reklama

Październik 2008

reklama
Witam!

Ech i znów nie nadrobię zaległości :) Ale przynajmniej staram się czytać :)

Dziewczyny, czy ktores z Was pracuja? Jezeli tak, to do kiedy zamierzacie pracowac? W moim przypadku (o ile wszystko bedzie ok) zostane w pracy do konca 27.tygodnia.
I cos jeszcze. Czy tez macie "bezsenne" noce lub takie z kilkoma godzinami gapienia sie w sufit?


Ja też pracuję. Mam plan pracować na 100% do końca czerwca (czyli do końca 6 mc) a potem zobaczymy, jak będę się czuła i jaka będzie sytuacja w pracy. Na pewno od 8 mc (czyli sierpnia) idę na zwolnienie, a lipiec - zobaczymy.

Ja z bezsennością nie mam problemu - wręcz przeciwnie, najczęściej już ok.21:00 siedzę w łóżku a ok.22:00 idę spać.Wytrzymuję najwyżej do 23:00 a potem chyba nawet gdyby bylo trzęsienie ziemi to poszlabym spać :rofl2:

Magdasf1, Agamir - serdecznie gratuluję synka! :) Ostatnio coś więcej synkow się pojawia, bo chyba wcześniej przeważały dziewczynki? I cieszę się, że kolejne maluszki zdrowe, bo to chyba dla nas wszystkich najważniejsze :)

dorota123456789 - mam nadzieję, że Twój M się opamięta i zrozumie, co powinno być dla niego najważniejsze. Trzymam za Was kciuki!

Jeśli chodzi o wagę to was pocieszę - ja przytyłam już 8-9 kg w porównaniu do mojej wagi sprzed ciąży:laugh2: Ale coraz mniej się tym przejmuję. Oczywiście za każdym razem nie mogę uwierzyć, jak staję na wagę :szok:, ale zaraz przypominam sobie moją koleżankę która przytyła 20 kg a w 10 mc po porodzie wygląda super, wróciła do figury sprzed ciąży jeśli nawet nie lepiej.
 
Magdasf1 gratuluję "syneczka":-)
dorota123456789 mam nadzieję że już lepiej z Twoim M jak tak pospał, to może alkohol wyparował. Porozmawiajcie spokojnie, bo krzykiem i złością nic się nie zrobi.
Ja dopiero wróciłam do domu, cały dzień gdzieś zabiegana. :rofl2: Rano byłam zaliczać rachunek kosztów, potem byłam u koleżanki w szpitalu ( spotkałam mojego lekarza prowadzącego, "wystraszył" się że coś mi się stało...), potem zakupki, spotkanie z koleżanką i wylądowałam u rodziców:happy: Potem M po mnie przyjechał, jak wracał z działki. A teraz oglądam TV i wcinam ... czereśnie:-) Na dworze chłodniej, więc i lepiej się czuję.
A na śmierć Agaty Mróz łzy same cisną się do oczu:crazy:
[*] Niech odpoczywa w spokoju
[*]
 
Dziewczyny, czy ktores z Was pracuja? Jezeli tak, to do kiedy zamierzacie pracowac? W moim przypadku (o ile wszystko bedzie ok) zostane w pracy do konca 27.tygodnia.
I cos jeszcze. Czy tez macie "bezsenne" noce lub takie z kilkoma godzinami gapienia sie w sufit?

Ostatni raz idę do pracy 16.06. Potem 2 tygodnie urlopu (wczasy pod gruszą - żeby nie przepadły :-p) a od 01.07 zwolnienie. Z bezsennością nie mam problemu. Największy kłopot to wahania nastroju. O zgrozo, biedny mąż. Najbliższe 2,5 miesiąca spędzimy razem :-p

Dorotko zgadzam się z Motylkiem - ja też bym radziła nie wdawać się w zbędne dyskusje. Nie znam szczegółów, ale robienie wyrzutów niczego nie zmieni. A Twoje nerwy tylko dzidzi i Tobie zaszkodzą. Poszukaj sobie jakiejś alternatywy na takie sytuacje - koleżanka, przyjaciółka, gimnastyka dla ciężarnych. Nie daj sobie "wmówić", że jesteś od kogoś zależna. Dbaj o siebie.
 
Ja wlasnie przyszlam ze spacerku i przychodni.Zarejstrowalam sie,mam nowa polozna i pani doktor Polka:-).Wizyte mam 1lipca dopiero...ale w Polsce pojde do mojej ginekolog,bo tutaj nie mam,a polozne nie badaja:baffled:.Powiem wam szczerze,ze ta przeprowadzka dobrze na mnie wplynela:tak:.Tam cale dnie siedzialam w domu,daleko wszedzie,do nikogo nie mialam sie odezwac,a tu same kolezanki,na miasto chodzimy,na kawke i czas szybko mija:happy2:.Ciesze sie,bo tam chyba depresje lapalam:crazy:.Wieczorkiem tez idziemy do znajomych takze cale dnie zaplanowane:-D.Co do Agaty Mroz to tez przeczytala i sie poryczalam,WIELKA TRAGEDIA!!!
Super że macie teraz gdzie razem połazić a Ty nie czujesz sie juz taka samotna:tak:
Moj M wlasnie wrocil i jeszcze narabany i wredny :crazy::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Fajna pomoc mamie normalnie niech tak dalej pomaga :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
A zeby tego bylo malo ze od wczoraj jestem zla na niego i sie klocimy od wczoraj to on dzis nie dosc ze narabany to jeszcze WREDNY :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

ZYC A NIE UMIERAC
Brak mi słów
Witam wieczorkiem:-)Ja mam poprawiony humor. jestesmy juz po USG i bedziemy mieli SYNUSIA:-):-):-):-):-):-):-):-):-)
Pani pokazala nam siusiaka, jajeczka i powiedziala ze na 100% bedzie syn:tak::tak::tak::tak::tak:Poza tym wszystko ok, serduszko jest dobrze wyksztalcone, i wogole wszystkie pomiary ktore robila byly ok:-)
WOW WOW WOW WOW WOW
No to Ci sie udała pareczka.


A ja sie zbieram za oglądanie Lejdis:-p
 
Magda gratuluje syneczka:-)!!!my wlasnie wrocilismy do domu,jestem padnieta.Jutro ciezki dzien,miasto,sprzatanie i pakowanie do urlopu:-).Milego wieczora wszystkim,ja juz uciekam spaciu.
 
magdasf1 gratuluję ,no to macie parkę. Super!!!!Będą miały nasze dziewuszki w kim wybierac.
dorotko bardzo mi ciebie żal.To bardzo niefajne ,że męż tak cię traktuje.Nie zastanowi się ,ze jak ty sie stresujesz to wasze maleństwo też.
czarna jak ci sie podobał film?Ja go oglądałam 2 dni temu i przyznaję ,że mi się podobał.Jedynie co ,to zakończenie mogłoby byc trochę inne.
A co do Agaty Mróz to mnie też zwaliło z nóg.Straszne.
Ja dzis cały dzionek latałam z mamą po mieście.Ostatnio czesto chodzę do ciucholandów i szukam rzeczy które mogę przerobic na ciążowe.Przerobiłam już spódnicę i podkoszulkę.Dzis wnowu kupiłam 2 bluzeczki ,które po małych poprawkach będą super.
 
Magdasf1gratuluje synka
Dorokojak umorek dzisiaj
Ja leże jeszcze w łożku, złapał mnie skurcz łydki i miałam pobudke. Dzisiaj popołudniu wizyta, i boje się ze znów płci się nie dowiem.
 
reklama
Dzieńdoberek
magdasf1 - gratulacje:-):-):-)!!!
motylek6 - fajniuchno, że przeprowadzka dobrze Ci zrobiła i odżyłaś troszkę:tak:

gosiakuprewicz - witaj:-) ja na razie pracuję do piątku potem 2 tyg chorobowego bo mąz ma urlop a urlopu mi mego szkoda, potem zakładam powrót do pracy na jakies 2 tyg i potem chorobowe :tak: na razie na bezsennośc nie narzekam:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry