Ivi1
Fanka BB :)
Moja ma te krostki od kilku tygodni, pediatra powiedziala ze to tradzik niemowlecy i przejdzie, ale ze miala strasznie duzo to dala mi masc lagodzaca, krem wlasciwie ale z apteki - nazywa sie dermoflan.. No i krostki sa, ale jakby mniej i nie sa juz takie czerwone jak wczesniej.cytryna - napewno cos jest, ja tez mieszkam w malym miastyczku i to na obrzezach, wiec do centrum mam z 2,5 km - nie jest duzo ale zima z wozkiem to masakra! a niestety jak narazie mamy tylko 1 autko, malz obiecal ,ze mi "poszuka" cos w nowym roku, wiec bede obilna i nawet an zwykle ploty bede mogla wyskoczyc:-)
jak narazie szaleje burza sniezna od rana wiec nawet nie wystawilismy nosa za drzwi..
mojemu jak narazie sie nie ulewa, ale te wszystkie odglosy ktore wydaje podczas jedzenia i po to mnie stresuja..
u nas pieluszki 2 za male sie wydaja, a 3 troche za duze - ale to dziecko rosnie:-)
my do lekarza w przyszly czwartek - pediatra i ginekolog, zobaczymy czego sie dowiemy. A maja wasze dzieciaki te krostki hormonalne? moj maly caly jest zsypany tzn policzki, nieladnie to wyglada ale podobno trzeba poczekac az samo przejdzie
no i zaczynamy spac w lozeczku tzn dotychczas spal w lozeczku i w gondoli z wozka:-):-) lubi jak jest zapatulony na ciasno,ale zaczynam przyzwyczajac do przestrzeni:-)
Moja jeszcze w wozku, jak ja klade w lozeczku to niespokojna i sie budzi, wiec jeszcze poczekam
Daj znac jak beda szly postepy z przyzwyczajaniemdo lozeczka, chociaz i tak, poki mamy kolki, to bedziemy spaly wwozku bo sie bujamy 


dobrze, że w nocy wali jedną kupę koło 4:00 i jest spokój