Dziewuszki jutro postaram sie opisac porod. I wstawie zdjecia. HJuz dzisiaj nie mam sily, wypisy, papiery itd. Wymeczylo mnie to...
No i nie moglam sie doczekac wkoncu wypisu.
Sivi - moge powiedziec tylko tyle. Jestem bardzo zadowolona. One zrobily wszystko zebym nie pekla. Masowaly mi krocze w trakcie porodu, dopingowaly dochowo, masowaly plecy, ramoona. I moja mama i mirek byli przyu porodzie. Choc mama wychodzila bo sluchac nie mogla krzykow!!
Ja zostalam dluzej prawie 3dni, zwiazku moim krwawieniem. Bardzo po porodzie krwawilam. I mialam problem z urodzeniem lozyska, nie wyszlo cale, i musieli mnie czyscic . Ale to byl pikus....
Mleka mam tyle ze wykarmic mogla bym porodowke. Tak mnie cycki bola, twarde jak z silikonu! Do laktatora brak mi sil, bolesne i wylecialo tylko tyle mleka ze szkoda gadac...
Nie wiem co juz robic, mrowienie mam w nich i sa gorace. Moze oklady z kapusty??