SuperAguri
Zaciekawiona BB
Ja najbardziej zaszokowana byłam, jak usłyszałam że matki które urodziły przez cc nie są matkami![]()
i od razu krew się gotuje, gdy słyszę właśnie takie komentarze... bo niby co, ból porodowy uszlachetnia... a jak nie pocierpię w ten sposób to moja wartość będzie niższa... chyba ważniejsze od samego przyjścia na świat jest kształtowanie w procesie wychowawczy, bo nie bez kozery mówi się, że "nie matka która urodzi, ale ta co wychowa"!
a co 'eko" ma sie do ciazy w taki razie i do gina??![]()
w ostatniej eko mamie w DDTVN panie mówiły, że poród jest traumatycznym przeżyciem dla dziecka, a cała menażeria medyczna mu bynajmniej nie pomaga, jest dla niego za głośno, za jasno, za szybko odcina mu się pępowinę zamiast przyciemnić światło, pozostać w milczeniu itd... wiesz jak u scjentologów ;-)
Ostatnio edytowane przez moderatora:
.
a co qrwa jak ja nie moglam bralam antybiotyk i marne szanse jak mi mleczarnia wyschla czy ja sie powinnam czuc gorsza matka??? siorka meza np nie karmila piersia bo nie chicla miec ponaciaganych i obgryzionych cycoli i ws umie to jej decyzja to po co mi sie w to mieszac?? teraz robia takie mieszanki dla bobaskow ze tak na prawde nie ma zbyt wielkiej roznicy sztuczne czy piersia. mowi sie o tych pcialach z mlekiem matki ale moja amelka pierwszy raz dostala katar jak miala rok skonczony i prawie rok pozniej pierwszy antybioty(przegrzalam ja i siebie iobie mialysmy zapalenie gornych drog oddechowych plus mloda zapalenie ucha)
a dzieci ktore byly na piersi tylko przez 6 mcy czesciej potrafily chorowac wiec mysle ze to akurat nie ma az tyle wspolnego z karmieniem -takie moje zdanie. ja sie gorsza nie czuje