reklama

Październik 2012

. Mina jak masz chec i zapał to probuj z tymi studiami. Ja zaczelam studia w wieku 24 lat, narazie licenciat, jak uzbieram kaswe to na mgr sobie pojde. U mnie na roku bylo duzo osob po 30, wiec uwazam ze na nauke nie jest zapozno.

antylopka dopiero teraz zobaczylam ze ty z Paryża jak ja kocham to miasto kilka lat temu moj maz pracowal pod Paryżem i pojechalam do niego . to az mi sie nie chcialo wracac do Pollski. tak mi tam dobrze było.
 
Ostatnia edycja:
reklama
patrzyłam na ofertę studiów: pomostówki i zaoczne mogą robić tylko ci co kiedyś studium właśnie skończyli czyli zostaje mi tylko dziennie..echh jak to zorganizować.. może w przyszłym roku.. mamę zatrudnić do dziecka..
 
Cześć dziewczyny. Tak czytam o waszych chęciach do nauki i szczerze wam zazdroszczę. Ja jestem po technikum i się jakoś zabrać za studiowanie nie mogę :-(co rok mówię, że wreszcie złoże papiery ale jakoś tak na mówieniu się kończy:baffled::baffled:
Marzy mi się pedagogika wczesnoszkolna... Pewnie byłoby łatwiej gdybym nie mieszkała na takim zadupiu (mieszkam koło Mrągowa) a uczelnie są w Olsztynie, więc mam prawie 60 km w jedną stronę:baffled::baffled::baffled:

Dziś oprócz pobolewania piersi pierwszy raz mnie zemdliło:baffled::baffled::baffled: i to po kawusi porannej. Jak ja bez kawusi ukochanej przeżyję:-(:-(:-( mam nadzieję że to tak jednorazowo tylko.
 
Mamba super by było chodzić w ciąży pospołu z własną mamą! :-) Choć rozumiem, że w wieku 48 lat już się jej nie pali do macierzyństwa...
 
Jednak za szybko sie pochwaliłam brakiem nudności :baffled:

Malami ja na podyplomówke dojeżdżałam przez prawie 2 lata 50 km, a teraz ponad 300 będę jeździła przez 4 miesiące.
Tyle, ze ja lubie sie wyrwać od bycia mama, kucharką, praczką i zmywarką do wyższych celów:-D
 
czy wy tez tak macie że wam sie zbiera na łzy z byle powodu? ... ja sie ciągle wzruszam :sorry:
witaj w klubie.. normalnie z byle czego wyję..
a niezapominajka doskonale cię rozumiem.. tylko że ja to się wyrwać się chcę z domu..gdzieś wyjechać.. sama pilnowałam remontu mieszkania w tamtym roku i już mi się patrzeć na te ściany nie chce
 
hej dziewczyny
U mnie na razie ok odpukać......naskrobałyście że ho ho ja cały weekend w szpitalu z małą dlatego mnie nie było.
Melduję się i tym co się o mnie martwiły dziękuję z całego serca......mam mnóstwo pracy artykuł nie skończony a termin goni...mdłości mam nadal okropniaste,a plamienie ustało.
Witam wszystkie nowe mamy oczywiście Gratulacje
 
Zapominajka jakoś nie wyobrażam sobie praktycznie nie widywać dziecka. Mała chodzi do przedszkola od wtorku do piątku. W poniedziałki ma rehabilitację a w soboty logopedę:baffled: Ja pracuję w domu ( mamy z mężem gospodarstwo) i w sumie to teraz ledwo mi czasu na wszystko starcza:-( ale ja się kiedyś zawezmę bo marzy mi się własne przedszkole:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry