze w Gdańsku i dopiero dziś wróciliśmy. Oj marzy mi się jeszcze jakiś wyjazd do ciepłych wód... A do pracy nie chcę wracać, bo spadnie na mnie lawina roboty :-( A oprócz stresów w pracy mam jeszcze jeden. Wczoraj robiłam wiadomy test i wyszedł pozytywny. I teraz tylko czekam co złego się wydarzy. Nie daję rady inaczej. Ale wiedziałam, że tak będzie... Więc generalnie podwójna pourlopowa deprecha :-( Przepraszam, że tak samolubnie.