cześć dziewczyny,
A ja dziś też niedawno wstałam bo w nocy 2h przerwy

A krecha moja to nawet bez lustra widoczna na całej długości już od dłuższego czasu
A wczoraj byłam u kardiologa jestem podminowana, nastraszył mnie okropnie aż się popłakałam, więc muszę iść do kolejnego bo aż nie mogę uwierzyć w to co mi powiedział.
Niby moja arytmia jest tak duża że on wysłałby mnie w ciąży na ablację, która szkodliwa jest dla dzieci, że nie można z tym poczekać do rozwiązania bo niby zrozumiałam że może mi się coś stać...

ale mam nadzieję że dostanę się do jakiegoś specjalisty zaburzeń rytmu serca i wtedy okaże się że nie jest tak źle i humorek będę miała lepszy...
Dobrze że mam swoje maluchy, i mojego M dzięki nim jest lżej...
Czy któraś z Was ma arytmię komorową w ciąży??
Na szczęście moje chłopaki grają chyba w piłkę i jestem o nich spokojna
