• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październik 2011

Dobry Dziewuszki ;-)

U mnie dziś w końcu pochmurno ale ciepło więc jest troszkę ulgi :tak:. Wczoraj tak mnie wymęczył że mnie doł brzucha rozbolał ja już szalałam że mi pewnie coś zrobił na to mój mąż znieczulica mówi żebym sie nie mazgała bo wie on co robi :confused: nie ma jak mąż doda ci otuchy :baffled:

Kurcze wy już o porodach itd ja czasami podczytuję historię innych mam na forach jak zdają relację z porodu ale za dużo nie czytam bo mnie normalnie az wszytsko potem boli chyba wolę iść na żywioł a co do znieczulenia to jeszcze nie wiem rozważam moja koleżanka brała i super zadowolona :tak:
A propo porodów to moja kolezanka wczoraj wieczorem zaczeła rodzić no i czekam na wiadomości co i jak..... dobrze że są już tutaj doświadczone mamusie zawsze Wam bedzie już łatwiej za drugim razem a nam lżej bo jakies dobre rady podsuniecie :-)

Kurcze też nie wiem jak z ta glukozą odmierzyc wypić itd ostatnio jak miałam robioną ale to było w pracy mielismy pakiet medyczny w enel med to poszlam oni mi zrobili kazali wypic i po sprawie...
 
reklama
Aga robi się nadal 50g...ale mój gin stwierdził że 50g to badanie przesiewowe - statystyczne i jak wychodzi podwyższone to itak będę musiała piś 75g, więc po co ewentualnie ryzykować 2 krotne rzyganko glukozą jak można od razu zrobić to które daje dokładny wynik.

kurcze,teraz coś mi świta,że ginka też mi kazała 75g machnąć...
ale byłam tak przejęta swoim przyrostem na wadze że wyrzuciłam ten moment z pamięci:)
ja będę robić dopiero z miesiąc glukozę,gdzieś w 26 tyg:)
 
od tego roku wprowadzili ponoć na porodówkach coś takiego jak plan porodu, który ma być dostosowany do każdej rodzącej, nawiasem mówiąc ciekawa jestem czy wg się to sprawdzi i w jakim stopniu będziemy miały wpływ na to jak ma wyglądać nasz poród
co do cc i znieczulenia jestem za, nie dlatego ze mam średni próg bólowy, ale dlatego, że każda kobieta zna swój organizm najlepiej i to ona powinna decydować. Rozwala mnie fakt jak czasem słyszę, ze rodzić można w rożnych pozycjach itd. a później słyszy się, że kobiety i tak były zmuszane do leżenia bo tak było wygodnie położnej :/
 
agadaria - ja juz po :) bedziemy mieli synka :-D tak sie dziecie ruszalo,ze nie zrobila ani jednego wyraznego zdjecia buzi, akrobacje nieziemskie, jest cudny oczywiscie :)

a co do porodu - ja nie chce cesarki a powinnam i bede zalatwiac to rodzeniem przy pomocy proznociagu, tu nie chce robic cesarek a juz napewno nie "na zyczenie", ma byc naturalnie i juz - oczywiscie jak ktos idzie prywtnie do prywatnego szpitala..

i po raz drugi na usg upieraja sie ze teramin mam conajmniej tydzien wczesniej..
 
hej hej kobiety :-)

karolina - pewnie będę kimać w ciągu dnia na razie mnie nie ścina z nóg ;-)

Rudson - kto rano wstaje ... ten się gó wno wyśpi :-D

Ja czasem sobie podczytuje z innych przyszłych mamuś informację o porodach i chyba najlepszym wyjściem to nie jechanie z pierwszymi skurczami od razu do szpitala tylko ta pierwszą fazę porodu lepiej pobyć w domu, umyć się, ogolić plecy, pooglądać TV ;-) bo w szpitalu od razu dopierdziela oxy i od początku nie wygląda to za ciekawie :tak:
ja jechalam od razu,bo mi wody odeszly,i zaraz za 5 minut zaczely sie skurcze :)

Witajcie Mamusie!
Też od paru dni chodzi za mną to znieczulenie zewnątrzoponowe, nawet już chciałam się Was pytać co o nim sądzicie, ale sam się wątek rozwinął. U mnie z tym zzo wiąże się wybór szpitala, bo w tym co planowałam robić nie dają. Nie wiem też jak kierować się opiniami co do szpitali, bo co babka to inne zdanie i bądź tu człowieku mądry...ehhh

Mam 2 znajome, które były wniebowzięte tym znieczuleniem po godzinach udręki i jedną, która po swoim porodzie bez znieczulenia mówi, że następny tylko ze znieczuleniem. To mnie tak nakręciło. Czytałam też różne wypowiedzi na temat ewentualnych powikłań, ale są to sporadyczne przypadki i chyba mnie nie zniechęciły. Fajnie jakby się wypowiedziało więcej babeczek, które to przeżyły na własnej skórze tak jak Rudson.

Apropos cesarki w pewnym momencie się nad tym zastanawiałam, ale boję się, że mogę długo dochodzić do siebie, a oprócz pracującego męża nie będę miała nikogo do pomocy, więc to przeważyło.

ja po pierwszym porodzie tez bardzo powaznie wlasni biore po uwage znieczulenie....ja niby odporna na bol jestem,ale po 3 godzinach parcia na zywca to juz miedzy skurczami spalam....i juz nie mialam sily nawet przec dalej...tylko normalnie ta faza trwa maks do dwoch godzin i juz dzidzia jest na swiecie,a ja 3 godziny parlam (po szkole rodzenia,wiec wiedzialam o co chodzi) i zero postepu,dzidzi nawet sie nie ruszyl...pozniej jak padla decyzja cesarki to po rekach chcialam calowac tego lekarza :-D no i jak sobie przypomne to wszystko,to chyba chce znieczulenie :p

a ja wczoraj mialam wizyte u lekarza na 9,ale jak sobie przypomnialam to byla 10 :p wiec musze sie na nowo umowic :p
 
uffff moja kolezanka urodziła od pierwszego skurczu do momentu wyjścia malej bylo 5 h poród bez żadnych znieczuleń mala jest na swiecie ma 3300 i 53 cm własnie z nia gadałam mówi ze wszystko okey miala super położna i dzieki niej poszlo gladko :tak:
 
Dziewczyny zaczyna mnie przerazac juz wizja porodu jakiegokolwiek a to jeszcze dosc daleko.

Mam do was pytanko ile "uroslyscie w brzuszku" mierzycie sie? Ja mam juz 13 cm do przodu i 5kg troche duzo w porownaniu do pierwszej ciazy.
A jak u was??
 
monika,adgaria powodzenia na wizycie!!

u mnie ciag dalszy choroby... nie dosc ze glowa mnie napierdziela to jest mi niedobrze i mam okropna wysypke na calym dekolcie. wapno G. pomaga...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry