ale cisza na forum:-) jeszcze tak nigdy nie było...
ja muszę wam oświadczyć oficjalnie że szwagierka jest zazdrosna o mojego męża



haha
co ona wczoraj w ogóle dawała, robiliśmy we dwoje gofry... i tak śmiesznie trochę nam to wychodziło....
ta udaje że coś szuka w kuchni... były przymknięte drzwi w kuchni, i mąż mnie przytulił... ta jakoś podpatrzyła i mówi "po co drzwi zamykamy, duszno jest, jakiś przeciąg by się przydał"


a na koniec, udaliśmy się do pokoju swojego... i mąż zamknął drzwi, zaczął mnie łaskotać co mnie bardzo śmieszyło... a ta krzyczy "R. weź wyjdź z psem, bo dawno nie byłeś"


ja już obczaiłam sytuację i zaproponowałam mężowi że pójdę z nim na spacerek wieczorem... to ona "K**** już prędzej ja bym z nią wyszła":-):-)
czarno na białym widać o co chodzi....:-):-)
elifit, współczuję grzybicy. tak jak piszesz bez lekarza się nie obędzie... trzymam kciuki, obyś szybko wiedziała czy to na pewno to i wyleczyła
justyś, w jakiejś gazecie czytałam było rozpisane co i ile wziąć zaraz znajdę
Lena, ale masz upały
monysia, to gratulacje dla męża:-)