reklama

Październik 2012

Z powodu upałów też kiepsko sypiam i jeszcze te ciagłe latanie do wc:wściekła/y:. Wczoraj w nocy taka burza nad ranem przeszła, ze nawet młoda sie obudziła i płakała bo się bała. Ale chłodniej to tylko na chwilkę się zrobiło, niestety.
Oj Mój Kaj tez około 1 w nocy do nas przydreptał bo jak walnęło grzmotem to nawet moje koty zebrały się w grupkę przy naszym łóżku..
a ja nie wyspana bo we 3 niewygodnie spać i gorąco.

:-)

Mam takie pytanko czy wy też nie macie czucia na brzuchu ? tak w okolicach pępka i wyżej? ja się drapię i nic nie czuje troche mnie to przeraziło :-(
spokojnie, czujesz tylko mniej.. skóra się rozciągnęła w tym miejscu najbardziej i neurony czuciowe są teraz mniej gęsto niż były.. uczucie jakby ścierpła ręka, też się podrap to nie czujesz..
namaluj kropki na baloniku co 2mm potem go nadmuchaj i zobacz jak się rozjadą.. to coś takiego


pocieszylas mnie, bo teraz juz wiem ze mozna takie cudo zamontowac w mieszkaniu w bloku! Mina, moja zbawczyni, podeslij mi prosze namiar na ten klimatyzator (moze byc priv),
widzialam wczoraj pogode na 2tyg - przez cały ten czas po 34stopnie :szok: wyprowadzam sie z Ziemi
Majeczka.. ja mam torell dokładnie taki:
Klimatyzator przenośny Torell | Pilot | Kurier 0zł (2430721907) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
mąż go kupił już 2 lata temu, teraz są pewnie nowsze.. ale wpisz w Allegro klimatyzator przenośny to wyskoczy dużo w różnych cenach...
ważne dla mnie w nim to że ma funkcję grzania. Jesienią i wiosną kiedy centralne w bloku nie działa włączamy na kilka minut i mamy ciepełko a szczególnie przyda się kiedy mała się urodzi.. po kąpieli do cieplutkiego pokoju ją zaniosę niech fika z goła pupą.. :-)

A z tą ziemią to się zgadzam.. jest nawet tekst
BOŻE ZATRZYMAJ TEN ŚWIAT! JA WYSIADAM!



J
Mamy straszny bałagan na podwórku a z mojego ogródka wrzywnego prawie nic nie zostalo:-(

przykra sprawa z tym ogródkiem.. :-(człowiek się stara, dba, pielęgnuje a tu jedna nocka i po wszystkim..no to macie teraz masę pracy.. a pomyśl że to tylko ogródek, ludzie domy tracą w nawałnicy..:szok:


A u mnie po burzy wietrznie i całkiem przyjemnie.. na razie

teraz zasłużona kawusia
 
reklama
hejka. ale upał... przed 8 rano już było 21 stopni:szok: eh...
dobrze ze wiatrak chłodzi. ja dziś w pracy... 12h...
czekam na telefon ze szkoły kiedy odbiór dyplomów... :-)

w środę USG znowu zobaczę mojego brzdąca...

dziś jakoś wyjątkowo się czuję, chyba jakiś lepszy dzień - żadnych kompleksów, smutków i złości...


a co tam??
 
Hej. U nas dziś po weekendzie na szczęście troszkę chłodniej, ale nadal gorąc bo 26 stopni. Ale dziś muszę do gina jechać i na jakieś zakupy to dobrze że jest chociaż troszkę chłodniej. Bo przy takich upałach to nawet z klimą w aucie ciężko.
A co do klimy to u nas w pokoju przez weekend chodziła praktycznie non stop. Jednak cieszę się z tego zakupu, bo kupiliśmy go jakieś 4 lata temu a by używany może kilka razy, no ale teraz dla mnie to jest cudo :-)
ptyska ja czucie na brzuchu mam, a przekonałam się o tym wczoraj, jak ugryzły mnie w brzuchola 3 komary, a mi wyskakują odrazu bąble na jakieś 5 cm i swędzi strasznie. Nie wiem gdzie one mnie tak pożarły :wściekła/y:
patrycja szkoda tegoo twojego ogródka. U nas też w nocy burza była, ale chyba bez żadnych nawałnic.
 
Witajcie,kolejny dzień gorączki :cool2:
Patrycja u nas z soboty na niedzielę przeszła taka nawałnica i trochę ponadduszało warzywka.
Ptyśka ja czuję jak się drapię po brzuszku,ale skórę mam strasznie naciągniętą.
Mi najgorzej upał przeszkadza na dworze, w domu bez klimy mam w miarę chłodek .No,ale z 6-latkiem nie posiedzę cały dzień w domu więc kicha przez weekend był m to razem rządzili
 
Cześć dziewczyny!

Kaka82, myślę, że półkolonie to fajna sprawa, zawsze to jakieś urozmaicenie dla dzieci, poza tym nie oddajesz tam przeciez dziecka na stałe, nie?:-)

ptyśka, &&& za wyniki glukozy, daj znać jak odbierzesz.

A kóra na brzuchu mi się zdecydowanie zmieniła, jest taka bardziej napięta, a wokół pępka wręcz przeciwnie, miękka i delikatna, ale czucie normalne mam. Zrobiła mi się nawet kresa parę dni temu.

patrycja 22, szkoda że tak Wam poniszczyło, mam nadzieję, że szybko się uporacie z bałaganem.

malenstwo20,
życzę żeby dzień w pracy szybko i bezboleśnie zleciał!
 
Cześć! A my wczoraj byliśmy nad wodą. Ja grzecznie pod parasolem na krzesełku a reszta w wodzie. Hmm trochę nogi sobie spaliłam ale daję radę. W nocy przykryłam je mokrym ręcznikiem i dało się spać.
Upały mnie też męczą, ale zdecydowanie bardziej mam dość siedzenia w domu. Dostaję jakiegoś fioła i już myślę gdzie by tu ruszyć. Choćby do sklepu. Urwisa dwulatka nie ma w domu i musze przyznać, że bardzo mi go brakuje. Jak jest to mam go czasami dość ale dziś 3 dzień bez niego i tęsknię.
Tym co lubią kawę polecam sposób na zimno, jak reklamuje Różdżka. Mniam. :-) Wymieszać łyżkę rozpuszczalnej na półlitra mleka. Do tego kostki lodu. Na sam wierzch lody śmietankowe i bitą smietanę. Pycha!
 
mina właśnie tam mam najbardziej naciągniętą skórę ,pępek już pomału wyłazi jeszcze jak co to spytam gina o to nie chce żeby mnie to chwyciło na całym brzuchu :szok:

maleństwo 12h??? o matko ja bym chyba umarła :no: powodzenia i uważaj na siebie lepiej :tak:

bellka biedactwo też nie miały gdzie kasać jak po brzuchu france ja niecierpie komarów tzn samce nie gryzą te duże tylko samiczki małe te bzyczące tak przeraźliwie :wściekła/y:

W bielsku burz nie było ale za to w Żorach uhuhu akurat wracaliśmy jak zaczęło :shocked2:

Dziś dla ochłody kefir i ziemniaki z koperkiem uwielbiam mogłabym tak jeść codziennie :-)
 
mina właśnie tam mam najbardziej naciągniętą skórę ,pępek już pomału wyłazi jeszcze jak co to spytam gina o to nie chce żeby mnie to chwyciło na całym brzuchu :szok:

maleństwo 12h??? o matko ja bym chyba umarła :no: powodzenia i uważaj na siebie lepiej :tak:

bellka biedactwo też nie miały gdzie kasać jak po brzuchu france ja niecierpie komarów tzn samce nie gryzą te duże tylko samiczki małe te bzyczące tak przeraźliwie :wściekła/y:

W bielsku burz nie było ale za to w Żorach uhuhu akurat wracaliśmy jak zaczęło :shocked2:

Dziś dla ochłody kefir i ziemniaki z koperkiem uwielbiam mogłabym tak jeść codziennie :-)

dzięki ptyśka za pomysł na obiad, lekko go zmodyfikuje - jajko sadzone, mały ziemniaczek z koperkiem i kefir :-D

patrycja - ojjjj szkoda tych Twoich warzywek, wiem jak moi rodzice tez non stop od rana do wieczora na działce tyrają, a później jedna chwila i po uprawach.. ale trzeba sie cieszyc ze to tylko ogródek a nie cos poważniejszego sie uszkodziło

Mina raz jeszcze dzięki za namiary na cudeńko, cholera tysiączek to kosztuje... moze w nastepnym m-cu, bo ten ledwo sie zaczął a my juz "pod wodą" :-( jutro wybędę do rodziców na wieś, na kilka dni, moze tydzień, tam w lesie mimo upałów inaczej sie znosi ten koszmar.. zobacze co dzis lekarz powie na wizycie, wstępną rozmowę z szefową mam za sobą :-D
 
reklama
pesca, ale bym się napiła takiej kawki mrożonej, od dawana za mną chodzi, ale coś w ciąży (pomimo, że mi smakuje) nie mogę pić bo mam potem niemiłe rewolucje ehh

Bellka, nienawidzę komarów, pomimo, że mnie wcale tak nie gryzą. Za to synka nagminnie, pomimo smarowania. A Ciebie widzę, że jeszcze nie miały gdzie gryźć, tylko w brzuch

Ptyśka, ja czucie mam na całym brzuchu, a koło pępka wręcz wydaje mi się, że bardziej wrażliwą. Podpytaj na wizycie gina, na pewno coś doradzi.

malenstwo, 12h w pracy, współczuję, ale mam nadzieję, że szybko Ci zleci i wrócisz do domku odpoczywać

A ja już zupkę pomidorową ugotowałam, ziemniaczki młode oskrobałam, potem tylko usmażę kotlety i zrobię mizerię. A po południu pewnie siostra do mnie wpadnie to będę miała towarzystwo :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry