reklama

Październik 2008

magdziunia ale zamiast łykac żelazo w tabletkach mozna jeść wiecej warzyw bogatych w żelazo...
Ja tez musze sie wkońcu do dentysty wybrać...
ppatqa no niestety cos za cos
A na te truskawki to i ja czekam z niecierpliwościa . Już mi nawet kiedys naleśniki sie sniły z truskawkami..
 
reklama
magdziuniami tez sie marzy jazda, ostatnio siedziałam na początku lutego jak jeszcze nie wiedziałam

Zachcainki wczoraj na kolacje miałam ochote na truskawki i arbuza, i to jadłam ale M przyszedł ze śledziami po kaszubsku, więc mnie wzieła ochota na śledzia i tak miedzy owocami zjadłam rybke
 
Dorota1-9 ja rodzilam w Rydultowach i bylam bardzo ale to bardzo zadowolona, dla mnie ogromnym plusem bylo to ze malenstwa zabieraja na noc do osobnego pokoju i tam panie pielegniarki sie nimi opiekowaly a mamy mogly spokojnie sie jeszcze wyspac, bo nie wiadomo czy w domu beda mialy jeszcze taka mozliwosc;-)Dla mnie sam porod nie byl zly, gorzej bylo ze mna po porodzie dlatego bylam wdzieczna ze moglam pare godzin spokojnie sie wyspac. No chyba ze ktoras mama chciala byc z malenstwem caly czas to wtedy tez nie bylo problemu.
Dziewczyny z tymi prawami to ja wiem jak jest, prawo prawem a to co sie dzieje naprawde to druga sprawa. Przeciez nie wstane z fotela w trakcie porodu i nie pojade do innego szpitala, zostaje mi napisanie skargi ktorej i tak nikt pewnie nie bedzie czytal. Tak wiec juz zdecydowalam ze zmienie lekarza i szpital, na taki w ktorym napewno nie bedzie studentow;-)
 
Przy moim porodzie była para studentów - dziewczyna i chłopak, nie pamiętam czy mnie ktoś pytał czy sobie życzę ich towarzystwa, być może, ale poród miałam bardzo szybki, więc mogłam nie zwrócić uwagi :-) I powiem wam że bardzo cieszyłam się z tego że są, tak jakby zastępowali mi męża podczas porodu (zrezygnowałam z obecności małżonka jak odeszły mi wody, tym razem nie pozbawię go tej przyjemności :tak: ) głaskali po rękach, masowali nogę jak mi ścierpła po skurczu, nawilżali usta wodą i pocieszali a w kulminacyjnej części było mi już obojętne czy ktoś patrzy i z której strony :-) Ale dobrze że szybko się z Sebą uwinęliśmy, jakby skurcze trwały dłużej pewnie bym ich powyzywała trochę ;-) Z pewnością jednak nie mogą bez naszej wyraźnej zgody uczestniczyć przy porodzie tak jak pisały dziewczyny
 
Hej u mnie tez byla studentka i rowniez bardzo mi pomogla dawala wode, masowala,spacerowal zemna a po porodzie zrobila herbate- ja bynajmniej bylam zadowolona a teraz bede miala meza podczas porodu obok siebie!!!!!
 
magdziunia witaj i życzę spokojnych kolejnych miesięcy:-)
ppatqa cieszę się ze router naprawiony, znam ten ból- wcześniej jak mieszkałam u rodziców to przy każdej większej ulewie nie było netu:crazy:
mirabelka73 mam nadzieję, że nie ujrzysz na USG siusiaka i będziesz miała śliczną dziewczynkę. :happy: Ale masz jakieś przypuszczenia?
A co do studentów- koleżanka mi opowiadała że jak nadchodzi poród to już się nie myśli kto tam Cię ogląda, tylko myśli się o tym żeby jak najszybciej urodzić.Mówiła że całe wojsko mogło by przejść i by jej to nie wzruszyło:-D Ja jestem zdania, że muszą się gdzieś uczyć i chyba by mi nie przeszkadzała ich obecność:tak:
My wczoraj wieczorem z M pojechaliśmy do tesco, myśleliśmy że wieczorem nie ma za dużo ludzi a tu zonk. Kolejki do kas ogromne:szok: Ale nakupiłam pierdółek, fajną tuniczkę sobie kupiłam-będzie do spodni na lato:-) I dużo tańsza niż w tych sklepach z odzieżą ciążową. Życzę Wam miłego dzionka, idę ogarnąć chałupkę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry