reklama

Październik 2012

Jutrzenka, super, że wróciłaś, teraz &&& żebyś jak najdłużej wytrzymała!

Pierożki zjedzone, drugi obiad z mięchem zjedzony, kawa mrożona z czekoladą zaliczona, relaksująca kąpiel zaliczona...cudny dzien.
Jestem urzeczona Twoim harmonogramem dnia, zwłaszcza dwoma obiadami;-) A jutro mam dzień dla siebie, zaczynam od kosmetyczki:-)

ja psiara jestem kotów nie lubię :-p
To witam w klubie:-)
 
reklama
sorry ze tak pozno sie odezwalam ale do Minska przyjechalismy po 12. Pojechalismy po Kube i do mc donalda w nagrode pojechalam:-D, ale mialam ochote po tym gotowanym szpitalnym jedzeniu

a jak weszlam do domu to sie polozylam az w koncu usnelam

dzis jestem rozbita i zmeczona. Wstawilam jedno pranie i nie wiem czy dobrze bo nie mam na nic sily

moze jutro wstane jak nowo narodzona

Nikamo nie bardzo sie znam na tym bo na szczescie nie mielismy okazji z nimi o cos walczyc. A co konkretnie sie stalo
 
jutrzenko - super, że juz jesteś w domu

azorku -dużo radości z powodu nowego członka rodziny :-), pewnie Amelka jest podekscytowana niemiłosiernie:-)

erde - cudnego dnia piękności życzę

nikamo - niestety nie siedzę w ubezpieczeniach :-(

mamba - zawsze lepiej zrobić badania niż się martwic nie potrzebnie :-)
 
Jutrzenka - super że już jesteś w domku, mam nadzieję że choć trochę jesteś spokojniejsza, że lekarze zrobili wszystko co można na ta chwilę, dalej trzymam kciuki za jak najdłuższy pobyt maluszka w brzuszku

Nikamo - a co się stało??

Bellka - witaj po wczasach, napisz jak było
 
Kurcze sytuacja jest nie fajna .Mój M miał kolizje 1.09.2009 ,rozwalił doszczetnie samochód w kolizji z drzewem w sadzie . Dogadał się z włąscicielem płacąc mu za złamane drzewko,policja dała mu mandat i na tym się skończyło.Potem bylismy 2 lata bez auta.Kupilismy samochod w lipcu 2011 i wtedy ubezpieczajac podalismy zgodnie z prawda ze nie było szkód z oc i ac.Wyobraźcie sobie że dziś poszlismy odnowic polise i okazało się że mamy naliczona karę za nie podanie kolizji poniewaz poszło z ubezpieczenia męza oc dla goscia -własciciela sadu i do zaplaty mamy dodatkowo prawie 3000zł!!!! Myślałam że dostane zawału, jak M mógł o tym nie wiedzieć poszlo z jego oc skoro jak mi wiadomo powinien napisac oswiadczenie dla poszkodowanego... Teraz nie mam pojecia co z tym wszystkim zrobic,to kupa kasy :no:
 
nikamo - ubezpieczenia to wprawdzie nie moja działka, ale przyjęcie mandatu jest równoznaczne z winą spowodowania kolizji, jeśli wszystko zapłaciliście właścicielowi sadu -to nie powinien domagać się nic z waszego oc, jesli nie zapłaciliście - to mógł - nie wiem tylko, czy ubezpieczyciel o tym fakcie nie powinien Was poinformować, raczej tak, a wtedy możecie się bronić, że nic nie wiedzieliście (wtedy oświadczenie wasze nie byłoby nieprawdziwe) i zażądać od ubezpieczyciela dowodu doręczenia Wam informacji o tym, że z Waszego OC poszła kasa dla właściciela sadu - w innym wypadku nie maja prawa Was obciążyć, bo o niczym nie wiedzieliście, a wprowadzić ich w błąd co do tego, że nie było szkód można TYLKO ŚWIADOMIE, najlepiej przy tym wyskoczyć na nich z mordą (szczerze), że co to za próba wyłudzenia od Was kasy i niech udowadniają, że Was poinformowali - tylko sobie przypomnijcie, że na pewno tego nie zrobili, to powinna być sprawa czysta , powodzenia :-)

w przypadku przyjęcia mandatu - wszystkie dane ma Policja i poszkodowany nie potrzebuje Waszego oświadczenia, ale ubezpieczyciel zanim wypłaca, z reguły informuje sprawcę - bo skąd ma wiedzieć
 
Nikamo tez mysle jak Sonka,
ja mialam kolizje i podpisalam oswiadczenie i potem przyszlo do mnie z PZU czy potwierdzam wersje wydarzen.
Nie dajcie sie, musicie zadac potwierdzenia ze tak wlasnie bylo a Was nikt nie zawiodomil. Piszcie ile mozecie bo to kupa kasy
 
reklama
Jutrzenka, super, że wróciłaś, teraz &&& żebyś jak najdłużej wytrzymała!


Jestem urzeczona Twoim harmonogramem dnia, zwłaszcza dwoma obiadami;-) A jutro mam dzień dla siebie, zaczynam od kosmetyczki:-)


To witam w klubie:-)

No jak ktos zaczyna dzien od kawy i ciastek, to potem mu się konkretów chce, potem obiad dla męża....i tak się toczy:cool2:


Za to ja dzis sobie pierwszy raz henne robiłam i nawet mi wyszło. Trzymałam króciutko bo nie chciałam mega efektu.
Włosy dalej zapuszczam wiec fryzjera próbuje omijac szerokim łukiem.


Ja nie mam pojęcia w sprawie ubezpieczen komunikacyjnych. Tak to czasem jest ze jak sie wali to się wali.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry