malinova - szkoda, że tak wyszło, ale skoro mąż nie dostał urlopu, to sprawa jasna i nie ma co się z tego powodu zbyt długo zamartwiać i żałować - dzidzia już czuje to co mamusia, więc lepiej dbac o dobry nastrój, a w góry pojechac można w mniej zatłoczonym terminie :-)
ja tez znam ten ból, my zrobimy kilka małych spacerowych wypadów, bo T. ma urlop tylko we środę , trudno, zawsze mogło byc gorzej :-)