reklama

Październik 2012

reklama
Cześć dziewczyny!

mimii - kciuki za formalnośc:-)

Wczoraj byłam cały dzień na nogach, z wyłączeniem 2h kiedy siedziałam na dupsku na kamieniach nad rzeką i do teraz mnie boli:-D Nawet dałam radę, palce w dłoniach ok, stopy ok - tzn. czuję że mogą być troszkę podpuchnięte, ale nie widzę tego. Pojechaliśmy nad górski strumień gdzie woda taka zimna i czysta, wymoczyłam w niej nogi - boszzzz, jaka ulga :-D
Dziś już trochę chłodniej, wiaterek wieje mi na przestrzał przez mieszkanie ale jak się słonko obróci i zacznie mi świecić na zachodnią ścianę, to trzeba będzie okna pozamykać i pozasłaniać... Ale coś czuję, że będzie burza dziś...

Mina, ja też mieszkam w bloku z cegły. To stare budownictwo i m.in. dzięki temu nie mam mikroskopijnej kuchni:-D

Ja w ogóle teraz wpadłam na iście genialny pomysł - robię sobie kawę mrożoną, z dużą ilością mleka i lodów - kawa mnie budzi rano i super chłodzi. To takie odkrywcze, prawda?:-D
 
Karola to widzę, że my podobnie z wagą :tak: Ja również mam 52 kg :-p
A u mnie znowu upał. Muszę wybrać się na jakieś zakupki, ale jak widzę ten samochód w słońcu pod domem to mi się odechciewa.
Dobrze, że chociaż nie puchnę przy tych upałach, ale M się wczoraj ze mnie śmiał że dyszę jak jakaś lokomotywa :-D
No i na wieczor uruchomiliśmy nasz klimatyzator, ale było fajnie chłodno :tak: A dziś mam w planach kąpiel w baseniku, nawet M mi wczoraj materac napompował, ale tak dziś pomyślałam, że jak materac będzie na wysokości piersi to raczej będę miała problem żeby się na niego wczołgać :dry: Muszę coś wymyśleć:dry:
 
netika no popatrz człowiek mieszka w Bielsku od urodzenia a tak mało jeździ muszę w końcu zasuszyć mojemu głowę żeby pojeździć gdzieś, mieszkamy w tak pięknych okolicach a mało gdzie człowiek był ,lasy,rzeki.jeziora ech aż poczułam chłód tej wody :-D
 
reklama
Karola to widzę, że my podobnie z wagą :tak: Ja również mam 52 kg :-p
A u mnie znowu upał. Muszę wybrać się na jakieś zakupki, ale jak widzę ten samochód w słońcu pod domem to mi się odechciewa.
Dobrze, że chociaż nie puchnę przy tych upałach, ale M się wczoraj ze mnie śmiał że dyszę jak jakaś lokomotywa :-D
No i na wieczor uruchomiliśmy nasz klimatyzator, ale było fajnie chłodno :tak: A dziś mam w planach kąpiel w baseniku, nawet M mi wczoraj materac napompował, ale tak dziś pomyślałam, że jak materac będzie na wysokości piersi to raczej będę miała problem żeby się na niego wczołgać :dry: Muszę coś wymyśleć:dry:


Belka co za klimatyzator?? wszystkie jakie widzialam takie mniejsze to mialy tę rurę odprowadzającą, wiec dla mnie odpada - musialabym dziure w scianie zrobic, zeby ją poza mieszkanie wystawić :sorry2: wiatrak to nie to samo co klimatyzator, ale przynajmniej daje uczucie ruchu powietrza, a niestety mieszkam w bloku z wielkiej płyty, to samo mowi za siebie..
ptyśka - ubaw po pachy miałam oglądając te smoczki :-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry