reklama

Październik 2011

Witajcie dziewuszki mam nadzieje ze wszystko wporzadku...
Nie ejstem w stanie was nadrobic, bo niestety czas mam ograniczony. Odkad wrocil moj M do domu...
Wczoraj nawet dzien minal milo, moj M zrobil pyszny obiadek kluski slaskie z gularzem i jakos salatke. Obzarlam sie ze potem wieczor lezelismy na kanapie, zdychajac...

Dostalam wczoraj dwa zaproszenia na wizyty lekarskie, a juz myslalam ze do wrzesnia nie zobacze sie juz nimi...
No ale za 4tyg znow musze isc...
 
reklama
hey laseczki! ja mam dzisiaj męża od rana w domu bo uczy sie na exam, a zajęcia ma na popołudnie.

Wczoraj pralka wciązgnęła mi poduszkę :szok: kawałek wystawał więc do polowy wyciągnęłam ale reszta nie chciała wyjśc więc zadzwoniłam po serwis i dzisiaj gościu w ramach gwarancji w 2 minuty mi to wyciągnął heh. Gdybym wiedziała ze to tak prosto można wyciągnąć to bym go nawet nie wołała.

Mamy wolny weekend i tak myslimy o wyjeździe na sobote niedziele albo nad morze, albo nad jezioro powidzkie. Różnica taka że nad morze 300 km a nad jezioro koło 60 i mam trochę dylemat, bo morze UWIELBIAM, ale tyle czasu w aucie.... hmmm

dominika
cześć :) kolejna młoda mamusia :) gratulacje synka pierworodnego.
Jakie macie plany co do dzidziusia, będziecie go wychowywać razem czy narazie jeszcze nie?
co do tych babcinych porad to prawda ale to na dolegliwości 1 trymestru miało pomagać.

rabbit
kochana Ty to zawsze coś biedulka...
mleko pomaga doraźnie, niby można rennie, ale to tak samo jak mleko działa przynajmniej u mnie. Najlepiej szklanka mleka letniego i potem dopijać po trochę po łyczku wody. Można też gaviscon to też powinno na zgage mdłości i inne takie podziałać.

mariolcia
podkręc swojego męża że potrzebujesz więcej jego pomocy, a poza tym to czemu Ciebie nie zabierze nad jezioro też?
Ja też zostane za tydzień sama bo M jedzie nad jezioro ale on ma obóz sportowy ze szkoły i to jest obowiązkowe na zaliczenie, a ja w tym czasie jade do rodziców i mam nadzieje że wyciągnę koleżanki nad wodę też gdzieś. Ale wiem co czujesz...
Twój chyba też młodziutki jest tak jak Ty i pewnie jeszcze ma niedojrzały "mózg" ? Jeśli tak to musisz przetrwać i dotrzeć się z nim, a z wiekiem dojrzeje.

kochane a ten bepanthen to właśnie te położne mówiły, że sutki robią się bardziej elastyczne i dzięki temu mniejsze ich uszkodzenia podczas karmienia mogą być, bo hartować gąbką czy coś, to nam nie wolno, najwcześniej ok 3 tyg przed porodem.
 
ja narazie mleko pije na zgagę ale pomaga na 5 minut...może mężuś pojedzie do apteki coś kupić bo normalnie masakra...
Mnie tez zgaga meczy.. Troche mi pomaga jogurt, tutAJ jest taki granulat ktory normalnie zazywa sie po posilku w celu ulatwienia trawienia, nazywa si brioschi i mi troszeczke ulgi daje, ale nic zeby calkiem niwelowalo zgage. Bede u lekarza, to go podpytam, bo mnie tez czesto meczy ostatnimi czasy..
 
Ewa, miłego weekendu życzę. Podobno ma być już cieplejszy, więc może morze wam wypali :-)
dobrze że nic poważniejszego się nie stało z pralką.
a co do męża, to jest 7 lat starszy... też myślałam że już mu minął okres niedojrzałości... a tu jest całkiem inaczej.:tak:
 
Sivi, dokładnie to samo, z tym że ten zamiast do kumpli na piwo to siedzi u teścia w pokoju i chlają te piwska.
mam jeszcze parę rzeczy do wygarnięcia... np. we wrześniu, dwa miesiące po ślubie pojechał sam z bratem na mazury... mnie się nawet o zdanie nie zapytał.

wiecie co mnie jeszcze zabolało? jak on wraca z pracy to się czule wita z psem, wycałuje, pogłaszcze... a do mnie nic. K**** to już pies ważniejszy ode mnie też jest?
Dlatego ja już nie wytrzymałam, tak jak piszesz sivi, dusiłam to w sobie... z nadzieją że na nowym mieszkaniu będzie lepiej, czekałam i to wszystko znosiłam...
a co do teścia... to już chyba zawsze będę miała ten uraz...

ale jakoś po tych paru postach od was, i po tym że wylałam to wszystko na forum lepiej się czuje...

nie ma co dusic w sobie , jak cos nie gra na spokojnie bez placzu i krzyku ( bo ksiazeta tego nie lubia :rofl2:) pogadac , faceta trzeba umiec podejsc :) troche dyplomacji , kobiecych sztuczek i powinno pomoc ;-)
dobrze , ze sie wygadalas !! nie mozna w sobie dusic wszystkiego

dziewczyny przepraszam że pytam ale moja babcia już nic nie pamięta ze swojej ciąży a poza tym były inne czasy itd. a z mamą nie utrzymuje kontaktu ani z ojcem ( są alkoholikami) i wychowywali mnie dziadkowie tak jak już pisałam ale skoro tak o wszystkim tu piszecie to pomyślałam że zapytam czy mocne bóle brzucha są normalne w tej fazie ciąży? mnie tak boli w nocy że aż się czasem przekręcić nie mogę ból jest rwący i kujący a mój ginekolog powiedział że to normalne mimo tego ja się martwię że coś nie tak jest wiec może wy wiecie czy to normalne ??

z tego co czytam na forum i nie tylko , to wychodzi na to , ze wlasnie sporo z nas ma jakies bole brzucha , klucia itd.
jak sie pytalam poloznej to zawsze mowi , ze to normalne , wiazadla , uscisk dziecka itd.
ale tez sie stresuje :( nie lubie jak mnie cos boli i nie wiem za bardzo od czego
na szczescie maly sie rusza wiec chyba jest ok :)))

Mnie na zgagę tez pomagają migdały, a moja koleżanka ma jakiś miętowy syrop na zgagę dla kobiet w ciąży. Ponoć znika od razu.
Mariolciaa - właśnie jak on jest zestresowany to tylko się chce przytulać:-D

sporo facetow tak ma :)

ja narazie mleko pije na zgagę ale pomaga na 5 minut...może mężuś pojedzie do apteki coś kupić bo normalnie masakra...

kurcze wsplczuje :-( niech mezus cos kupi nie ma co sie meczyc
 
EwaBanak - dziekuje:) na razie dzidziusia bedę wychowywała sama bo grzegorz wyjezdza do pracy za granice także zostane sama na jakiś czas ale jakos to będzie.. ja nie probowałam tych babcinych sposobów
Asionek-widzisz twoje dziecko kopie i wogole mój natomiast bardzo rzadko kopie wiec sie denerwuje ze coś jest nie tak:-(
Mariolcia- no to jesteś starsza ode mnie, moj chłopak jest ode mnie starszy 4 lata ale czasem zachowuje się gorzej niż dziecko takżę nie martw się napewno bedzie dobrze
 
Dominika, mężczyzna to wieczne dziecko...:-)
mąż wraca tak po 15 do domu, ehh

a ja zrobiłam rewolucję w kwiatuszkach. Wywaliłam hiacynta, bo już usechł całkiem, ehh w ogóle mu coś od początku nie pasowało u nas...ani na oknie, ani na półce... wywaliłam też kaktusa... jednego kwiatuszka przesadziłam do większej doniczki, bo już mu się ciasno robiło, i zasadziłam nasionko cytrynki... ciekawe czy mi wyrośnie...:-)

zmykam już na dzisiaj.
:-)
 
Ostatnia edycja:
Ah, oh nie tylko wy dziewczyny macie problemy z facetami. Moj czasem nie jest lepszy...
Pogryzlam sie z nim wczoraj na temat kupowania wyprawki dla dziecka. Ze za wczesnie. Ze oszczedzamy na samochod. Mi wiekszy samochod wcale nie jest potrzebny. On bogwie jaki chce, najlepiej max 2letni. I do tego vana... Krew mnie zalewa, co ma wanienka za 8f do samochodu za 8tys funtow??? Normalnie krew mnie zalewa...

Biore sie dziewuszki do gotowania waszych przepisow.
SALATKE GYROS, i ORGAZM!!!
 
reklama
Ah, oh nie tylko wy dziewczyny macie problemy z facetami. Moj czasem nie jest lepszy...
Pogryzlam sie z nim wczoraj na temat kupowania wyprawki dla dziecka. Ze za wczesnie. Ze oszczedzamy na samochod. Mi wiekszy samochod wcale nie jest potrzebny. On bogwie jaki chce, najlepiej max 2letni. I do tego vana... Krew mnie zalewa, co ma wanienka za 8f do samochodu za 8tys funtow??? Normalnie krew mnie zalewa...

Biore sie dziewuszki do gotowania waszych przepisow.
SALATKE GYROS, i ORGAZM!!!

i jeszcze polecam ptasie mleczko.. furorę zrobiło :-D

Co do wyprawki, mój narzeka że non stop na allegro siedzę a przecież i tak w tym miesiącu nie kupię.. nagle mówi że trzeba się zapisać do spółdzielni (300zł) no to ja mu że wolę dziecku kupić.. on że w sierpniu - ja że w sierpniu mamy dwa wesela! i trzeba będzie do koperty włożyć.. i co? nie dam się zbyć, czekam do piątku na wypłatę i zaszalejemy z didem :tak:

przyszły mi pieluchy z linku malutkiej i Vanish hihih.. obczaje i zdam relację :)

edit:
pieluszki mini z cyferką "2" (od 3-6kg), z hurtowni .. zobaczymy jak się sprawdzą w październiku ;)
vanish troche puszka pognieciona, pewnie wina poczty. Ogólnie jestem zadowolona.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry