o kurcze dziewczyny widzę że wiele "Zaprzyjaźnionych" tutaj... ja sie nie znam i nie jestem pewna, ale chyba nie mam takiego przyjaciela, chociaż nie powiem, żeby wypróżnianie teraz było przyjemnością;/;/
kasia
mamy rozumieć że jak Cie nie ma to rodzisz

?- ooooo cofam, bo widze że sie pojawiłaś... no to czekamy
z tym gmeraniem to ja mam w trakcie skurczy nieraz tak że mała jakby mi główką waliła/ cisnęła z całej siły w piczę i to tak bardzo boli, że dziś na wykładzie aż podskakiwałam chwilami....
Asionek
też co chwila jestem na kibelku, bo ciągle mnie suszy i dużo pije wiec latam w te i we wte...
Tobie to naprawdę trzeba pozazdrościć formy! oby wszystkie Twoje porody były taki- bo mam nadzieje że na tym jednym nie zakończysz
justyś
pewnie że dopracujecie wszystko- z czasem i cierpliwością oczywiście

a męża angażuj w opiekę i zajmowanie się dzieckiem, bo potem znowu wyjedzie... a narazie cieszcie się sobą kochani.
elifit
ale te przepowiadacze są nieznośne nieraz- np u mnie s ą kryzysy od paru dni. Ja nie chce sie męczyć kolejne dwa tygodnie;/ jak ten olejek podziała to ja też to za tydzień próbuje, bo te skurcze mnie wykończą nerwowo, psychicznie...
a Twój dzidź w nocy sypia bez problemu? czy ani w nocy ani w dzień?