Cześć Kochane. Dopiero teraz się odzywam po długiej przerwie ale nie było ani czasu ani ochoty na cokolwiek . Święta w domu to jedynie choinka ubrana przez M. Ostatnie tygodnie to choroby moje i dzieci, pogrzeb i generalnie wszystko do d...Choć jak teraz Was czytam to co dzieje się u mnie to pikuś w porównaniu z tragediami innych. Święta dosłownie przesrana. Dzieci jelitówka. Kacper przyniósł w zeszłym tygodniu z przedszkola, Niby przeszło obojgu i mnie tez nie ominęło po czym w noc przed wigilie wróciło ze zdwojonym impetem. Z przemkiem prawie wylądowaliśmy w szpitalu na święta. Jedynie nas rodzice uratowali przed szpitalem ich niekonwencjonalne metody leczenia. W niedziele zaczął z powrotem Kacper.Dziś już prawie spokuj, choć Przemek dalej ma rozwolnienie ale to od antybiotyku który niestety musiał dostać. U niego to system połączony. Antybiotyk równa się sraka.... Ja wykończona wezwałam posiłki. Przyjeżdżają teście, nie sama teściowie. Pewnie już jutro będę tego żałowała ale mam zamiar zmyć się z domu zostawiając im dzieci. Troszkę boję się o Przemka bo to waga piórkowa a teraz jeszcze leci w dól, co chwile jakaś choroba a on już jest taki słabiutki.
No ale z pozytywnych rzeczy to mikołaj w tym roku spisał się na medal. Dostałam 2 komplety bielizny z triumfa, jakieś 10 romantycznych filmów, iiiiiiiiiiiiiii................weekend we dwoje w hotelu , z romantyczną kolacją, winem i spa

Kocham moją siostrę

Ula jak tam sprawy się mają?
Trina trzymam mocno kciuki że będzie dobrze. Kacprowi wada serca wyszła po urodzeniu i nie dawano mu wiele szans że obejdzie się bez operacji. Serce Kacperka zdrowe silne jak dzwon,mina pani Kardiolog po roku na kontroli bezcenne.
Ula

Rodzice zawsze będą rodzicami i będziemy ich bezwarunkowo kochać nie zależnie od tego co zrobią lub powiedzą. :* <3
MamaMaxa mam nadzieję że tato dochodzi do siebie po operacji.
Dziewczyny spóźnione ale z całego serca najlepsze życzenia na te święta!