reklama

Październik 2011

Sery pleśniowe można jeść jak są zrobionego z pasteryzowanego mleka:)

Mnie lekarka powiedziała, że wszystko mogę jeść tylko z umiarem:-) No, wiadomo, że bardzo niezdrowych rzeczy jeść nie można, ale jak tak zrezygnujemy ze wszystkiego to, co nam się urodzi? Jakieś rachityczne dziecko z alergiami itp. dolegliwościami. Za czasów naszych mam tak się nie wydziwiano. Z drugiej strony my żyjemy w gorszych, zanieczyszczonych czasach...Najzdrowszy jest zatem złoty środek i nie przesadzać w żadną stronę.

Ja ostatnio zauważyłam u siebie wokół sutek takie otoczki - pierścienie. czy któraś z Was też tak ma?

Kachutka - nawet blada kreska to ciąża:-)

Ale ona jest blado blada, nawet gdyby chciałą Wam ją pokazać, to na zdjęciu nie wyjdzie, bo trzeba się mocno przyjżeć żeby ją zobaczyć...:wściekła/y:
 
reklama
Hmm... wydaje mi się że dziwną masz lekarkę. Zarówno w ciąży jak i podczas karmienia piersią NALEŻY JEŚĆ WSZYSTKO. Tylko w Polsce (o której za granicą mówi się, że jest daleko za murzynami...) pokutuje nadal, niestety, stwierdzenie "dieta kobiety w ciaży" i "dieta matki karmiącej". To paranoja! Jeśli w ciąży je się normalnie (a nie obżera), zjada się dużo owoców i warzyw, to spokojnie od czasu do czasu można sobie pozwolić na kawałek żeberek czy karkóweczki z grilla, chipsa, kotlecika schabowego czy bigosik, a nawet szklaneczkę coca-coli! Słodycze też. Oby tylko nie codziennie i nie w przesadnych ilosciach. jedynie należy uważać na surowiznę (listeriozę) czyli szynki parmeńskie, wędzone ryby czy polędwicę łososiową. Co do serów pleśniowych to dotyczy to wyłacznie serów dobrej jakości, a nie serków typu Turek Camembert. Jestem przykładem takiego odżywiania. Karmiąc piersią jadłam WSZYSTKO, bo dziecko w łonie czuło w smaku wód płodowych to co jadłam i się przyzwyczaiło. Wiec powiem więcej - nagła zmiana diety po porodzie (a co za tym idzie inny smak mleka niż wód płodowych) jest nie wskazana! Dziecko w takiej sytuacji potrafi odrzucić pierś bo smak mleka wydaje mu się obcy - uważajcie! Mam koleżanki, których dzieci są alergikami, które miały problemy z brzuszkiem - owszem, te musiały stosować diety aby karmić piersią, lub przechodziły na butelkę. Ale to może 3-4 dziewczyny na 50! Reszta je normalnie.

Nie wiem czy to bylo do mnie, ale jesli tak to nie uwazam ze mam dziwna lekarke. Z rzeczy ktore zabronila jesc to surowe mieso, wedzone ryby, sery plesniowe i owoce morza.. no i mowila ze lepiej unikac grilla. Nie wydaje mi sie ze to duzo. Ja uwazam ze trzeba jesc wszystko owszem, ale na te artykulu ktore wymienilam bede uwazac, nie chce po prostu ryzykowac skoro nie musze i tyle. Oczywiscie trzeba zachowac zdrowy rozsadek, wiec jesli bede miec ochote na grilla to go zjem raz na jakis czas.

kachutka ja mialam blada w pierwszej ciazy, nastepnego dnia zrobilam czulszy test i juz lepsza;) gratulacje!!!
 
zoszka, wczesniej nie sprecyzowałaś o co chodziło lekarce :-) Teraz już widzę, że to normalna babeczka, a bez tych produktów które wymieniłaś da się żyć, damy radę :-)

kachutka witamy wśród październikowych mam! jesteś mamą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
dobranocka - ciekawa ta kwestia odżywiania w łonie matki i poza. Faktycznie dużo kobiet narzeka, że dziecko nie chce jeść mleka z piersi. Wiadomo, że trzeba uważać, co się je żeby obniżyć ryzyko wzdęć, ale ciekawe spostrzeżenie:-)
 
reklama
hej dziewczyny...widziałam że edytka dostała @ szkoda....kurde...a co z mamuśką??
Jak tam dziewczyny się czujecie?? jak wasze objawy??

Ja mam cały czas plamienia więc muszę leżęć....i straszne mdłości...masakryczne.....

dzisiaj byłam na badaniu bety i mam 99 475....bardzo wysoka chyba będą te bliźniaki:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry