reklama

Październik 2011

ajj też bym poszła na grzyby w tamtym roku byłam a takie pierogi były że aż mi ślinka cieknie :tak: miłego grzybobrania ;D

Dziewczyny czy wysyłacie czasem emaile o darmowe próbki lub wypełniacie jakies ankiety ? :)
Powiem wam ,że w internecie jest kupa takich rzeczy dla maluszków i czasem warto :-) fajnie dostac cos za darmo :-D a na dzisiaj mam darmowe cherbatki na laktacje za wypełnienie ankiety
Herbapol Pruszków
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Witam kobietki widze, ze kiepski nastroj paniuje na forum. Mnie na szczescie omija placz szerokim lukiem. Jakos jeszcze daje rade, ale ociezalosc i brak koncentracji mnie dobija. Wlasnie wrocilam z zakupow i biore sie za sprzatanie. Milego wochenende zycze wszystkim mamusiom. Trzymajcie sie cieplutko i nie dajcie humorkom
 
hejka mamuski
a ja wczoraj sie wyplakalam za wszystkie czasy pol nocy nie spalam tylko ryczalam tak strasznie zawiodlam sie na moim m.....ehh zreszta co tu gadac ;(
z tymi grzybkami to uwazajcie moja mama chciala byc dobra tesciowa i narobila grzybkow i dala mojemu i sie zatrul na szczescie duzo nie zjadl i nic sie takiego nie stalo ale bardzo zle sie czul byl caly spuchniety i stracil czucie na buzi wygladal jak by stoczyl walke na ringu....
 
Hej Dziewczynki,
Od kilku dni próbuję nadrobić zaległe posty, ale nie wyrabiam. Mam za mało czasu. Co przeczytam kilka stron to kilka nowych juz spisujecie. Nie nadążam za Wami ;)

A poza tym to u mnie smutno, bo w czwartek zaginął mi kot i normalnie nie mogę się pogodzić, z tym, że go nie ma.
Taki przytulak kochany z niego był. Czasem wycinał sie na wędrowki ale wracal po kilku godzinach, a teraz już druga doba mija jak go nie ma.
Musiało mu się coś stać. Moze sąsiad go dopadł, bo mu do gołąbków podchodził...
Dziś nawet rozwiesiłam ogłoszenia, ale tracę nadzieję niestety.

Smutno mi....
 
Ostatnia edycja:
cześć laseczki
ja tylko na moment, bo nadal remontujemy i nie mam czasu na nic dosłownie
ja teraz kłócę się też często z mężem, ale mam wrażenie, że z jego winy, bo cały czas mi narzeka, że po co sobie wymyśliłam teraz remont łazienki, brrrrr...... działa to na mnie jak płachta na byka
miłego weekendu
 
hejka a ja dzisiaj odpoczywam bo mała pojechała na cały dzień do babci, mąż też poza domem więc nawet obiadu nie robię :). Zaraz biorę książkę i idę do ogrodu trochę słonka złapać. Klapne sobie na leżaczku w półcieniu i bedę się delektowała ciszą i spokojem.
 
hejka mamuski
a ja wczoraj sie wyplakalam za wszystkie czasy pol nocy nie spalam tylko ryczalam tak strasznie zawiodlam sie na moim m.....ehh zreszta co tu gadac ;(
z tymi grzybkami to uwazajcie moja mama chciala byc dobra tesciowa i narobila grzybkow i dala mojemu i sie zatrul na szczescie duzo nie zjadl i nic sie takiego nie stalo ale bardzo zle sie czul byl caly spuchniety i stracil czucie na buzi wygladal jak by stoczyl walke na ringu....
Nat27 tule, ale nie załamuj się tak, w każdym związku zdarzają się gorsze momenty, dużo rozmawiajcie, mów o swoich uczuciach, bo chłopu to trzeba jak krowie na rowie. Nie stresuj się ze względu na dzidzie. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Będzie lepiej zobaczysz.
Hej Dziewczynki,
Od kilku dni próbuję nadrobić zaległe posty, ale nie wyrabiam. Mam za mało czasu. Co przeczytam kilka stron to kilka nowych juz spisujecie. Nie nadążam za Wami ;)

A poza tym to u mnie smutno, bo w czwartek zaginął mi kot i normalnie nie mogę się pogodzić, z tym, że go nie ma.
Taki przytulak kochany z niego był. Czasem wycinał sie na wędrowki ale wracal po kilku godzinach, a teraz już druga doba mija jak go nie ma.
Musiało mu się coś stać. Moze sąsiad go dopadł, bo mu do gołąbków podchodził...
Dziś nawet rozwiesiłam ogłoszenia, ale tracę nadzieję niestety.

Smutno mi....

Kiniutka może jeszcze wróci, koty czasami tak mają, może jakaś kotka ma ruję.
 
Wreszcie udało mi się przeczytać zaległe stronice... :)
Widzę, że u wielu z Was teraz jakiś cięższy psychicznie okres.
Ja tez się dzisiaj spłakałam jak bóbr, za tym kociakiem moim. Niby to tylko zwierzak ale tak się do niego przywiązałam że szok.
jewcia, pysia dzięki za słowa otuchy :*

Miałam Wam jeszcze ostatnio napisać, bo byłam u ortopedy z tymi moimi chorymi biodrami, żeby powiedział mi czy mam szanse urodzić normalni czy cc będzie konieczne. no i powiedział, żeby się nie martwić tylko rodzic normalnie. ale ja się boję jak cholera, że te moje stawy tego nie wytrzymają, no ale staram się być dobrej myśli. Bo wiadomo, cesarki nie chce, więc mam nadzieje, ze naturalny pójdzie bez komplikacji.

A dziś mam lenia totalnego. chyba nawet nei będe sprzatać. W czwartek robiłam szczegółowe porzadki bo miałam gościa to dziś sobie chyba odpuszcze dokłądne sprzątanie i ogarnę tak oogolnie, bo nic mi sie nie chce
 
reklama
kiniutka kot może jeszcze wróci, bo tak to już z nimi jest że jeśli ma się wychodzącego kota to czasami może wywędrować na kilka dni:tak:
ja dzisiaj miałam zamiar posprzatać, ale brzuch mnie zaczął boleć więc sobie odpuszczam, mój posprząta w poniedziałek :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry