elifit
Moderatorka
hej,
współczuję problemów brzuszkowych, u nas co prawda czasem sie zdarzy mega stękanie ale ryku parogodzinnego (odpukać) nie było.
za to mały dziś co chwilę wisi na piersi i nie da odpocząć moim poranionym brodawkom
ja na szczęście mam pomoc męża i pomoc z zewnątrz też czasem się znajdzie, tym bardziej że ja codziennie uczę angielskiego i przez 1-2h mnie dla dzidzia nie ma.
współczuję problemów brzuszkowych, u nas co prawda czasem sie zdarzy mega stękanie ale ryku parogodzinnego (odpukać) nie było.
za to mały dziś co chwilę wisi na piersi i nie da odpocząć moim poranionym brodawkom

ja na szczęście mam pomoc męża i pomoc z zewnątrz też czasem się znajdzie, tym bardziej że ja codziennie uczę angielskiego i przez 1-2h mnie dla dzidzia nie ma.
to wlasnie nie jest placz tylko wrzask ... czasami przez sen jak go brzuch meczy tez tak zapiszczy okropnie 
jest kiepsko. Dzis byla kapiel w nadmanganianie potasu i clotrlimazolum na tylek. w bambino tez sie zaopatrzylam, a tormentiol niestety nie dal rady. Eh, momentami nie daje juz rady
