• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październik 2011

reklama
Pospałam dzisiaj troche , wiec mam mega energie, az nie umiem usiedziec na dupie:PP o 16 wizyta u gina i mam nadzieje ze poznam plec mojego okruszka bo nie lubie niepewnosci i chce juz mowic do szkraba osobowo... maz upiera sie ze bedzie chłopak:-D no ale mi to tam wsio, dziewczynki sa kochane a z drugiej strony tez fajnie byloby miec parke;-)
obiadu nie robie bo dostalam wyprawke od tesciowej i bede wcinac salatke warzywna.....

Niunia nie wiem czy czytałaś poprzednie posty wstecz ale bardzo bysmy z dziewczynami prosiły abyś oszczedziła nam takich krwawych histori jak ta opisana na młodych mamach, a Twoi znajomi ze wzgledu na twoj stan tez powinni ugryzc sie w jezyk, bo nie serwuje sie komus kto jest w ciazy opowiesci o komplikacjach ciazowych, smierciach dzieciaczkow przy porodzie czy innych choróbsk ktore moga a nie musza sie przytrafic wlasnie nam...
 
Ostatnia edycja:
No dzieńdobry dziewuszki:)
Justyśka sobie dziś dała czadu do 10tej :) Teraz piję kawke i oglądam tvn z kotem którego od 3 dni oduczam picia wody z wanny i powiem że jest masakra łazi i miałczy w niebogłosy :) Ale jestem silna, twarda :)
Wczoraj nie mogłam zasnąc myślałam o dziadku moim chorym biedaku, chudy, mizerny i gadałam z lekarzem bo był akurat i mówi żebyśmy się szykowali na najgorsze, dziadek ma raka prostaty z przerzutem na pęcherz i węzły chłonne , co za dziadostwo to Wam mówie nikomu nie życzę :( I leże sobie wczoraj w łóżku gotowa do spania a tu dupa co zamknę oczy to wydaję mi się że dziadek stoi w drzwiach i chcę się pożegnać i tak zamykałam i otwierałam te oczy aż poźniej mówie sobie głośno- daj spokój nie umierasz !!! i zasnełam nie wiem nawet kiedy :( Ja to mam tą głowę jak sobie cos wbije to już na amen :((
Ale za to dzidzia tak wczoraj kopała wyraźniej cieszyłam sie jak głupia :))
 
No dzieńdobry dziewuszki:)
Justyśka sobie dziś dała czadu do 10tej :) Teraz piję kawke i oglądam tvn z kotem którego od 3 dni oduczam picia wody z wanny i powiem że jest masakra łazi i miałczy w niebogłosy :) Ale jestem silna, twarda :)
Wczoraj nie mogłam zasnąc myślałam o dziadku moim chorym biedaku, chudy, mizerny i gadałam z lekarzem bo był akurat i mówi żebyśmy się szykowali na najgorsze, dziadek ma raka prostaty z przerzutem na pęcherz i węzły chłonne , co za dziadostwo to Wam mówie nikomu nie życzę :( I leże sobie wczoraj w łóżku gotowa do spania a tu dupa co zamknę oczy to wydaję mi się że dziadek stoi w drzwiach i chcę się pożegnać i tak zamykałam i otwierałam te oczy aż poźniej mówie sobie głośno- daj spokój nie umierasz !!! i zasnełam nie wiem nawet kiedy :( Ja to mam tą głowę jak sobie cos wbije to już na amen :((
Ale za to dzidzia tak wczoraj kopała wyraźniej cieszyłam sie jak głupia :))

Ciezko patrza jak bliscy odchodza, tym bardziej jesli choroba sprawia im wiele bolu;/ moi bliscy z rodzny przewaznie umieraja na raka, dziadek mial raka prostaty z przezutami na pluca zoladek mozg, a tatus mial guza mozgu ale meczyl sie z ta choroba bardzo dlugo, ponad 2 lata, z perspektywy czasu wiem teraz ze pozwolilabym mu odejsc szybciej tylko po to aby tak nie cierpiał, ale wtedy to byla walka o kazdy dzien, kolejne operacje teraz widze jakim kosztem..
 
:-( eee nie to nie to
o już się naprawiło-albo smutne tylko wychodzą :-) o a jednak nie :-)

Dziecko me pierworodne znów ma tydzień ferii, fajnie w tych szkołach mają...tylko wyjść z domu nie ma jak bod leje leje leje wieje
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry