reklama

Październik 2011

a ja dzisiaj chodziłam po sklepach za sukienką na wesele i oczywiście nic nie znalazłam tylko znowu zasłabłam - jak wczoraj :(

chyba za sukienką będę musiała się wybrać na poczatku sierpnia do wrocka :(

A jej... To niedobrze, że tak słabo.... Uważaj tam na siebie. Ale nie wiem, czy w przyszłym miesiącu bedzie lepiej :( Oby tak :) Odpoczywaj tymczasem:tak:
 
reklama
no właśnie nie wiem co to sie ze mną dzieje? dzisiaj mam sr, to zapytam położnej :)
mi się wydaje, ze to maleństwo układa się na naczyniach i stąd te zasłabnięcia, ale spytaj na sr

odebrałam wyniki glukozy, CRP i moczu wszystko ok jedynie co glukoza na czczo lekko poniżej normy, ale zawsze tak mam, chyba taka uroda, no a w czwartek na reszcie wizyta u gina

Madzia daj znać jak wrócisz od gina

Werka to widzę, ze nie tylko ja miałam fatalną noc, tyle że ja przez opędzanie się od komarów :wściekła/y:

Cytryna zakupy dzidziowe są zdecydowanie uzależniające :)
 
Ja juz staram sie nic nie kupowac! Bo w komodzie brak miejsca!
Pozniej bede kolekcjonowac rzeczy na 3-6mies!:) O ile bombelek nie urodzi sie juz duzy!!
Dzisiaj daje czadu...Az mnie zaczyna juz to denerwowac! Cala noc, ranek i teraz co to za dziecko ze matce pospac nie da:-D:-D
 
jak ja bym przestała kupować to dzidzia by niewiele miała, bo nic konkretnego jeszcze nie mam

a mój mąż mnie wkurza, bo tylko gada, że trzeba zacząć coś robić w domu i tylko na gadaniu się kończy :/ zagroziłam mu, że jak nie ruszy tyłka to nie kupię łóżeczka i dziecko będzie ze mną spało w naszym łóżku a on może spać na fotelu :-D może coś dotrze do tej jego palantynki
 
Cytryna Ivi z ust mi to wyjęła zakupy dla noworodków to nałóg :).
hehe, masakra jakas, siedze i o niczym innym nie mysle, tylko jak zmienic pokoik, jakich ciuszkow brakuje, gdzie co bedzie stalo, a moze butelke, a moze nianie-kamerke, a moze lozeczko, czekam na mojego i jade szybko do ikei zanim mi zamkna oszalam, ludzie oszalalam !!! :-D
WerkaMirek a mnie to wcale nie denerwuje jak mały daje czadu, są chwile że aż jestem w szoku co mi wyprawia w brzuchu - wciąż to jest dla mnie niesamowite :zawstydzona/y:
ja tez nadal nie moge uwierzyc, i jak tylko moj F. jest w domu to go wolam zeby polozyl reke albo popatrzyl jak mi brzuch skacze :tak: a on sie cieszy bardzo, bo przynajmniej codziennie jest na biezaco i wie ze wszystko ok z mala :biggrin2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pysia - oh nie w takim sensie ze to cos zlego. Ze odczuwam te uczucie negatywnie...
Poprostu malutka przerzucila sie na tryb nocny. W wczoraj w dzien malo sie ruszala a pod wieczor dala czadu. Ze kiszole mi przewracala, i nie moglam zasnac. I ciagle mnie budzila wypinajac swe stopki, lokiec sama nie wiem co! A dzis czuje jak by mnie ktos patelnia trzepnal!

To jest uczucie wspaniale, ale moja wczoraj chyba ADHD dostala!!:-):-):-) I juz mialam troche dosyc!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry