WerkaMirek
Fanka BB :)
Wlasnie ja czuje jak by mi cos umknelo. Ze to wszystko za szybko sie potoczylo...Wiem ze to przykro zabrzmi, ale ja nigdy nie chcialam miec dzieci. Nudzi mnie terazniejsze zycie, zero rozrywki. Kazdy dzien wyglada tak samo, zadnej adrenaliny. Niespodzianki. Wszystko to same. myslalam ze macierzynstwo mnie zmieni. Ze bede szczesliwa ze bvede miala rodzine.
Czuje poprostu ze stracilam szacunek do samej siebie... przez stanie przy garach.
I wcale nie czuje sie szczesliwa u jego boku, nie raz sie mijamy w lozku i tyle. Prawie wogole ze soba nie rozmawiamy. Bo on ciagle pracuje i na przemian spi..
On wiecej uwagi poswieca swojej corce, jej zyciu niz mi samej
(
Czuje poprostu ze stracilam szacunek do samej siebie... przez stanie przy garach.
I wcale nie czuje sie szczesliwa u jego boku, nie raz sie mijamy w lozku i tyle. Prawie wogole ze soba nie rozmawiamy. Bo on ciagle pracuje i na przemian spi..
On wiecej uwagi poswieca swojej corce, jej zyciu niz mi samej

jak to angole mówią, trawa jest zawsze zieleńsza po drugiej stronie.. no to patrz.. ja miałam szkołę, pracę, znajomych, spełniałam się zawodowo a zazdrościłam wkoło matkom ich pociech.. nawet własnej siostrze i dopiero po czasie sobie uświadomiłam. Teraz siedzę w domu, studia skończone a ja narzekam małżowi że chcę się spełniać w zawodzie, dalej się uczyć itp.. prawda taka że jak się dziecko urodzi to wszystko się zmieni, będziecie pełnoprawnie, pełnokrwiście RODZINĄ i razem będziecie żyć.. zobaczysz że to co on teraz odczuwa do córki będzie tak samo odczuwał do waszej niuni