reklama

Październik 2011

Zobaczymy co powie dziś dyrektorka na spotkaniu, z tego co wiem już wczoraj jakaś mama robiła awanturę. Dziś jak zbierzemy się wszyscy to ją chyba zjemy :wściekła/y:

Ja też śpię dupiato, młoda mi jakąś tentnicę uciska i drętwieje mi prawa ręka, budzę się bo nie mam w niej czucia, muszę trochę połazić co by krew do niej spłynęła i tak w kółko przez całą noc

Zabierz młodą bo z tego co kiedyś przeczytałam to ma zapędy ludożercze. Chciała zjeść braciszka !
Powodzenia, walczcie do skutku.

jagmar trochę się uśmiałam w jaki sposób pisałaś o twoich problemach z wodą, ale wiem że nie jest Ci do śmiechu, aby jak najszybciej pokazała sie woda w twoim domu.
Spoko ja też się z tego śmieję bo przecież płakać nie będę, chociaż już raz przeżyłam małe załamanie nerwowe.

a no tak :-p

ja nareszcie mam już łobiadek (jajca w sosie koperkowym
na specjalne zamówienie Męża) :-D
ciasto też się upiekło
a teraz biorę się za te buraczki
i więcej już dziś nie robię :no:
oprócz pójścia po Młodą do przedszkola ...

A mi sie marzy bananowiec. Chętnie bym je upiekła bo to jest ciasto, które zawsze wychodzi, no ale nie mogę ;(

Kurde takie aktywne jesteście a ja nic tylko leżę i mam tego powyżej dziurek w nosie.

a moja córka już w szkole. Strasznie się cieszyła, że znowu spotka się z koleżankami. A co do nocnych wizyt w toalecie, to ja teraz chyba latam już co godzinę. Nie mogę się doczekać porodu, bo wtedy chyba jednak będę wstawać rzadziej :)
Też poczytałam sobie ostatnio jakieś forum mam rodzących w poprzednich miesiącach i okazuje się, że jako październikowe mamy trzymamy się chyba najlepiej. Oby tak dalej :)
Femka muszę cię zmartwić troszeczkę. Nie wiem jak to było u innych dziewczyn ale ja po porodzie nie nadążałam z chodzeniem do toalety. Może przez to, że w ciąży byłam opuchnięta i organizm pozbywał się nadmiaru wody ale jak już połóg minął to ale było bosko bez tych ciągłych wizyt w wc.
A mnie dopadło przeziębienie! cudnie cholera!!!! całą ciąże się trzymałam!!!! smarkam, kicham, a gardło mnie tak napieprza że mnie rzyganko dopadło, mój marny apetyt już całkiem szlag trafił!!!!! Jesu! jak się glistowato czuje!!!! ide spać.

3maj sie dzielnie i zdrowiej szybko, żeby mieć siły na poród.
 
reklama
Miłka zrobiłabym tej babie z d.... jesień średniowiecza. Co za głupota i co za pedagog z niej.

A ja am napiszę dzisiaj o moim miejscu zamieszkania to mi wszystkie jak nic pozazdrościcie. Mieszkam za miastem w pięknej okolicy. Lasy pola, łąki i piaszczyste grogi, brak placu zabaw dwa sklepy. 25 km do miasta w którym się wychowałam więc w sumie blisko i w miarę szybko. Poza małym szczegółem, że jest to dom rodziców ;(. Mój tata wymyślił sobie, że w ramach oszczędności będziemy mieć studnie i nie podłączył się do wodociągów tak jak to zrobiła większość sąsiadów. I tu się zaczynają schody bo właśnie woda nam się skończyła. Tak, tak nie mam w czym prać i o kąpieli to też mogę zapomnieć bo trzeba oszczędzać. Bardzo ekologicznie. Do picia woda jest bo jest z jakiejś specjalnej głębinowej studni ale prania nie ma. Właśnie wczoraj zaczęłam prać maluszkowe ubranka a nie wspominam o tych hałdach prania Zosiowego i naszego, które czeka na swoją kolej. 21 wiek :-D. Nie mogę doczekać się przeprowadzki do Poznania do małego mieszkania na małym zatłoczonym osiedlu bez parków i lasów ale za to z wodą.

O matko to wspolczuje. Bez wody to jest strasznie upierdliwe. A wrzuc przepis na bananowca jak masz :-) Brzmi pysznie!

jagmar - tarka i do rzeki ;-) no niestety ze studniami głębinowymi tak jest, że latem mogą cieńko zipać...

Zadzwoniłam do kuratorium oświaty i babka ma do dyrektorki przedzwonić, że by nam na spotkaniu wytłumaczyła o co chodzi. Nie wiem po co nowe dzieci przyjmowali jak dla innych teraz nie ma miejsca.

Podreczcie ich tam, dobrze ze nie jestescie sami tylko kikloro dzieci to dotyczy, w grupie latwiej cos zdzialac.

Hej Kobity

trochę mnie nie było...szykowzałam rozdartego do przedszkola...teraz mam mniej więcej 5 godzin z bani :-p:-p:-p

pozmieniało się powiem wam...ja oczywiście odkąd w domu siedzę to nic nie wiem oprócz tego co się na osiedlu dzieje :-D:-D
...a mianowicie zniesiono stałą opłatę 125zł za przedszkole i od 8-13 przedszkole jest darmowe a płaci się tylko za wyżywienie 5zł dziennie...wszytsko po 13 płatne jest 2,1zł za godzinę ....pytam jak się połapią kto kiedy dzieciaka odbiera itp....powiedziano mi ze będa czytniki :szok::szok: jednym słowem będę dzieciaka logowac i wylogowywac z przedszkola :-p:-p kolejny numer którym się staniemy :-D:-D

trzymajcie się kochane...ja się zbieram po tego mojego łobuza

Hehe no wlasnie u nas tez cos takiego zrobili, czytalam w gazecie o tym. Technika idzie na przod :-p
 
ehh.. nici z usg na drzwiach powitała mnie kartka 02.09.2011 r. nieczynne przepraszamy ;/ dobrze ,ze w soboty tez tam robią usg bo bo w pon. wizyta ... a więc usg jutro jak dojde cos mnie biodra bolą tak dziwnie jak chodze :-( i wogle taki dzien do dupy ,ze az szkoda słów....
 
justyś naciesz się Mężem ile wlezie, a my tu będziemy cierpliwie na Ciebie czekać;)

Miłka z tym przedszkolem to masakra jakaś. Przeciez oni w ten sposób dziecku niejako krzywdę robią, bo nie dość, że nie będzie stymulowane do rozwoju to jeszcze oddzielone od dotychczasowej grupy. Zupełnie bez sensu. Babka musi znaleźć na to jakieś rozwiązanie. Przyciśnijcie ja porzadnie, niech ruszy głową

Rudson no słyszałam właśnie o tych zmianach. Ale w sumie to chyba na dobre wychodzi więc i te czytniki da się przeżyc ;)

sivi trzymaj sie dzielnie i wracaj do zdrowia ;*

kiwi to u Was się wcześniej nie umawia na USG tylko tak na chybił trafił przychodzi? Czy byłaś umówiona a oni nie poinformowali, że dziś nie czynne? Mam nadzieję, że jutro się wszystkiego dowiesz i zagladniesz między nóżki :)
 
z usg jest tak ,ze gin daje skierowanie w konkretne miejsce i trzeba zrobic przed następną wizytą i tam też się nie zapisuje tylko jet czynne od 13-16 i poprostu jak to przyjdzie i kolejke sobie zajmie ale traf chciał że dzis było nieczynne
 
Hello!
Wreszcie doczytalam i ten watek:) Wrocilam z przedszkola i sobie odpoczywam, bo tak mnie wszystko napiernicza ze juz chodze jak kaczka;/

Popieram gosiane z ta lanolina, juz kiedys pisalam ze uzywalam, a jest to czysty tluszcz, wiec nie ma potrzeby zmywania przed karmieniem... Po za tym sutki przez to ciagle ssanie robia sie suche, maja tendencje do strupkow, wiec jak najbardziej trzeba je natluszczac, zeby mniej bolaly, ciagnely...

Jak lubicie ciacha z bananami, to chlebek bananowy polecam, bo tez zawsze wychodzi a do tego oprocz niewielu skladnikow potrzeba tylko miski i widelca, zeby blyskawicznie wszystko wymieszac... A ciacho wilgotne i pyszne, moja cora sie zawsze zajada ze smakiem:)

Milka u nas podobna sytuacja, ale mi to chyba raczej odpowiada... Przy czym u nas w przedszkolu to jest taka rotacja ze malymi grupkami dzieci dochodza, albo odchodza... Poza tym rano i czasem popoludniami grupy sie laczy, wiec mloda ma czesty kontakt z ta najstarsza grupa i z wiekszoscia pan w przedszkolu... No coz jest to grudniowe dziecko, wiec rocznik niby starszy, ale jeszcze 4 lat nie ma, a w szkole jestem pewna ze sobie da rade spokojnie,a i tak rok lub dwa pochodzi do starszakow....

Rudson, no to ciekawie z tym podbijaniem karty:) U nas babki zawsze zapisuja kiedy dziecko przychodzi i odchodzi, a i tak sie tylko za jedzenie placi:)

No wlasnie mam pytanie do mam przedszkolakow... Jak sie maluszek urodzi zamierzacie zatrzymac starsze pociechy na jakis czas z Wami w domu? Bo ja tak sie wlasnie zastanawiam.... Po pierwsze z przedszkola rozne zarazy dzieciaki przynosza, co niekoniecznie jest wskazane przy noworodku, ale glownie mi chodzi o to zeby mloda uczestniczyla dosc aktywnie w pierwszysch tygodniach zycia maluszka, zeby czula sie potrzebna...
Zwlaszcza ze R pewnie troche urlopu wezmie i nie chce zeby sie dziecina czula jakas wyrzucona poza nawias... Czyli ze mama i tata z braciszkiem w domu, a ona musi do przedszkola... Zaznaczam ze moja cora to domatorka i przedszkola jej nie bedzie zal;)

Anek, u mnie placki z sosem byly wczoraj i tyle narobilam sosu ze jeszcze na nastepny raz zamrozilam:) A poniewaz moja rodzina malo roslinozerna, to do sosu dalam full warzyw i nawet placki oszukalam i starlam do nich cukinie i pieczarki:) Ale dla moich cukrow, to ta potrawa lekko zabojcza byla, ale pewnie za duzo zjadlam, bo takie dobre bylo:D

Jagmar, kurcze no to nieciekawie z ta woda, zwlaszcza jak sie ma dzieci.... a w dalekich planach ta przeprowadzke macie? U nas to bylby dramat jakby pradu zabraklo, bo wszystko co mozliwe w mieszkaniu wlacznie z ogrzewaniem i ciepla woda mamy na prad;/

Sivi to sie kuruj jakos domowo! Ja sie wlasnie modle zeby zadne z nas nie zachorowalo, zwlaszcza jak sie maluszek na swiecie pojawi, bo to dopiero katastrofa by byla...

Icarium, ja to ciagle mam podwyzszone cisnienie, zwlaszcza u lekarzy i tez mnie bacznie obserwuja, az jakas presje odczuwam, ale innych objawow zatrucia nie mam... W kazdym razie przez cisnienie mi wywolywali porod w poprzedniej ciazy...
A jak Twoj synus? Myslisz ze da rade spokojnie bez mamusi? Bo moja na czas szpitala u tesciowej bedzie i wiem ze bedzie zadowolona, ale i tak sie boje ze bedzie tesknic, a juz prawie 4 letnia baba... No i mam nadzieje ze mnie doppiero na cc zostawia na pare dni, bo dluzszego pobytu to wole sobie nawet nie wyobrazac;/

Justys, to milego integrowania sie z mezem!:)

No i to chyba na tyle narazie, bo juz nie pamietam czyjeszcze mialam cos do kogos:D


Ale mialam fuksa, polaczenie z netem mi sie zresetowalo i musialam hasla do modemu szukac, a takiego posta wypracowalam, ze chyba bym sie zalamala jakbym przed wyslaniem nie skopiowala:D
 
kobiety a powiedźcie mi jakie tabletki przeciwbólowe można brać karmiąc piersią?
chyba paracetamol, coś jeszcze? bo sobie chyba kupie żeby były przy mnie w razie silnych bólów poporodowych związanych z obkurczaniem się np macicy
 
reklama
Kasiadz, mi ginka przepisala lek na bole po cesarce, ale o dziwo nawet nie wykupilam leku i nic przeciwbolowego nie potrzebowalam... Natomiast jak mialam skurcze po tabletkach na oczyszczenie macicy po poronieniu, to paracetamol nie pomagal nic a nic, tylko ibuprofen, ale tego raczej trzeba unikac podczas karmienia. Najlepiej popytac w szpitalu jeszcze przed wyjsciem, w kazdym razie np. mnie samo obkurczanie sie macicy jakos bardziej nie bolalo, wiec tabletek zadnych nie potrzebowalam...
A tak na marginesie paracetamol, to u mnie w domu zawsze jakis awaryjny sie znajdzie:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry