• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październik 2011

Czesc dziewczyny a u nas zimno jak na razie calych 12 stopni szaro buro i ponuro i tak ma byc caly tydzien.
A ja od wczorajszego wieczorka nie gadam z mezusiem.Poszlo jak zawsze o mega glupote czyli o co jest walka codziennie wieczoremczyli komputer.A wczoraj sie juz wkurzylam i nie gadam z nim.Bedzie teraz dla mnie strasznie mily przez jakis czas mam nadzieje ze jakiegos kwiatka na przeprosiny dostane bo jak niee...

Madzilka maz dostanie na pewno jakis urlopik.Ja bylam po pierwszej cesarce po prostu super a odpiczelam dopiero jak maz wkoncu do pracy poszedl.Kolezanka rodzila naturalnie popekala i dlugo do siebie dochodzila.Wiec to sprawa na prawde bardzo indywidualna.Ale fakt ze przy w miare prostym naturalnym porodzie szybciej sie dochodzi do siebie.

Pije kawke i podjadam truskawki z bita smietana az boje sie na wage stanac.
 
reklama
elifit gratuluję, super że na już swoje mieszkanko idziecie :-D
gosiane witaj po urlopie.

Ja dzisiaj cały dzień mam leżeć, taki rozkaz od męża... wiedziałam że wczorajszy wypad na miasto zaszkodzi mi, dopadł mnie taki ból kręgosłupa na wieczór że autentycznie nie mogłam w ogóle ruszyć się z pozycji leżącej,do tego głowa mnie boli... no ale chociaż ta sobie CV porozdawała, powybierała sobie jakieś butiki z ciuszkami i ma nadzieje dostać tam pracę.

co do puchnięcia to u mnie tylko ręce spuchły,i muszę się już pozbyć obrączki chyba żeby później się nie mordować.
trochę was poczytałam od wczoraj... rozmowy o porodzie? :-)
 
Co wy takie rozgadane od rana!
U nas od nowa Polska ludowa (w tym wypadku chyba Anglia ludowa?) wali żabami.


O jak dobrze że temat znieczuleń bo ja zielona.

Ja pojechałam do szpitala jak tylko poczułam dziwny powtarzający się leciutki ból (nie miałam wcześniej bóli przepowiadających i byłam pewna że się zaczęło - nie myliłam się). Osrałabym się ze strachu jakbym miała w domu siedzieć i się "relaksować" czekając na silniejsze. A co najgorsze to tutaj przyjmują do szpitala dopiero jak już akcja jest posunięta i chyba będę koczować pod szpitalem od pierwszych skórczy.
 
Ja na dzien dzisiejszy nie chce zzo bo mam wysoki prog bolu i wogole nie lubie znieczulen, a jak bedzie to sie zobaczy :-D Moze mnie takie skurczybyki dopadna ze bede chciala znieczulenie. Zreszta bez zzo czlowiek jest bardziej mobilny bo wiem ze czasem kaza lezec przy zzo.
 
to zależy od szpitala bo jak mają full na porodówce a przychodzi ktoś tylko ze skurczami to odsyłają bo po co ma wyro zajmować jak jeszcze w sumie "na prawdę" nie rodzi :tak:
 
Miłka właśnie tak sobie pomyślałam, żeby nie nastawiać się, że na pewno wezmę to znieczulenie, ale żeby w razie czego mieć taką możliwość.

Sylwia_m problem w tym, że urlopu nie dostanie, dlatego musiałam odrzucić tę możliwość- wiadomo, może być tak, że będę musiała mieć cesarkę, wtedy ściągnie się Mamę lub Teściową, ale bardzo chcę tego uniknąć.

Żeby była jasność, to ja nie uważam cesarki za jakąś fanaberię- uważam, że kobieta ma prawo wyboru i jeśli zna swój próg bólu i boi się, że nie wytrzyma naturalnego porodu to dla mnie zmuszanie do porodu SN jest nieludzkim podejściem. Jeśli jest możliwość ułatwienia porodu jak np. zzo lub w niektórych przypadkach cesarka (bo nie zawsze dla kobiety jest ona ułatwieniem-chodzi mi o te, które pragnęły rodzić SN, a zostały zmuszone przez różne czynniki do cesarki) to dlaczego z tego nie skorzystać?
 
reklama
od razu kazali Ci 75????Ja liczyłam ze bedzie 50g...
Ale słysząłam,że teraz ponoć zwiększyli dawkę...
mnie ginka zabroniła iść samej na glukozę,mam iść z m.żebym nie fajtnęła...

u nas zaraz bedzie padać...

Aga robi się nadal 50g...ale mój gin stwierdził że 50g to badanie przesiewowe - statystyczne i jak wychodzi podwyższone to itak będę musiała piś 75g, więc po co ewentualnie ryzykować 2 krotne rzyganko glukozą jak można od razu zrobić to które daje dokładny wynik.

Rudson - kto rano wstaje ... ten się gó wno wyśpi :-D

fakt :-D:-D:-D

Ja czasem sobie podczytuje z innych przyszłych mamuś informację o porodach i chyba najlepszym wyjściem to nie jechanie z pierwszymi skurczami od razu do szpitala tylko ta pierwszą fazę porodu lepiej pobyć w domu, umyć się, ogolić plecy, pooglądać TV ;-) bo w szpitalu od razu dopierdziela oxy i od początku nie wygląda to za ciekawie :tak:

Wydaje mi się to w 100 % rozsądne...ale przey pierwszym dziecku nie wyobrażam sobie spokojnego siedzenia w domciu i zastanawiania się czy jechac już czy nie :baffled: teraz już bym się tak nie wyrywała....ale ja cały czas trzymam się scenariusza cesarki więc mam nadzieję że wszystko będzie wcześniej zaplanowane :tak:

madzilka - jak masz taki wybór to najlepiej (moim zdaniem) rodzić tam gdzie możesz ewentualnie zoo otrzymać, bo na dzisiaj nie zaplanujesz sobie jakie będziesz miała bóle :tak:

Ja na razie się nad ty w ogóle nie zastanawiałam :dry:

Tak kobitki ...nawet jak upieracie się przy porodzie nazwijny "100% naturalnym" bez tzw chemii...nigdy nic nie wiadomo...ból moze być do wytrzymania ...poród szybki....lub zupełnie inaczej ból jak cholera i 20 godzin męczarni...tego nikt nie wie...zawsze dobrze mieć opcje rezerwową
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry