reklama

Październik 2012

Anć, mi się zgagi zaczęły kilka tygodni temu, ale sporadycznie i niezbyt silne. Zwykle kubek kefiru pomagał. Dopiero wczoraj mnie mocniej chwyciło, wzięłam 1 tabl. Rennie i pomogło (wg ginekologa, pani w aptece i ulotki, można brać w ciąży - byle w granicach rozsądku). Nie ma co przesadzać z eliminowaniem z diety kolejnych produktów, bo w ogóle na suchym ryżu zostaniesz. W ciąży żołądek i reszta układu są tak przemieszczone, że kwasy żołądkowe czasem przedostają się do przełyku, nieważne co zjesz.

Azorku, rewelacyjne wieści:-)

Marteczka, &&& żeby jak najdłużej i jak najlepiej było!

Co do skurczy, to ja się zastanawiam, po czym rozpoznam, że to to? Brzuch mi czasem twardnieje, ale zwykle po wysiłku i chwila odpoczynku pomaga. No-spę mam przepisaną, ale jeszcze nie miałam potrzeby brać. Co do niskiego ułożenia małej, to już drugi raz tak mi się przemieściła. W zeszłym tygodniu czułam ją nisko przez jakieś 2 dni, potem już nie. W tym tyg. znowu, od wczoraj.
Po przeczytaniu postu Marteczki, zastanawiam się czy to nie powód do niepokoju??? Jak myślicie?
 
reklama
Marteczka, Emotion - zdrowia Wam życzę, odpoczywajcie dużo, by Wasze maluszki spokojnie dorastały w brzuchach
Mina - jakże bym śmiała być niegrzeczna, wole nie zadzierać z higienistką, tym bardziej z panią Frau.. "to juz nie armagedon, to apokalypsa" :-D
Sandy jednym słowem urlop uznajesz za udany, tak?;-)

wiedziałam, że zapomniałam o czymś..

witam nowe październikowe mamusie, wszystkim wizytującym wiele szczęścia i spokoju życzę

EDIT: czytałam o Waszych doświadczeniach z ruchami maluszków - jak Wam pisałam koło ubiegłej środy - mialam mega ból krzyża cały dzień prawie, nie czułam w ogole malucha, przeraziłam sie, ale codziennie później rano go czułam, później w ciagu dnia w ogole juz nie.. siedząc w pracy czuje go dość często, a wczoraj w tramwaju jak jechalam to tak szalał, że brzuch mi skakał:-D on chyba rączką tylko tak leciutko uderza i wciąż to samo miejsce praktycznie - na lini pępka tylko bardzo w bok
Tez mnie teraz troszkę przeraziłyście tymi dolegliwościami, zdaza mi sie, rzadko bo rzadko, ale jednak, że maluch uciska mnie bardzo bardzo nisko, mam mega twarde wtedy podbrzusze.. ale to trwa chwilę
 
Ostatnia edycja:
Erde, Majeczka - takie dolegliwosci, jakie opisala Marteczka nie powinny Was w ogole niepokoic, ja tez czasem miewam twardy brzuch, tez czasem mnie boli czy kluje krocze i pochwa, ale to wszystkie po prostu normalne objawy ciazowe :) to ze akurat tak nieszczesliwie sie dla Marteczki z jej szyjka zlozylo nie ma nic wspolnego z jej objawami, szyjka po prostu sie skrocila i tyle, Braxton Hicksy (skurcze / twardnienie brzucha) nie powoduja skracania sie szyjki, to sa tylko takie "treningowe" skurcze dla macicy, natomiast klucia czy bol w pochwie/kroczu to normalny objaw rozciagania i ewentualnie naciskania Dzidzi na nerwy :)

oczywiscie jesli taki bol w kroczu / pochwie utrzymuje sie dlugo to nalezy to spradzic, jesli Braxton Hicksow jest wiecej niz 6-7 na godzine, to tez trzeba to sprawdzic, ale jesli sa tylko chwilowe i wystepuja sporadycznie to spokojnie - ciaza to naprawde nie choroba, trzeba sie po prostu bardziej oszczedzac :)

pozdrawiam
 
emotion wiesz mi nie chodzi o prezenty bo nie interesuje mnie to mloda ma sporo zabawek a teraz i tak zyje kociambrem na calego wiec wsio inne idzie w kat. chodzi o sama obecnosc, amelkwona ja widziala ostatnio pop swietach bozego narodzenia:no:a mieszka nie tak daleko bo jakies 12 min jazdy busem i czesto kursuja.....jak u nas ostatnio byla to zeby sie z moja mama zobaczyc i napic sie z nami. ja eraz nie wypije wiec po co ma wpadac??wg niej ja chyba jedyne tematy jakie mam do rozmowy to rozsnacy brzuch i pieluchy:wściekła/y:a byla taka bliska dobra kolezanka z ktora mozna bylo konie krasc...smutne to
Wlasnie chodzilo mi o to. Kij z prezentami, ale szkoda ze nie potrafia tak po prostuu przyjusc w odwiedziny. Pokazac sie.
No nic sa ludzie i taborety :]]]]
 
azorek super wiadomości! Trzymam mocno kciuki za męża!
Marteczka również trzymam kcuki za Was! Trzymajcie się jak najdłużej w dwupaku :-)
malinov moja malutka też ma często czkawkę, że aż cały brzuch mi podskakuje. Nieraz nawet kilka razy dziennie ją ma.
Co do skurczy to i ja miewam, tak samo jak kłucia różne, ale tak jak krak pisze są to normalne dolegliwości. Jeśli skurcze nie są regularne, to nie ma się czym martwić.
 
Hejka

Azorku super wieści nareszcie troszkę odetchniecie i nie będziesz musiała się zamartwiać :tak:

emotion, matreczka trzymajcie się dzielnie, odpoczywajcie co by jak najdlużej w dwupaku pozostać

malinowa
u mnie też pada i chłodno a ja jednak wole jak jest cieplo :tak:

nikamo trzymam kciuki za szybkie wyjaśnienie sprawy bo 3 tysie to sporo kasy

mimii udanego wypoczynku życzę i polepszenia pogody :tak:

Co do zgagi to ja na szczęście nie wiem co to jest i mam nadzieje że się nie dowiem

A ja wlaśnie wciągam z młodym zupe serową jem już drugą miseczke i najeść się nie mogę :zawstydzona/y::zawstydzona/y: wczoraj wieczorem pojechaliśmy do teściowej a ona okurat ugotowała sosik kurkowy to wstyd się przyznać ale cztery miseczki zjadłam tak mi smakował :zawstydzona/y:
 
Nastraszyłyście mnie trochę tą choelstazą dziewczyny:szok:nawet się już z mężem o to pokłóciłam bo mu powiedziałam ze chyba się muszę przebadać pod tym kątem , a ten mi tekstem ze sobie kolejną chorobę wmawiam (od tamtego tygodnia smęcę mu że muszę powtórzyć badania na toksoplazmozę bo miałam je robione jak dotąd tylko raz), generalnie to ja już od dłuższego czasu mam problem ze swędząca skórą, w ciąży jest jakaś taka wogóle bardziej wysuszona a jak się podrapię czerwone ślady zostają:szok: zazwyczaj na dekolcie lub ramionach, choć nie powiem dłoń i stopa tez czasami zaswędzą, mówiłam o tym swojej gin to mi powiedziała że w ciąży tak się zdarza:-( ale po tym co piszecie spokoju mi to nie daje i chyba zrobię te próby wątrobowe orientujecie się czy trzeba być na czczo?
zastanawiam się tez czy przy tej cholestazie swędzą tylko dłonie i stopy czy całe ciało,


nikamo - trzymam kciuki by sprawa zakończyła się pomyślnie dla was


marteczka - witaj z powrotem, za ciebie także kciuki by wszystko było okej i żebyś wytrwała jak najdłużej


mimi - baw się dobrze i nie żałuj gofrów


azorek - super że mężowi się udało


malinowa - mój Juniorek też ostatnio często czka, tak przynajmniej myślę, że to czkawka bo nie wiem co innego by to mogło być, ruchy na pewno nie


erde - ja tez się zastanawiam czy rozpoznam skurcze, baaa jak się okazało twardego brzucha nie rozpoznałam bo ostatnio na wizycie mówię lekarce "proszę spojrzeć jaki mam dziś brzuch twardy" na co ona dotykając go zaśmiała się i powiedziała że wcale twardy nie jest:zawstydzona/y: sama nie wiem mój mały też nisko a do tego szaleje w brzuszku jak dziki także ja mam naprawdę rozmaite odczucia jeśli chodzi o brzuch i krocze, wkręcam sobie czasami fazy że mogę nie daj boże jakieś skurcze przeoczyć, ale tak już chyba do końca ciąży będzie

bellka - witaj po wakacjach

Jutrzenka – super że już w domku
 
Azorek - super wiadomości, tym razem musi się udać;-)
Marteczka - trzymam kciuki za jak najdłuższy pobyt w dwupaku, leż i odpoczywaj ile wlezie;-)

Malinova - co do czkawki to nie pomogę bo mi się wydaje że mój mały nie miał jej jeszcze ani razu, albo nie umiem tego odróżnić od ruchów:sorry:


a ja właśnie wróciłam ze szkoły rodzenia, trochę się pogimnastykowałam, później zakupy i obiadek, a na deser koktajl bananowy się chłodzi
dziś miała ambitny plan zacząć sprzątanie "składzika" i oczywiści nici z planu, może jutro uda mi się zabrać za to
 
Witam dziewczynki:-)

kolejna noc w plecy - ty razem małż śnił o II wojnie światowej i chyba uratowałam mu życie głaszcząc biedaka, ale niestety o 3 w nocy wybił mnie ze snu i do 5-tej spanko z głowy, chyba muszę ich wysłać na wycieczkę żeby się wyspać :-), ale poważnie, to nie umiem spać bez niego... może dzis przyjdzie kojec, bo szarpie się w z tymi poduszkami koszmarnie
bohaterko! :-D ja niestety też mam problemy z zasypianiem, a muszę często zasypiać, bo wstaję na siku. więc tak z każdej nocy zmarnowane jest z 1.5 godzinki.

Nikolaa bardzo się cieszę, że tata ma się lepiej. a jeśli fryzura Malucha ma związek ze zgagą to moja córa na 100% urodzi się z afro, albo z długim blond warkoczem. :-D

Mimii &&&& za pogodę, wypoczywaj

a zdolności kotów przecież są już legendarne.. poczynając od mordowania niemowląt :rofl2::rofl2::rofl2:
sorki, nie mogłam się powstrzymać.. :-)
już o tym kiedyś pisałam, ale moi rodzice szczerze się tego obawiają! tata nawet ostatnio się mnie zapytał... czy znaleźliśmy już nowy dom dla kotów. :szok: no szaleni są. już mnie tak temat drażni, że na pytanie co zrobimy jak koty nie zaakceptują Małej i będą na nią polować odpowiadam, że oddamy dziecko, bo przecież koty były pierwsze.

Wczoraj spędziłam 3,5 godz na fotelu u fryzjera. Portfel chudszy o 170:szok: zl. Efekt: pasemka jasne na odrostach plus ciemneijsze po wierzchu żeby całośc ożywić i ścięte końcówki jakieś 2,5 cm. A moja fryzjerka miała wolny termin na 11-09 i
no ja dziś posiedziałam 30 minut i ubyło na szczęście tylko 15 zł, bo fryzjer znajomy i nie chce kasy brać. a tyle miałam w drobnych to tyle zostawiłam. z tym, że ja nie farbuję włosów (jeszcze). więc taniej.

Azorku
link wysyłam na prv, bo tu się coś psuje jak wklejam.
gratuluję mężowi znalezienia pracy! jak to mówił Grześ Halama: ja wiedziałem, że tak będzie, ja wiedziałem!
ale swoją drogą uważam, że sprawdzanie czy ktoś nie ma zadłużenia przy zatrudnianiu to szalony pomysł. jak taki człowiek ma spłacić długi skoro nikt go nie zatrudni, bo je ma?

Marteczko
a powiem Ci, że właśnie nie dalej jak wczoraj szukałam czegoś w starych wpisach i natknęłam się na Twój post i tak się zastanawiałam co się z Tobą dzieje i kiedy zniknęłaś, bo mnie też z miesiąc pewnie nie było i straciłam rachubę. fajnie, że wróciłaś choć wolałabym przeczytać, że byłaś na super długich wakacjach. współczuję pessar'a i ogólnie całej sprawy. dobrze jednak, że sytuacja jest opanowana nawet takimi metodami. trzymam kciuki, będzie dobrze &&&&&


Dziewczyny ja już nie mam siły. Kolejny fatalny dzień. Jak nie urok to sraczka. Obudziłam się o 12, noc nie była zbyt przespana, bo Luby dostał alergii i zatkał mu się nos, a co za tym szło chrapał niemiłosiernie. Zwlokłam się z łóżka i poszłam po jakieś małe zakupy na śniadanie. Już w sklepie czułam, że najlepiej to mi nie jest, ale nie pamiętam kiedy czułam się super więc co to za różnica. Zjedliśmy śniadanie no i ruszyłam z domu do fryzjera (jakaś godzinka drogi). W tramwaju już poczułam, że zaczynam odpływać, ale zwaliłam to na zmęczenie. Na fotelu posiedziałam jakieś pół godzinki. Efekt działań na włosach super- tyle dobrego. Zeszłam z fotela i chciałam ruszać na umówiony obiad z kolegą, ale niestety usiadłam na podłodze i odjechałam (co już mi się zdarzało, ale jakiś czas temu w pierwsze upały). Hubert, mój fryzjer, ocucił mnie, dał wody, zamówił taksówkę i wysłał do domu. Pod domem odebrał mnie Luby. Nie pamiętam kto zapłacił za taksówkę, czy ja czy on, nie pamiętam jak wwiózł mnie windą do mieszkania. Położył mnie na łóżku i podniósł nogi do góry. Wtedy zaczęłam trochę wracać do siebie. Zmierzyliśmy mi ciśnienie. 90 na 56, tętno 88. Wypiłam kawę i poprawiło się na 106 na 65, tętno odrobinę spadło, ale dalej rewelacji nie ma.

Nie chcę wyjść na paskudną narzekającą babę, ale najpierw zgaga, potem żołądek, a teraz jeszcze omdlenia. Nie śpię po nocach, bolą mnie plecy, krwawią mi dziąsła i dzieje się milion innych niemiłych rzeczy. Wiem, że nie mogę narzekać, bo w ogóle dzidzia jest cudem, jest zdrowa, ciąża rozwija się prawidłowo. Ale czy nie może być choć trochę tak pięknym przeżyciem jak to widać na filmach? Te wszystkie "udogodnienia" odbierają jej w moich oczach cały urok. Czy jestem złą osobą skoro nie mogę się doczekać końca tego etapu nie tylko ze względu na chęć poznania córki? Mam już po prostu dość...:-(:-(:-(

Edycja:

Musa nie wiem czy trzeba być na czczo, nigdy nie robiłam prób. Ale co do świądu to podobno zaczyna się od stóp i dłoni i rozprzestrzenia na całe ciało. Nie chciałyśmy straszyć... Po prostu próby kosztują grosze, a trzeba to sprawdzić. Tak jak napisałam niestety lekarze często zrzucają swędzenie na rozciągającą się, podrażnioną skórę. I pewnie w 95% przypadków tak jest, ale trzeba to sprawdzić, bo choleostaza to poważna sprawa i ma poważne konsekwencje.
 
Ostatnia edycja:
reklama
nie znoszę dotykania brzucha. jak będę karmić to będą mnie po piersiach macać??? :angry: szkoda, że jak zaszłam w ciążę to Lubego za krocze nie łapali żeby mu gratulować.


to by dopiero było gdyby łapali ;p


mnie po brzuchu nikt nie pytał i nie chce. no jak B był to tylko on tak to nikt. i mam spokój
marteczka odpoczywaj i oszczedzaj sie

coraz częściej mnie zgaga też łapie. ale nie chce żadnych leków. jeszcze muszę się chyba do dermatologa zgłosić - cos pieprzyki na plecach zaczęly mnie bolec strasznie.
Mi tez czasem twardnieje brzuch i czuje jakby mialo mnie rozsadzic od srodka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry