Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Sandy!!! co ja widzę!!! gratulacje.. i niech siedzi do samego końca te 9 miesięcy!! :-)
Wody poleciały po 5 rano taki chlup malutki a teraz jak napnie się brzuch to delikatnie czuję że leci jakby ktoś z kranika popuszczał..
czekam bo mój doktorek zaczyna dyżur o 15 więc tak sobie myślę że ( jak wytrwam) to ok 14 pojadę do szpitala
Sandy cudowne wieści, bardzo mocno za Was kciuki zaciskam!!!!!! Mina jeśli się sączą to jeszcze masz chwilę, ale jakby nagle chlusnęły to nie czekaj tylko leć, lepiej w szpitalu czekac na doktorka mąż juz czeka w pogotowiu?
męża to ja na spokojnie do pracy wygoniłam. Co mi się tu będzie plątał. Daleko nie ma - parę minut samochodem.
Zresztą spokojnie przyjął informację o odejściu wód, z Kajem już to przerabialiśmy. Wody mi odeszły o północy a dopiero o 10 rano mnie wzięli na stół. Więc wiem, że kiedy kapie/sączy to nie ma po co jechać.
Sandy ogromne gratulacje Mina kciuki zaciskam.Mi doktorek mówił,że mam nie panikować jak wody odejdą można trochę odczekać tylko pamiętać godzinę kiedy zaczęły odchodzić .
Mina trzymam kciuki,oby poszło szybko i sprawnie!Dzisiaj już pewnie przytulisz córeczkę!! Sandy niech fasolek rośnie zdrowo :-).
U nas dzisisaj zimno 5 st,ale młoda wysłana do p-la,mimo ,ze cherla trochę,ale ja muszę dzisiaj ostatnie zakupy zrobić,nawiedzić aptekę,a potem jeszcze jej obiecałam,ze po prezent z ok.urodzenia siostrzyczki pojedziemy,więc ręce pełne roboty .
NIe wiem tylko co do pępka kupić?