reklama

Październik 2012

Witam!

Azorek ja tez pierwsza ciaze bezobjawowo przeszłam a c teraz mdłości męcza bez wymiotów na szczescie i bardziej senna jestem i zmęczona wciąż.
Patrycja ja właśnie byłam na pierwszej wizycie w 8tc i jak dla mnie ok bo juz dzidzie było widać a nie dopiero ciałko zółte czy jajo.
arwen &&&&&&&& za usg.
coco witamy na forum :)
portia tez mam te książke i mozna sie usmiać.
silene to sie córcia rozchorowała, zycze zdrówka.Dobrze ze plamienie ustało.
lorelain co do porodu w domu to zona kuzyna 2 dzieci urodziła i jest bardzo zadowolona.

Ja dzis w miare ok sie czuje, troche mdliło od rana ale jakby sie wyciszało, oby na zawsze:tak:
 
reklama
Dziewczyny siedze i buszuje po internecie i kręćka dostaje
Powiedzcie mi bo ja już sama nie wiem pierwszy dzien ostatniej @ miałam 19 stycznia cykl 29-30dni jak liczyć w którym tyg jestem ?
W którym tyg będe 10 marca /
Czy ja ciemna jakaś czy co:zawstydzona/y:
 
Cześć dziewczyny. Tak czytam o waszych chęciach do nauki i szczerze wam zazdroszczę. Ja jestem po technikum i się jakoś zabrać za studiowanie nie mogę :-(co rok mówię, że wreszcie złoże papiery ale jakoś tak na mówieniu się kończy:baffled::baffled:
Marzy mi się pedagogika wczesnoszkolna... Pewnie byłoby łatwiej gdybym nie mieszkała na takim zadupiu (mieszkam koło Mrągowa) a uczelnie są w Olsztynie, więc mam prawie 60 km w jedną stronę:baffled::baffled::baffled:

Dziś oprócz pobolewania piersi pierwszy raz mnie zemdliło:baffled::baffled::baffled: i to po kawusi porannej. Jak ja bez kawusi ukochanej przeżyję:-(:-(:-( mam nadzieję że to tak jednorazowo tylko.
A ja mam licencjata i dalej mi sie też nie pali więć spokojnie. A droga faktycznie nieźle wydłuzona. Ja żałuję moich studiów głownie dltego że chodziłam zaocznie i kupę kasy wydałam. Wiem jedno ja mm pracę i to dobrą po lic. a moje koleżanki po mgr są na bezrobociu. Jak dla mnie tzreba mieć szczęście jesli chodzi o pracę.
Mamba super by było chodzić w ciąży pospołu z własną mamą! :-) Choć rozumiem, że w wieku 48 lat już się jej nie pali do macierzyństwa...

No nie wiem ja chyba tak bym do tego nie podchodziła. Zresztą taki wiek to spore zagrożenie.
 
kurcze ja mam tak samo ... leze cały dzien bez sił... mdli mnie juz okropnie a jeszcze rano narzekałam że niepokojąco za dobrze ... musze wstac i troche chałupe ogarnąć zanim mąż wróci no i Matus z przedszkola, ale kurcze no nie moge .... co sie bardziej podniose to mam wrażenie że zaraz zwymiotuje :baffled:
 
Silene super ze wszystko dobrze!!

Malami 25 piszesz że mieszkasz koło Mrągowa aż się uśmiechnęłam od lat jeżdzę tam na pikniki a okolicę uwielbiam:)

Lorelain co do porodu w domu to ja bym się bała że coś pójdzie nie tak i nie zdąże dojechać do szpitala.Niestety mój poród tak mi dał do wiwatu że wolałbym juz na zimne dmuchać. Ale wiem że to coraz bardziej popularne.

Ja już po ginie (napisałam w odpowiednim wątku i dałam zdjęcie bąbelka) wszystko ok. Mam skierowanie na prenatalne bo chcę spać spokojnie. Mówiłam o mdłościach i polecił mi Lokomotiw do ssania (bo to tabletki na bazie imbiru) a przy duzych wymiotach Aviomarin!!
Lecę podgrzewac obiadek bo moje chłopaki własnie wrócili ze spacerku:)
 
reklama
Cześć dziewczyny.
Dopiero teraz o 14:20 rozpoczynam dzień. Boże jak mnie dopadło. Zaczęło się w nocy.... wybudzałam się jak mnie mdliło ale sen jednak wziął górę. Zwalczyłam mdłości 5 razy ale za szóstym już nie dałam rady o 9 jak wyskoczyłam z łóżka.... wisiałam na sedesie do 12. Trzeba było w końcu dać chłopcom jeść, ledwo zrobiłam im śniadanie i znów do łazienki. Dramat. Teraz dopiero mogę powiedzieć że klucha stoi na wysokości przełyku ale chyba już ekscesów nie będzie. Lepsze te mdłości niż wymioty. Od rana jestem na 7 chrupkach kukurydzianych i wierzcie mi nie potrafię się na nogach utrzymać. Obiadu dzis nie robię kicham na wszystko. Wiem że gdy otworzę lodówkę znów mnie dopadnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry