erde
Szczęśliwa Mama :]
Anć, mi się zgagi zaczęły kilka tygodni temu, ale sporadycznie i niezbyt silne. Zwykle kubek kefiru pomagał. Dopiero wczoraj mnie mocniej chwyciło, wzięłam 1 tabl. Rennie i pomogło (wg ginekologa, pani w aptece i ulotki, można brać w ciąży - byle w granicach rozsądku). Nie ma co przesadzać z eliminowaniem z diety kolejnych produktów, bo w ogóle na suchym ryżu zostaniesz. W ciąży żołądek i reszta układu są tak przemieszczone, że kwasy żołądkowe czasem przedostają się do przełyku, nieważne co zjesz.
Azorku, rewelacyjne wieści:-)
Marteczka, &&& żeby jak najdłużej i jak najlepiej było!
Co do skurczy, to ja się zastanawiam, po czym rozpoznam, że to to? Brzuch mi czasem twardnieje, ale zwykle po wysiłku i chwila odpoczynku pomaga. No-spę mam przepisaną, ale jeszcze nie miałam potrzeby brać. Co do niskiego ułożenia małej, to już drugi raz tak mi się przemieściła. W zeszłym tygodniu czułam ją nisko przez jakieś 2 dni, potem już nie. W tym tyg. znowu, od wczoraj.
Po przeczytaniu postu Marteczki, zastanawiam się czy to nie powód do niepokoju??? Jak myślicie?
Azorku, rewelacyjne wieści:-)
Marteczka, &&& żeby jak najdłużej i jak najlepiej było!
Co do skurczy, to ja się zastanawiam, po czym rozpoznam, że to to? Brzuch mi czasem twardnieje, ale zwykle po wysiłku i chwila odpoczynku pomaga. No-spę mam przepisaną, ale jeszcze nie miałam potrzeby brać. Co do niskiego ułożenia małej, to już drugi raz tak mi się przemieściła. W zeszłym tygodniu czułam ją nisko przez jakieś 2 dni, potem już nie. W tym tyg. znowu, od wczoraj.
Po przeczytaniu postu Marteczki, zastanawiam się czy to nie powód do niepokoju??? Jak myślicie?

a mieszka nie tak daleko bo jakies 12 min jazdy busem i czesto kursuja.....jak u nas ostatnio byla to zeby sie z moja mama zobaczyc i napic sie z nami. ja eraz nie wypije wiec po co ma wpadac??wg niej ja chyba jedyne tematy jakie mam do rozmowy to rozsnacy brzuch i pieluchy
a byla taka bliska dobra kolezanka z ktora mozna bylo konie krasc...smutne to


nawet się już z mężem o to pokłóciłam bo mu powiedziałam ze chyba się muszę przebadać pod tym kątem , a ten mi tekstem ze sobie kolejną chorobę wmawiam (od tamtego tygodnia smęcę mu że muszę powtórzyć badania na toksoplazmozę bo miałam je robione jak dotąd tylko raz), generalnie to ja już od dłuższego czasu mam problem ze swędząca skórą, w ciąży jest jakaś taka wogóle bardziej wysuszona a jak się podrapię czerwone ślady zostają

szkoda, że jak zaszłam w ciążę to Lubego za krocze nie łapali żeby mu gratulować.