reklama

Październik 2012

reklama
Karola dziękuję, juz jest zdecydowanie lepiej;-) oooooo to niespotykane u Ciebie leniuchowanie z mężem w domu :szok::-) udanego popołudnia życzę!
Esi ja nie mam rozstępów na brzuchu tylko właśnie takie fioletowe żyłki

czas na rosołek i drugie danie, mniam! i dziś juz tylko leżę, bo podbrzusze boli, a oczywiscie z zapowiedzi mojego leniuchowania niewiele wyszło, jak to ja :sorry:
 
azorek, aż dziw, że jeszcze nie urodziłaś ze złości na kocura:-)

sonkaa, koniec leniuchowania na koszt NFZ, do domu śmigajcie już!;-) &&&

Sandy, w tym owijaniu pieluszką tetrową coś chyba faktycznie jest, bo moja koleżanka tak uspokajała swojego synka.

Mina, nie jest ciężko wcisnąć 1 guzik w ekspresie do kawy, tylko właśnie wstać z kanapy i się do tego ekspresu dokulać:-p A mycie okien może odpuść, żebyś na pewno doczekała do wybranego terminu.

esi, buszowanie po sklepach to u mnie już dawno zapomniana aktywność:-( A co do rozstępów, mi się pojawiły w zeszłym tygodniu (właśnie tak z dnia na dzień), na razie malutkie i bez zmiany koloru, ale nie wiem czy się nie rozkręcą:eek: Po porodzie zamierzam spróbować z kremem No-Scar, na takie świeżynki może pomoże...

Karola, i dobrze, że leniwie, każdemu się trochę odpoczynku należy.

A ja dziś kanapuję, tylko sałatkę zrobiłam i jedno pranie - ale to też w celach leczniczych, nawilża powietrze w mieszkaniu:tak: Przeziębienie zamiast hamować, to się rozkręca, z dnia na dzień czuję się gorzej, więc jutro idę do lekarza, żeby sprawdził czy to zwykłe przeziębienie, czy się jakaś poważniejsza infekcja nie szykuje. Tak blisko terminu porodu to już się boję, że jak mała się urodzi, to ją jakimś świństwem zarażę:no:
 
Esi - dokładnie...szczególnie że M. albo na uczelni albo w jednej pracy albo w drugiej...to mogą być rozstępy...ja mam własnie takie fioletowo-różowe pęknięcia...i pojawiły się z dnia na dzień...z tym że nie na brzuchu a na pupie i wewnętrznej stronie ud...i one bledną ale nie znikają całkiem po porodzie...
Paulina - z psem też dobrze:-p tylko jedno KTG jeszcze będziesz mieć przed porodem?? ja mam jeszcze we wtorek a potem to już chyba 2 razy w tygodniu dopóki nie urodzę:-p
Majeczka - oj niespotykane:tak: ale za to bardziej cieszy:-) ja też dziś rosołek miałam:tak: smacznego!
Erde - oj tam, pranie zrobiła pralka a sałatkę zrobiłaś dla własnej przyjemności więc liczy się jako leniuchowanie:-p zdrówka życzę!!

A u nas firanki i zasłony już powieszone - zmieniłam w pokoju małej z żółtych takich do ziemi na niebieskie (cały pokój jest w kolorach niebiesko - białych) takie krótsze i pokoik powoli robi się już taki jak sobie go zaplanowałam:-)
 
No trudno. Może rzeczywiście trochę zblednie to, nie jest jeszcze duże i nisko, więc pod majtkami powinno się schować paskudztwo. A myślałam, że natura mi oszczędzi rozstępów, celulitu nie pożałowała to przynajmniej tutaj byłaby łaskawsza;-)

Karola fajnie, że pokoik Cię już cieszy. Ja mam wszystko biało-zielone plus trochę venge. I też strasznie się cieszę, bo wyszło ładniej niż planowałam.
erde właśnie odpuściłam to buszowanie szczególnie, że nawet nie mam kasy, żeby poszaleć. ;-)Krem na rozstępy używam od początku ciąży, ale po porodzie chyba też przerzucę się na coś "mocniejszego". Zdrówka życzę! Pakuj się do łóżeczka dzisiaj, a jutro kciuki, żeby się okazało, ze to "zwykłe" przeziębienie.

Majeczka
smacznego i od teraz już tylko leniuchowanie na kanapie. Wykonać! ;-)
 
Izabela, Gabryś na pewno lada dzień oswoi się już całkowicie z braciszkiem i nie będzie chciał od niego odejść :-) Ja cały czas jestem ciekawa jak Olek zareaguje na siostrzyczkę, niby teraz nie może się doczekać, wszystko szykuje ale zobaczymy jak to wyjdzie "w praniu". I trzymam kciuki żeby przeziębienie CIę teraz nie dopadło &&&

Majeczka, na pewno jutro znajdziesz coś fajnego dla Wojtusia no i jeszcze ten laktator, super :-)

Mamba, może dzisiejsza nocka była tak jednorazowo i już synek będzie spał spokojniej

Karola, leń się ile możesz, a jak jeszcze masz męża w domu to tym bardziej :-) i fajnie masz z tą położną :-)

esi, u nas naleśniki były wczoraj :-) a rozstępy niestety mogą pojawić się tak z nienacka :-( ale mam nadzieję, że u Ciebie to nie to

erde, dobrze, że jutro idziesz do lekarza to mam nadzieję przed porodem jeszcze raz dwa przejdzie &&&&&&

A u nas troszkę się wypogodziło i zanim nie pojechałam po Olusia to skoczyłam do sklepu i dokupiłam jeszcze jedną trochę cieńszą czapeczkę dla Różyczki bo razem z kombinezonem kupiłam już taką grubaśną, zimową. I dodatkowo kupiłam pudełeczko na smoczek bo te z TT nie mają takich zatyczek jak te Aventowskie czy Canpolu, a szkoda
 
Karola miałam już dwa razy KTG ale z racji tego że mam cesarkę za półtorej tygodnia to mam jeszcze tylko jedno KTG :) gdybym miała rodzić naturalnie to pewnie od następnego wtorku miałabym tak jak Ty dwa razy w tygodniu :)
Esi nie przejmuj się tymi rozstępami ;-) potem nie będziesz na nie zwracała uwagi. Ja od początku ciąży używałam kremu Perfecta mama z dax cosmetics ale po wyjściu tych nowych czterech na biodrach przerzuciłam się na taki z AA. Bardzo fajnie nawilża i mam nadzieje że ochronie chociaż brzuszek przed nimi.
Mimii mam nadzieje że Olek szybko zaakceptuje siostrzyczke :tak: &&&
Izabela Gabryś też napewno nie długi oswoi się z tym że już nie jest jedynakiem ;-) trzymam kciuki &&&


Dobija mnie to ze jest dopiero 18:20 a już prawie ciemno...
 
Karola to super ze idziesz zgodnie ze swoim planem i pokoik przybiera odpowiedni wystrój:tak: ja muszę kupić firankę do pokoiku, ale cos nie mam pomysłu
Esi tez mam pomarańczową skórkę - na udach przegięcie na maxa, w zyciu nie mialam takich problemów:no:
Paulina, Karola ja nie mialam jeszcze ani razu KTG, a ginka mi powiedziala ze to stanowczo za wcześnie:confused:

zgodnie z 'rozkazem' Esi odpoczywam i nie podnoszę sie juz dzis z kanapy;-)
 
witajcie dziewczyny,
rzadko pisze tu ostatnio bo coś mnie dobija to czekanie na poród,boje sie jak cholera:zawstydzona/y: ja już chciałabym mieć to za sobą a z drugiej strony boje sie jak bedzie wiec chodze ciągle podenerwowana,mam juz takie wachania nastroju ze szkoda gadać:-(
Gratuluje wszystkim mamusiom rozpakowanym i ciesze sie ze Wasze dzieciaczki maja sie dobrze:-)
Mam wrażenie że z dnia na dzień zrobiła sie jesień pełną parą,ciemno za oknem o coraz to wcześniejszych godzinach,upalne lato sie wlekło a teraz mi sie wydaje że jakoś za szybko ta jesień przyszła:-)

Esi,co do rozstępów to położna mi mówiła że te fioletowe to naciągnięte naczynka i to poznika jak urodzimy i troszke sie zregenerujemy,takze nie ma co sie martwić:-)O tzw skórce pomarańczowej też mi mówiła żeby dużo wody pić teraz i po porodzie i powoli ciało wróci do normy,ja mam nogi jak słoń,aż takie dziury na udach sie porobiły.

Byłam już na drugim KTG w szpitalu,termin mam na niedziele najbliższa ale ponoć narazie nic sie nie zapowiada na poród,głowka nisko ale szyjka trzyma. martwi mnie czy dziecko nie jest za duże bo ważył już dwa tygodnie temu 3,5 kg a teraz nie robili mi usg wiec podejrzewam że pod 4kg już jest,mam nadzieje że w razie czego zrobią cesarke.
Karola oglądałam porodówke w końcu w narutowiczu,a Ty chyba też tam planujesz rodzic i jestem zaskoczona bo warunki są super,odnowione sale i wyglada bardzo fajnie. Ciekawe jak spisze sie personel podczas porodu bo różnie dziewczyny opisywały swoje doświadczenia z tym szpitalem ale jestem dobrej myśli.Masz w tym szpitalu lekarza prowadzącego albo położną?

Pozdrowienia dla wszystkich brzuchatek:-)
 
reklama
Ja od początku starałam się używać kremów dla ciężarnych, ale szybko mi to przeszło...od dłuższego czasu używam na zmianę zwykłych balsamów nawilżających i oliwki bambino. Póki co rozstępów nie widzę, jedynie zrobiła mi się trochę skórka pomarańczowa na udach...słyszałam, że wystarczy dobrze nawilżać i natłuszczać a te wszystkie specjalistyczne kremy i balsamy wcale nie są takie super jak piszą..no ale na czymś kasę muszą robić;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry