Ja tez rodziłam synka ze znieczuleniem, próbowałm bez ale jak juz tak mnie wyginało ze mąż nie mógł mnie utrzymac to sam powiedział ze poprosimy o znieczulenie.Przez te 3 godziny i tak zdążyłam swoje poczuć a 3 kolejne przyjmniej nabrałam sił do parcia i urodzenia dziecka.Jestem jak najbardziej za

), jak boli głowa to bierzemy tabletkę, boszzzz, przecież wszystko jest dla ludzi:-)
, więc wolę sie doszkolić. Natomiast co do szpitala - nie mam zielonego pojęcia. o Ujastu wiele złego jak i dobrego słyszałam. mieszkam w KRK od kilku lat, wiec nie znam tutejszych palcówek - moze wspolnie uda sie cos wykminić :-)