reklama

Październik 2012

wernikika ja robie rak ze zjadam cos slodkiego np batonik czy czekoladke choc nie zawsze u mnie dziala juz przetestowalam ze szklanka coli mloda pobudza na maxa:sorry: to tego posmyram po brzuchu jak zero odzewu to tak mocniej zabujam na boki to nawet jak spioch jest to odkopnie i daje jej spokoj juz hehehe
 
reklama
....
Już co prawda prawie 4 tygodnie w domu siedzę, ale mam tyle roboty że doba za krótka :(

edit: któraś z was wspominała kiedyś, że lekarz jej kazał "budzić" malucha jak się za mało rusza. Któraś to praktykuje? Mam takie dni, że młodego konkretnie czuję, ale są takie że prawie w ogóle go nie czuję. Nie wiem, może to przez to łożysko? eh

Pozdrawiam wszystkie

Heh, no ja akurat musze lezec wiec sprzata siostra - ktora chwilowo ze mna mieszka- gotuje w sumie tez, ja tylko tyle co do WC i jedzenie sobie odgrzac - jak nie jem wtedy co ona zrobi, tak to raczej bede miala wszystko przygotowane. Chociaz sir na mnie drze ze sobie 'lekcewaze' i ze mam lezec i ze mnie z mezem przywiaza do lozka jak nie zaczne lezec - wiec od dzis zaczynam grzecznie sluchac :D

Ja swojej dzidziolki budzic nie budze, bo ruchy zaczynam coraz czesciej czuc i intensywniej [powiem nawet ze bolesnie sie robi], pozatym jakos w pracy czeto nie mialam czasu zwracac uwagi na to kiedy kopie i sie rusza.
A zeby sie z nia podrazniec to jak leze na plecach wystarczy sie przewrocic na bok - wtedy to mam istne tornado w brzuchu :D

wernkika a kiedy ty masz termin?
 
Ale macie sny biedaczki :szok: ja mam jakieś spokojne często mi się śni że karmie małą :-)

Pojadłam jak świnia za przeproszeniem zjadłam zupkę ogórkową z ziemniakami i placki z sosem grzybowym wcześniej wtrąciłam borówki ze śmietaną i cukrem i grzesia w czekoladzie :zawstydzona/y: Ale ważne że zaspokojone wszystkie zachcianki :-D

sonka co ty tak wcześnie się budzisz o 4 :szok:

azorek jeszcze raz &&&& za męza ;-)
 
ptyśka - niewygodnie mi jak nie wiem, czekam na ten kojec, mam nadzieję, że spanie się poprawi, a poza tym akurat wczoraj padłam wcześniej i o 4.00 wstałam na siku, ale po 5-tej jeszcze dospałam :-)

ja już kanapy i fotele wyczyściłam, małż kończy łazienkę - drugie malowanie i chyba poleżę, poczytam... odpocznę w końcu, bo mnie ten domowy pracuś małżonkowy w kompleksy wpędza
 
Heh, no ja akurat musze lezec wiec sprzata siostra - ktora chwilowo ze mna mieszka- gotuje w sumie tez, ja tylko tyle co do WC i jedzenie sobie odgrzac - jak nie jem wtedy co ona zrobi, tak to raczej bede miala wszystko przygotowane. Chociaz sir na mnie drze ze sobie 'lekcewaze' i ze mam lezec i ze mnie z mezem przywiaza do lozka jak nie zaczne lezec - wiec od dzis zaczynam grzecznie sluchac :D

Ja swojej dzidziolki budzic nie budze, bo ruchy zaczynam coraz czesciej czuc i intensywniej [powiem nawet ze bolesnie sie robi], pozatym jakos w pracy czeto nie mialam czasu zwracac uwagi na to kiedy kopie i sie rusza.
A zeby sie z nia podrazniec to jak leze na plecach wystarczy sie przewrocic na bok - wtedy to mam istne tornado w brzuchu :D

wernkika a kiedy ty masz termin?

Z tą robotą to chodziło ji w zasadzie o to, że pisze artykuł na konferencję, termin wysyłania moja w niedzielę a ja niewiele ponad połowę mam i jeszcze na koniec musze tłumaczenia zrobić.
Poza tym w zeszłym tygodniu była u nas 3 dni męża siostrzenica 10 letnia a w tym na 5 rat urodziny wyprawiamy.
Generalne porządki zrobiła mi siostra w zeszlym tygodniu jak była, mi od samego zapachu tej chemii słabo było.

Termin mam z OM na 11 pażdziernika a z USG na 14.

Na mojego bąbla nie zawsze jedzenie działa, nawet cola. To chyba zalezy od dnia jak się ułoży bo czasem fika aż miło a czasem go ledwo czuję.

Miłego popołudnia :)
 
Z tą robotą to chodziło ji w zasadzie o to, że pisze artykuł na konferencję, [....]

Termin mam z OM na 11 pażdziernika a z USG na 14.

Na mojego bąbla nie zawsze jedzenie działa, nawet cola. To chyba zalezy od dnia jak się ułoży bo czasem fika aż miło a czasem go ledwo czuję.

Miłego popołudnia :)

HeH W koncu doczekalam sie kogos z tym samym terminem jak ja:D:D

To dobrze ze praca raczej malo fizyczna mozesz odpoczywac [wzglednie :D]

A probowalas klasc sie na bokach? Dzieci czseto tego nie lubia :D Moja nie znosi:D
Kij juz z lezeniem na boku, a jak poloze sie na boku i przed soba mam jeszcze jakies oparcie - to juz kosmos :D Chyba za ciemno jej sie robi a sie ciemnosci boii :D
 
Młody się raczył uaktywnić w samochodzie po obiedzie :)

edit: chociaż chyba się w tatusia wdał, który tylko je i śpi :), może by mu tak mogło zostać? :)
 
Ostatnia edycja:
U mnie też jak na boku się położe to kopie by się przekręcić. nie lubi. uwielbia jak śpie odwrócona plecami do ściany a ja za to lubie przodem do ściany i ciężko nam się czasem zgrać ;p
 
reklama
witam z sali nr 11 :-D.
moze to nie wakacje w odbrym hotelu ale nie jest zle. Oddzial odnowiony, lazienka pokoju. Jest nas w sumie pięć z czego ja w najmlodszej ciazy.

jedzenie to moze nie Sheraton ale zrobia, podadza, zabiora. I takie inne.
Dzis na obiad byla zupa jarzynowa i makaron z serem i takimi jablkami jak na szrlotke.
Kolacja ciut wczesnie bo po 17 ale mam jeszcze Activie i banana to nie umre z glodu.
Niby R mi kupil wedline i pasztecik ale chleba nie chcialam i teraz zaluje bo to co bylo na kolacje to zjadlam.
Zreszta mam i slodycze wiec jesc moglambym to caly weekend.
a poza tym jutro do mnie przyjedzie to ja juz mu liste napisze :-D . Musze sie zaopatrzyc na niedziele bo on ma sluzbe i nie przyjedzie.

ojj cos czuje ze mnie przybedzie po tych szpitalnych wakacjach :eek:

Ptyska no tak mnie ta kawa rozpuszczalna do peelingu rozbawilas ze caly czas siedzie i sie smieje. Sorry ale tekst roku po prostu

Sandy witaj

Azorek to czekam na wiesci i dalej sciskam &&&&&&

co do ruchow to wczoraj i dzis u mnie istne szalenstwo. Do ktg leze na plecach wiec maly sie wscieka, na bokach tez. Ale to dobrze bo spokojna jestem przynajmniej

i tyle bo musze oszczedzac transfer zeby codziennie do Was zajrzec

poukladam pasjanse z windowsa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry