reklama

Październik 2011

mój kupił mi na przeziębienie prenatal grip i tantum verde, może coś pomoże.
A teraz próbuje uśpić Tośkę a ona nie ma ochoty na sen :(

kupiłam dzisiaj małej prezenty:)
na mikołaja:http://allegro.pl/tiny-love-grzechotka-kwiatek-kwiatuszek-i1917264690.html
i pod choinkę:http://allegro.pl/karuzelka-4-ksiazki-czarno-biale-kontrasty-24h-i1945146004.html
myślałam że łatwiej będzie znaleźć prezent dla takiego małego dziecka, ale musiałam się trochę naszukać i się udało:) mam nadzieje że małej się spodobają prezenty od rodziców
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej
Codziennie czytam forum ale jakoś nie mam weny na pisanie i tak już chyba tydzień minął. Jakoś zmęczona jestem ale trudno się dziwić skoro jest tak późno a ja siedzę przed TV. Wczoraj mała była aktywna do 1 w nocy a dzisiaj śpi od 21, zamiast razem z nią spać to oglądam meble z ikei.
Niedługo się przeprowadzimy tylko jeszcze meble do kuchni musimy dostać i skręcić :).

Mam nadzieje, że Wasze problemy brzuszkowe szybko się skończą. Ja się cieszę, że mała takich chec nie ma. W sumie to jest bardzo spokojna i jak nie śpi albo nie je to robi takie wielkie oczy i ogląda świat ( ze smokiem w buzi oczywiście). Czasem jej się nudzi i przez chwilę trzeba ją na rękach ponosić.

Ehhh mi się dzisiaj przypomniało, że muszę wizytę poporodową u gina odbębnić. Już czas a ja się nawet do lekarza nie zapisałam :no:
 
Jejku dziewczyny mam doła naprawdę już wymiękam ta moja stęka całe noce brzuch pręzy sie bąka nie puszcza i tak w koło :-( no i oczywiscie ma nietolerancje laktozy ale to podobno dużo dzieci ma, no i po 3 mies niby ten enzym co trawi laktoze ma sie pojawić i ma być lepiej tylko ile jeszcze tych nocy przestękanych.....:-( teraz tez zasneła ale co chwila stęka i ja wybudzają te bąki:angry: jest opcja odstawienia od cyca i dawania Nutramigenu czy czegos takiego ale lekarz nie zaleca czegoś takiego nazywają to lekką kolką i że układ pokarmowy sie ukształtuje :-(

Poza tym stękaniem jak śpi jes superowa tylko ja już nie mam siły jakoś :-( boziuuu ale mam dzis humor:-(
 
Ostatnia edycja:
hej
ja już po wizycie poporodowej która wygładała tak:wypisanie zaświadczenia do becikowego,wręczenie darmowego opakowania tabletek i pooglądaniu mojej małej i tyle haha
 
Halo :-)

u nas przeziębienie ładnie na wszystkich się rozeszło :confused2: ja mam katar, Hela również :confused2:

na samą myśl o sezonie zimowym szlag mnie trafia bo u nas to niekończące się pasmo choróbsk...
 
Witam się i ja :-)

Ja ostatnio chodziłam bardzo podminowana, zaczęłam się już martwić ,że moja tarczyca znowu daje o sobie znać i będę musiała wrócić do tabletek (miałam odstawić tabletki od dnia porodu na dwa miesiące i zrobić ponowne badania) A tu się okazuje zupełnie co innego
lup.gif
hahaha.gif
Dostałam pierwszą @ mimo ,iż od 9 dni biorę azalię, ale niespodzianka
36_2_4.gif
 
Marti ja cie rozumiem w 100%. U mnie ciagłe jeczenie, stękanie, wycie....już nie moge....złoszczę się a potem jak widzę jak mały na mnie parzy mięknę w 3 sek i wyrzuty sumienia jak mogłam się zezłościć. I na dodatek od 6 rano wrzask że mam wstawać i pomasować brzuszek i przykładać nogi do brzuszka żeby zrobić kupę. I jak tylko zaczynam od razu uśmiechy,

Po 2 bardzo gwałtownym napadzie kolki złamałam się i kupiłam nutramigen ale potem doszłam do wniosku że to nie jest zbyt mądre bo tam dziecko nie ma kompletnie co trawić i układ pokarmowy sie nie nauczy jak ma sobie radzić. Więc czekam, czekam, czekam....i chce mi się ryczeć już od tego czekania, zmęczenia i głupich wyrzutów sumienia.

Z miłych rzeczy, mały diabeł uśmiecha się pełną bezzębną buźką ale...tylko i wyłącznie na mój widok :D.
 
reklama
Cześć kobitki :)

U nas masarnia.... Mały dostał katarzysko, cały nosek zdarty od fridy bo tak sie wyrywa... A ja juz nie wiem co mam zrobić. Charczy ale boje sie, ze znow mu krzywde zrobie ;/ Na dodatek dzis musze jechac na badanie słuchu z małym. A męża nie ma wiec sama musze temat ogarnąć. Mieszkanie zamieniło sie w nore, ale może wieczorem sie wezme :baffled:

Na szczęście od tygodnia nie mamy kolek. Cud ten śmiem przypisać duszonemu kurczakowi w koprze włoskim jaki jem dwa razy dziennie. Tak myślę.... Bo nagle zniknęły:eek: A nie mam odwagi odstawić kurczaka :-D ESPUMISANU też już nie daje... Tylko wieczorem jak Marek robi si płaczliwy masuje oliwką brzuszek i stópki ok 10 minut. Ale myślę, że to i tak jakieś napięcie wieczorne a mały marudzi bo potrzebuje bliskości na rękach;-)

My już becikowe mamy przyznane i część już roztrwoniona :-D


A jak tam po Andrzejkach :)? Bo ja sobie w wosku córeczkę z dwoma kucykami wylałam :eek::-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry