sonkaa
Mama M&M
Witam dziewczynki, u mnie upał na całego :-)
o poranku dokończyłam dżemy, ciasto na tartę w lodówce a zaraz do piekarnika wpakuję, Maja zamarzyła o tarcie z malinami - łatwe do spełnienia marzenie, więc już będzie niebawem :-)
potem jadę do sklepu po lampę dla Majki , a potem już tylko basen i lody :-), ew. makaron z truskawkami na obiad, bo małż dostał dziś jeszcze piękne truskawki
moja Majusia dostała taką lalę, jak powiedzieliśmy jej o Michasiu :-)
a moje ubranka, to rozmiary od 56-68, tylko mam jeszcze pudło takich grubszych rzeczy - kombinezony, śpiworek do spania itp. więc muszę jeszcze jedna pralkę wrzucić (czekam jeszcze na pieluchy i wtedy), ale prasowania to sobie nie wyobrażam w tych upałach, wypraną pościel, ochraniacze , rożki na razie poskładałam i włożyłam do takiej plastikowej torby po kołdrze, żeby się nie kurzyły, a resztę poprasuję i do komody - na razie czuję jakiś przypływ energii, później będzie gorzej, więc go wykorzystuję :-)
życzę deszczu i przyjemnego orzeźwienia :-)
też się śmiałam, że od razu widać, że chłopiec, lubię zdecydowane kolory i takie też Michaś będzie nosił, ale uwielbiam błękity, nawet Majka chodziła w tym kolorze i dla maleństwa na pierwsze miesiące to będzie taki słodki książę
co do suszarek, nie pamiętam dokładnie, ale moja kosztowała ok.70 zł, podobna jest do tej pierwszej, ale ma dodatkowo wystające wysuwane 4 uchwyty na zawieszenie na każdym 5 wieszaków z sukienkami np.
ja normalnie ma pralnie i suszarnię (teraz małż ma ją wypłytkować), ale jak jest takie słońce, to chciałam suszyć na dworze, tylko deszcz nas pogonił i musieliśmy uciekać do salonu, na co dzień nie witam gości praniem w salonie :-)
a taka suszarka to super sprawa, jak podreperuje budżet, to rozważę, bo mnie to nie prasowanie kusi, a miejsce w pralni mam
mam nadzieję, że się dzidzia bez alergii urodzi :-) 30% to i tak spora szansa- ja jak zaczęłam Majce mieszać sztuczne mleko póxniej, to kupowałam takie z NAN-a hypoalergiczne,
ja juz pisałam, że jestem zwolenniczka karmienia naturalnego, ale nie mam komuś za złe jak karmi sztucznie, jego rzecz, dla mnie to też ogromna wygoda, nawet myśle o mini wakacjach z maluszkiem póki będzie na cycu, żeby było wygodnie własnie, bez mieszanek słoików itd. , bo potem to już korowód
a co do wygody, ja jeżdżąc z Majką na małe wycieczki, dłuższe spacery, zabierałam wrzątek do termosu (kupiliśmy taki mały 0,5l) i osobno odmierzone mleczko - potem tylko mieszałam w butli i gotowe :-) - więc się da, a patent polecam, bo sprawdza się rewelacyjnie :-)
a ja tez jestem już w III trymestrze, bo mam już 28 tydzień :-)
o poranku dokończyłam dżemy, ciasto na tartę w lodówce a zaraz do piekarnika wpakuję, Maja zamarzyła o tarcie z malinami - łatwe do spełnienia marzenie, więc już będzie niebawem :-)
potem jadę do sklepu po lampę dla Majki , a potem już tylko basen i lody :-), ew. makaron z truskawkami na obiad, bo małż dostał dziś jeszcze piękne truskawki
Miała któraś z Was taką?? ;-)
Zobacz załącznik 480961
moja Majusia dostała taką lalę, jak powiedzieliśmy jej o Michasiu :-)
a moje ubranka, to rozmiary od 56-68, tylko mam jeszcze pudło takich grubszych rzeczy - kombinezony, śpiworek do spania itp. więc muszę jeszcze jedna pralkę wrzucić (czekam jeszcze na pieluchy i wtedy), ale prasowania to sobie nie wyobrażam w tych upałach, wypraną pościel, ochraniacze , rożki na razie poskładałam i włożyłam do takiej plastikowej torby po kołdrze, żeby się nie kurzyły, a resztę poprasuję i do komody - na razie czuję jakiś przypływ energii, później będzie gorzej, więc go wykorzystuję :-)
sonkaa oj pochodziłabym w deszczu, gdyby tylko zechciał w końcu spaśćCzekam z utęsknieniem na ochłodzenie, które zapowiadają na przyszły tydzień.
życzę deszczu i przyjemnego orzeźwienia :-)
nie no Sonka robisz sobie tyły normalnie, my wszystkie w lesie a Ty juz prawie gotowa.
A jak niebiesko na tej suszarce :-)
co do karmienia to tez bym chciala zeby mi sie udalo i latwo poszlo. Niestety z Kuba bylo ciezko, jak udalo sie z brodawkami przetrwac to zaczely sie zapalenia piersi (w sumie 6) i musialam odstawic. Kuba zle ssal i mi zastoje robil. Nie poradzilam sobie z tym niestety.
a takie podobne suszarki mozna i na allegro kupic, tylko nie wiem jak sie maja cenowo do tych w Lidlu. No i jakosciowo
SUSZARKA STOJĄCA pranie do bielizny ubrań 31m (2403604865) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
GK-3 SUSZARKA DO BIELIZNY WENKO 3773062100 (2454132711) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
DUŻA stojąca SUSZARKA DO BIELIZNY MODULAR 3 GIMI n (2472307818) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
też się śmiałam, że od razu widać, że chłopiec, lubię zdecydowane kolory i takie też Michaś będzie nosił, ale uwielbiam błękity, nawet Majka chodziła w tym kolorze i dla maleństwa na pierwsze miesiące to będzie taki słodki książę
co do suszarek, nie pamiętam dokładnie, ale moja kosztowała ok.70 zł, podobna jest do tej pierwszej, ale ma dodatkowo wystające wysuwane 4 uchwyty na zawieszenie na każdym 5 wieszaków z sukienkami np.
Podobno siara czy jej brak ma się zupełnie nijak do późniejszej ilości pokarmu. Więc spokojnie, nie ma się czym przejmowaća jeśli chodzi o twardnienia brzucha to u mnie jest jeszcze weselej, bo mój brzuch cały czas jest twardy, taki super napięty. więc nawet jakby czasem twardniał bardziej to i tak bym nie zauważyła.
też sympatyzuję z tym klubem! i zazdroszczę biegania w deszczu.
W książce "Ciężarówką przez 9 miesięcy" Kaz Cooke (swoją drogą świetna książka) autorka piszę, że bardzo kiepsko znosiła pytania "co byście chcieli?" (w domyśle chłopca czy dziewczynkę) i miała chęć odpowiadać, że żyrafę, bo już jeden dzień po urodzeniu sama chodzi i je ;-)
Sonkaa Twoja Majka ma rację, że pozuje, bo śliczna z niej dziewczynka!
U mnie stojące suszarki niestety nie zdawały egzaminu. Po pierwsze do domu często przychodzili ludzie związani z moją pracą, a było to niezręczne żeby np widzieli moją porozwieszaną bieliznę, a po drugie moje koty myślały chyba, że to jakaś nowa gra zręcznościowa więc wszystko lądowało na podłodze ;-). Dlatego zainwestowaliśmy w suszarkę Indesita. Koszt ok. 900zł więc niemało, ale wygoda ogromna. No i przy Mariance też się przyda, bo prania pewnie będzie mnóstwo.
ja normalnie ma pralnie i suszarnię (teraz małż ma ją wypłytkować), ale jak jest takie słońce, to chciałam suszyć na dworze, tylko deszcz nas pogonił i musieliśmy uciekać do salonu, na co dzień nie witam gości praniem w salonie :-)
a taka suszarka to super sprawa, jak podreperuje budżet, to rozważę, bo mnie to nie prasowanie kusi, a miejsce w pralni mam
\Witam kochane, niestety ale znowu upalnie, ja już niewiem czy ten koszmar się skończy kiedykolwiek, zero deszczu, zero choć lekkiego podmuchu wiatru:--(dziś znowu rano obudziłam się jakaś "połamana" i zmęczona jakbym w ogóle nie spała a wciągu dnia też nie lepiej
dziś będzie 3 dzień jak w domu siedzę bo codziennie po 34, 35 stopnie i aż strach wychodzić, dziś wieczorkiem maż szybciej może wróci i gdzieś na spacerek wieczorny przynajmniej się wybiorę bo taki brak ruchu to dla mnie masakra:-(
Piszecie o karmieniu piersią, szczerze to dla mnie wciąż jakaś mega abstrakcja, jakoś nie mogę dojrzeć do tego że moje cycki mogą służyć do karmienia Małego Człowiekawiem że może to ze mnie robić jakiegoś zwyrodnialca ale tak porostu mam . Biorąc jednak pod uwagę wszystkie korzyści jakie płynął z karmienia dziecka piersią, szczególnie to o czym sonkaa pisała czyli np zmniejszenia ryzyka wystąpienia alergii (w moim przypadku gdy ja i mąż jesteśmy mega alergikami dziecko niestety tez ma 70 %szans na to) to myślę sobie że warto i mam ogrooooomną nadzieję że jakoś dojrzeję do tego, a może "przyjdzie" to jakoś naturalnie, wkońcu dla mego Juniora wszystkiego co najlepsze chciałabym, mam jeszcze 3 miesiące...... bo własnie widzę że ja też w III trymestr wchodzę, czyli to już jak któras z was napisała ostatnia prosta?! ale chyba najcięższa jak mi sie wydaje
![]()
mam nadzieję, że się dzidzia bez alergii urodzi :-) 30% to i tak spora szansa- ja jak zaczęłam Majce mieszać sztuczne mleko póxniej, to kupowałam takie z NAN-a hypoalergiczne,
ja juz pisałam, że jestem zwolenniczka karmienia naturalnego, ale nie mam komuś za złe jak karmi sztucznie, jego rzecz, dla mnie to też ogromna wygoda, nawet myśle o mini wakacjach z maluszkiem póki będzie na cycu, żeby było wygodnie własnie, bez mieszanek słoików itd. , bo potem to już korowód
a co do wygody, ja jeżdżąc z Majką na małe wycieczki, dłuższe spacery, zabierałam wrzątek do termosu (kupiliśmy taki mały 0,5l) i osobno odmierzone mleczko - potem tylko mieszałam w butli i gotowe :-) - więc się da, a patent polecam, bo sprawdza się rewelacyjnie :-)
a ja tez jestem już w III trymestrze, bo mam już 28 tydzień :-)
Czekam z utęsknieniem na ochłodzenie, które zapowiadają na przyszły tydzień.
a jeśli chodzi o twardnienia brzucha to u mnie jest jeszcze weselej, bo mój brzuch cały czas jest twardy, taki super napięty. więc nawet jakby czasem twardniał bardziej to i tak bym nie zauważyła. 

w KRakowie jest nadmiar słońca wiec moge wiele z Was obdzielić

