reklama

Październik 2012

absolutnie nie trzeba. ciuchy są prasowane przez sprężone powietrze w środku. na bawełnianych rzeczach jest napisane żeby nie suszyć w takiej suszarce, ale ja suszę i nic się póki co z żadną rzeczą nic się nie stało. nie zmieniają kształtu ani nic. ja swoją kupiłam za 1200zł. trzeba tylko zwrócić uwagę na typ przy zakupie, bo są dwa: wywiewna- czyli taka która musi być podłączona do komina albo szybu wentylacyjnego, albo kondensacyjna (taką mam)- w takiej para skrapla się, a woda zbiera się w pojemniku, który się opróżnia.

edit: sprawdziłam cenę i wyszło, że 1200 daliśmy za suszarkę, a nie 900 jak napisałam w poprzednim poście. za zmywarkę daliśmy 900, a kupowaliśmy za jednym razem więc się pomyliło. sorry.
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej kobitki,
Mam pytanie,czy wszystkie chcecie karmić piesią?bo ja nie bardzo i zastanawiam sie nad tym,może pół na pół-troche pokarmie a troche z butelki.
ja ci powiem inaczej niz dziewczyny;-)nastawilam sie na karmienie piersai ale po porzednim porodzie wpedzilam sie (badz wpedzono mnie) w depresje poporodowa wlasnie przez siadanie na mnie ze karmic piersia musze. gowno prawda za przeproszneim pokarm mi zanikal bylam ciagle na antybiotyku po porodzie, sutki zamiast wyjsc to sie chowaly do tego mam "strupki" ktore zatykaja kanaliki 9z tym odbiedy bym zwalczyla szybko)....czulam mega nacisk na cyckowanie i przez to sie zalamalam bo kazdy mi powtarzal ze musze ze to wazne ze przeciwciala ze bliskosc....suty bola jak nie wim co na poczatku trzeba sie nagimnastykowac za odpowiednia pozycja dla ciebie i dzidzki. nie proponuja miesznego karmienia bo dzidzka moze nie chciec piersi po butli bo niby piers jest trudniejsza w obsludze niz butla (nie wiem nie jestem nemowlakiem;-)) nie dajs ie tylko zwariowac i rob jak uwazasz. ja teraz podchodze znow do cyckowania ale nie dam sie juz tak zeswirowac jak ostatnio ze musze bo jaka ze mnie matka polka..jesli cos nie idzie to trudno zawalcze na ile bedzie to mozliwe nie to nie i bedzie butla. amelka pomimpo braku moich przeciwcial z mleka matki nie chorowala nam ponad rok!!
tak wiem bedzie wymiana zdan i opinii:tak: nie mam nic do karmiacych (o)(o) ani do tych co karmia butla ani do tych co mieszaja. dziecko ma byc najedzone a mama zadowolona :tak::-)
 
Debi wiedziałam, że zapomniałam komuś odpisać.

Ja zamierzam karmić piersią, ale nie wykluczam karmienia mieszanego czy wręcz sztucznego. Oczywiście mleko mamy jest zdrowsze itp. itd. dlatego będę próbować. Ale nie ukrywam, że przemawia do mnie to, że:
a) mleko sztuczne jest b.drogie
b) pierś mam zawsze pod ręką na dodatek pełną mleka w odpowiedniej temperaturze (nie jestem typem domatorki, lubię wyjeżdżać za miasto itp. nie chcę być uzależniona od bieżącej wody i dostępu do prądu)
c) wydaje mi się po prostu, że jest to fajna sprawa
Jeżeli jednak coś sprawi, że karmienie piersią nie będzie możliwe czy to z powodu bólu, braku umiejętności moich czy Malutkiej, braku pokarmu czy po prostu stwierdzę, że jednak nie chcę po prostu przestanę karmić piersią. Nie dam sobie wmówić, że karmienie piersią czy jego brak wyznacza moją wartość jako mamy. Podczas karmienia dziecka butelką również stwarza się więź z Maluchem, przecież można go przytulać, głaskać, sprawiać żeby słyszało bicie naszego serca. I taki Dzidziol będzie na pewno szczęśliwszy niż wtedy kiedy nie będzie mógł się najeść z piersi przystawianej na siłę, a jego mama będzie płakać z bólu i będzie coraz bardziej sfrustrowana. Nie mówię, że nie warto próbować. Jeśli się chce to jasne, że warto, ale nie wolno dać sobie wmówić jakiś głupot, że tak trzeba, że trzeba być dobrą matką karmiącą itd.
Społeczeństwo potrafi dać w kość pod względem szybkich osądów. Nie dajmy się zwariować lekarzom, babciom, teściowym czy wszystkim innym super mądrym ludziom "cotowiedząlepiej". Naprawdę takie teksty o lenistwie czy pozbawianiu Dziecka czegoś z własnego egoizmu potrafią dać w kość tak jak napisała Azorek. Chyba żadna z Nas nie ma teraz wrażenia, że Azorek jest złą mamą dla Amelkowej albo, że Amelkowa nie jest przywiązana do mamy, bo ta nie karmiła jej piersią. Rozwija się, jest zdrową dziewczynką. Da się? Da się.
20 lat temu moja mama słuchała takich wywodów na temat pieluch jednorazowych, że jest leniwa i paskudna i nie chce jej się prać. i co z tego, że się jej nie chciało? ja chodzę, tyłek mi nie odpadł. może za 50 lat ze względu na modyfikowanie naszej żywności mleko sztuczne będzie zdrowsze niż mamine. nigdy nie wiadomo.
dajmy sobie spokój i nie pozwólmy nikomu decydować za nas.

A technicznie... Nawet jak uda mi się karmić piersią to przynajmniej jedno karmienie dziennie zamierzam od początku odciągać i podawać butelką, żeby nie było problemu jak Luby zostanie, bo w 3 tygodniu połogu zamierzam wrócić na jogę. Więc niech Mania zna i butelkę i cycka.

Ale się rozpisałam... :-D
 
Hej.

Wielkie dzięki za przesłaną temperaturkę-dotarła,na dziś też poproszę piorytetem.
Jutrzenka gratuluję III trymestru,
Malinova gratuluję magicznej 100-tki
Azorek ,niech to słonko wyjdzie wreszcie zza chmur ,byś się nie musiala stresować.
Miłego dnia
 
Dzień doberek

A ja jak zwykle po Sandy :-) ale ja z innych powodów - bolące wszystko od leżenia :angry:

azorek super że pojawiło się słońca a nie mówiłam :tak:

jutrzenka a to już jest III trymestr od 27 tc? jak tak to ja też już w tym etapie :-D

malinova gratulacje! :-)

Co do gadania do brzucha to ja jeszcze nie prowadzę takich monologów chyba jestem wyrodna matka :rofl2: poza tym mam wrazenie że jak dotykam brzucha albo chcę nawiązać jakiś kontakt to wszystko ucicha więc może daje mi do zrozumineia że mam nie przeszkadzać :-D

Wczoraj kupiłam wkładki laktacyjne bo mam już wszystko uwalone leje się jak z kranu :baffled: ale to ponoć wcale nie świadczy o tym że po porodzie będzie dużo pokarmu a ja bardzo bym chciała karmić piersią .Nie wiem jak z tym mieszanym karmieniem ale moja siostra na przykładzie 3 synow jak tylko dała butelkę to cycka już nie chcieli więc ja będę dawać cyca do oporu (jeśli oczywiście będzie co dawać) bo boję się że jak chwyci butlę to cyca już nie będzie chciała :sorry2:

nikamo gratuluje wygranej!

paula wygrałaś coś bo jest już gazeta :-) ja niestety nic :no:

Dziewczyny jak czytam co wy już nie macie to wpadam w panike czy tylko ja zostałam nieprzygotowana na przyjście na swiat dziecka i do porodu? :szok: mnie głownie ograniczają fundusze pomalutku coś tak kupuję ale z tym praniem to już przesada nie mam nawet proszku :rofl2:

Cieżarówka przez 9 miesiecy dobra książka czytam sama :-)

Jak ja nie znosze takiego gadania że trzeba karmić piersią jasne ze to najlepsze dla dziecka ale nie dajmy się zwariować jak ktoś nie może co się przecież czesto zdarza albo nie chce to już jego sprawa jak to się mówi mój cyrk moje małpy :angry:

A ja już czuję omleta z kuchni mężuś robi także spadam bo się obślinię :-)

Miłego dzionka ;-)
 
Mam pytanie,czy wszystkie chcecie karmić piesią?bo ja nie bardzo i zastanawiam sie nad tym,może pół na pół-troche pokarmie a troche z butelki.

ja tak chce piersią. bo to najzdrowszy pokarm i bliskość dziecko czuje.

Dziewczyny będzie padało! Zabiłam pająka :-D

ja słyszałam ze jak żuka się zabije to bedzie padać.


ale i tak u mnie w nocy padalo. i lekka burza. dzis lekko pochmurno ochlodzenie.
 
Hejka witam się i ja
Muszę się ubrać i iść do sklepu bo mleko się mi skończyło a to jeden z dwóch najważniejszych produktów w moim domu:tak:
Ptyśka nie przejmuj się ja tez nie mam jeszcze proszku a sporo tego do wyprania no i jak zobaczyłam rzeczy Sonki to zastanawiam się czy mam wystarczającą ilośc tych ubranek dla juniora

Sandy przesyłam kolejny raz pogodę:tak: dzisiaj pewnie znów się usmażymy na tym cieple:baffled:

Co do karmienia podchodzę do tego z dużym dystansem. nie mam wypracowanego zdania na ren temat. Oczywiście postaram się karmić piersią, ale nie będę się przy tym jakoś szczególnie upierać:no: I to nagabywanie mojej babci ze trzeba, że musże mnie denerwuje. Na sczęście moja mama mnie rozumie bo ani mnie, ani mojego brata nie karmiła piersią a dorodniejszych okazów niż my to nie ma:-D
 
Dzień dobry! Witam słonecznie i z efektami dźwiękowymi - grzmi w oddali :-)
Jest wiatr! Jest czym oddychać!

W książce "Ciężarówką przez 9 miesięcy" Kaz Cooke (swoją drogą świetna książka) autorka piszę, że bardzo kiepsko znosiła pytania "co byście chcieli?" (w domyśle chłopca czy dziewczynkę) i miała chęć odpowiadać, że żyrafę, bo już jeden dzień po urodzeniu sama chodzi i je ;-)

U mnie stojące suszarki niestety nie zdawały egzaminu. Po pierwsze [...] a po drugie moje koty myślały chyba, że to jakaś nowa gra zręcznościowa więc wszystko lądowało na podłodze ;-).
Książka zapowiada się ciekawie, a podejście do życzenia czego by chcieli jak najbardziej uzasadnione :-)
Mój kot jak widzi suszarkę to mu się włącza myśl "co dosięgnę to ściągnę, niech leży!". On słabo zabawowy jest, to taki typ lenia - coś jak Garfield, nawet jak mu błyśnie w głowie chęć zabawy to czeka aż przejdzie. Bo jeszcze by się zmęczył albo nie daj Boże kalorię spalił!

Debi wiedziałam, że zapomniałam komuś odpisać.

Ja zamierzam karmić piersią, ale nie wykluczam karmienia mieszanego czy wręcz sztucznego. Oczywiście mleko mamy jest zdrowsze itp. itd. dlatego będę próbować. Ale nie ukrywam, że przemawia do mnie to, że:
a) mleko sztuczne jest b.drogie
b) pierś mam zawsze pod ręką na dodatek pełną mleka w odpowiedniej temperaturze (nie jestem typem domatorki, lubię wyjeżdżać za miasto itp. nie chcę być uzależniona od bieżącej wody i dostępu do prądu)
c) wydaje mi się po prostu, że jest to fajna sprawa
Wyleczyłaś mnie z kompleksu. Myślałam, że jestem wyrodną matką, bo też jestem zdania, że mleko sztuczne jest drogie. Gdzieś mi się taka myśl do tego przyczepiła, że żałuję dziecku :-(.
A chcę karmić piersią, bo też uważam, że to fajne i wygodniejsze (np. nie trzeba przygotowywać wody o odpowiedniej temp.). Zobaczymy jak nam to wyjdzie ;-)

Dzień doberek

A ja jak zwykle po Sandy :-) ale ja z innych powodów - bolące wszystko od leżenia :angry:

jutrzenka a to już jest III trymestr od 27 tc? jak tak to ja też już w tym etapie :-D
paula wygrałaś coś bo jest już gazeta :-) ja niestety nic :no:
Powoli dojrzewam do myśli, ze najwygodniej byłoby spać głową w dół - jak nietoperz :sorry2:
Jak III trymestr od 27tyg. to ja już też :-)
Gazety nie kupiłam, ale pewnie nie wygrałam nic, bo nikt nie dzwonił i nie informował. Nie ma mnie na liście??:-p


Miłego dnia! Zobacz załącznik 480989
 
Witam kochane, niestety ale znowu upalnie, ja już niewiem czy ten koszmar się skończy kiedykolwiek, zero deszczu, zero choć lekkiego podmuchu wiatru:-(:-(dziś znowu rano obudziłam się jakaś "połamana" i zmęczona jakbym w ogóle nie spała a wciągu dnia też nie lepiej:szok::szok::szok:dziś będzie 3 dzień jak w domu siedzę bo codziennie po 34, 35 stopnie i aż strach wychodzić, dziś wieczorkiem maż szybciej może wróci i gdzieś na spacerek wieczorny przynajmniej się wybiorę bo taki brak ruchu to dla mnie masakra:-(

Piszecie o karmieniu piersią, szczerze to dla mnie wciąż jakaś mega abstrakcja, jakoś nie mogę dojrzeć do tego że moje cycki mogą służyć do karmienia Małego Człowieka:szok: wiem że może to ze mnie robić jakiegoś zwyrodnialca ale tak porostu mam . Biorąc jednak pod uwagę wszystkie korzyści jakie płynął z karmienia dziecka piersią, szczególnie to o czym sonkaa pisała czyli np zmniejszenia ryzyka wystąpienia alergii (w moim przypadku gdy ja i mąż jesteśmy mega alergikami dziecko niestety tez ma 70 %szans na to) to myślę sobie że warto i mam ogrooooomną nadzieję że jakoś dojrzeję do tego, a może "przyjdzie" to jakoś naturalnie, wkońcu dla mego Juniora wszystkiego co najlepsze chciałabym, mam jeszcze 3 miesiące...... bo własnie widzę że ja też w III trymestr wchodzę, czyli to już jak któras z was napisała ostatnia prosta?! ale chyba najcięższa jak mi sie wydaje:zawstydzona/y:
 
reklama
Mam pytanie,czy wszystkie chcecie karmić piesią?bo ja nie bardzo i zastanawiam sie nad tym,może pół na pół-troche pokarmie a troche z butelki.

ja jestem wygodna i mam zamiar powalczyć o karmienie piersią z młodą.. bo z Kajem były problemy ale już wiem co mam robić.
Mycie butelek, odpowiednia temp. wody, proporcje.. lenia mam na samą myśl.

Jak patrzę na wasze zapasy ubrankowe to ja jestem daleko w lesie. Ja nastawiam się sierpień/wrzesień na zakupy jak mąż kasę urlopową dostanie.

Ruszam tyłek myć lodówkę..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry