reklama

Październik 2012

reklama
Sandy!!! co ja widzę!!! gratulacje.. i niech siedzi do samego końca te 9 miesięcy!! :-D:-)

Wody poleciały po 5 rano taki chlup malutki a teraz jak napnie się brzuch to delikatnie czuję że leci jakby ktoś z kranika popuszczał..
czekam bo mój doktorek zaczyna dyżur o 15 więc tak sobie myślę że ( jak wytrwam) to ok 14 pojadę do szpitala
 
męża to ja na spokojnie do pracy wygoniłam. Co mi się tu będzie plątał. Daleko nie ma - parę minut samochodem.
Zresztą spokojnie przyjął informację o odejściu wód, z Kajem już to przerabialiśmy. Wody mi odeszły o północy a dopiero o 10 rano mnie wzięli na stół. Więc wiem, że kiedy kapie/sączy to nie ma po co jechać.
 
Mina trzymam kciuki,oby poszło szybko i sprawnie!Dzisiaj już pewnie przytulisz córeczkę!!
Sandy niech fasolek rośnie zdrowo :tak: :-).

U nas dzisisaj zimno 5 st,ale młoda wysłana do p-la,mimo ,ze cherla trochę,ale ja muszę dzisiaj ostatnie zakupy zrobić,nawiedzić aptekę,a potem jeszcze jej obiecałam,ze po prezent z ok.urodzenia siostrzyczki pojedziemy,więc ręce pełne roboty :-D.
NIe wiem tylko co do pępka kupić?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry