Witam
Ja też dziewczyny padam do tego moje nogi jak dwa pnie drzewa

Ja też mam doła, każdy siedzi nad wodą cieszy się słońcem. a ja na antybiotyku i staram się jakoś przetrwać te upały. Jest ciężko i jestem za tym żeby dzieci kupować na allegro
zdrówka życzę, a upały niemiłosierne, nogi , ręce opuchnięte, masakra
Z powodu upałów też kiepsko sypiam i jeszcze te ciagłe latanie do wc

. .
mam to samo, ale od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką wentylatora :-) półkolonie to fajna sprawa, mam nadzieję, że będziecie zadowoleni , a tydzień szybko zleci :-)
Kaka kiedy to załamanie pogody i gdzie? widzialam wczoraj pogode na 2tyg - przez cały ten czas po 34stopnie

wyprowadzam sie z Ziemi
super tekst, upały masakryczne
patrycja - współczuję strat w ogródku, mam nadzieję, że coś się uratuje jednak :-)
Hej :-) Ja po wczorajszym dniu (czytaj upał totalny) jeszcze dzisiaj ledwo żyję.
Patrycja, u nas na wieczór przyszła taka nawałnica, lało i grzmiało na całego. Ale przez weekend duchota była niemiłosierna. Szkoda tylko tych szkód, które Wam narobiła :-( Mam nadzieję, że jednak coś zostało z warzywek.
A klimatyzator to na prawdę zbawienna rzecz :-) My mieszkamy w domku i na szczęście u nas w domu duchoty nie ma, okna mamy "nie od słonecznej strony". Za to u teściów na górze już wysiedzieć spokojnie sie nie da.
Co do załamania pogody to ja również słyszałam tylko o ciągłych upałach. Ja się boję, żeby tylko deszcze nie przyszły akurat na nasz wyjazd.
ja tez sprawdzałam przed chwilą, upały, upały - może do nas choc jakaś burza dotrze, bo mi ogród zdechnie :-(
Cześć! A my wczoraj byliśmy nad wodą. Ja grzecznie pod parasolem na krzesełku a reszta w wodzie. Hmm trochę nogi sobie spaliłam ale daję radę. W nocy przykryłam je mokrym ręcznikiem i dało się spać.
Upały mnie też męczą, ale zdecydowanie bardziej mam dość siedzenia w domu. Dostaję jakiegoś fioła i już myślę gdzie by tu ruszyć. Choćby do sklepu. Urwisa dwulatka nie ma w domu i musze przyznać, że bardzo mi go brakuje. Jak jest to mam go czasami dość ale dziś 3 dzień bez niego i tęsknię.
Tym co lubią kawę polecam sposób na zimno, jak reklamuje Różdżka. Mniam. :-) Wymieszać łyżkę rozpuszczalnej na półlitra mleka. Do tego kostki lodu. Na sam wierzch lody śmietankowe i bitą smietanę. Pycha!
współczuję spalonych nóg, ja mam dziś przypieczone ramionka, to Cie rozumiem
co do kawy - pijemy taka od dawna z małżem tylko bez bitej śmietany, a ostatnio w ciąży pije z
kawą zbożową i też jest super, ja zawsze kawę rozpuszczam w odrobinie wrzątku, a potem dolewam mleka - bomba :-)
musa - && za wyniki
maleństwo - współczuję tylu godzin w pracy, mam nadzieję, że szybko miną
mamba zdrówka nie daj się
Smacznego dziewczynki kefirek jest zdrowy i pożywny a w połączeniu z młodymi ziemniaczkami ...

niebo w gębie :-)
Kurde martwi mnie ten brak czucia :-( i ta glukoza niby w normie a jednak 136 to wysoko chyba a gdzie tam do środy
Ledwo dycham mimo wentylatora
Ja mam nadzieję ze dzidzia będzie jeść wszystko jak mamusia a nie jak tatuś który wszystkim wybrzydza, miesko be,ryby be,buraczki be,zupka to tylko pomidorowa reszta be,flaczki be,wątróbka be,szyneczka be,pasztet be no masakra mówię wam taki chłop to ciężka sprawa
glukozę masz w normie , nie martw się, a co do czucia, to Mina fajnie to tłumaczyła, jest ok, naprawdę :-)
Dziewczyny, ja dzisiaj wzięłam się za pranie pościeli, porządki w garderobie (ale skończę jutro, bo konam) , kilka godzin drylowałam i mroziłam czereśnie, które małż zbierał w pocie czoła, za chwilę polecę po pościel na dwór i juz wrócę na dłużej, bo coś zaczyna wiać i może jakiś deszczyk przywieje... ech, rozmarzyłam się
u nas dzisiaj był makaron z serem, bo nie było czasu na kulinarne szaleństwa, ale jutro coś zrobię mięsnego, bo mnie ciągnie do mięcha już ...