ewakuacja z domu nic nie daje, bo dziecko zaraża również tuz przed wysypaniem krostek, kiedy nie ma innych objawów - tak więc należałoby opuścić dom i wyjechać w siną dal aż przetoczy sie przez przedszkole fala zachorowań + dodatkowo 2 tygodnie kwarantanny - bez sensu zupełnie :-), a jak się chorowało na ospę, to wcale nie tak łatwo się zarazić :-), myślę, że część z nas (w tym ja) przeżyłyśmy ospę swoich pociech i obyło się bez zarażenia :-)
Dziewczynki, życzę wszystkim zdrówka i dobrej nocy , lecę spać, bo już mi się okrutnie ziewa, a muszę byc jutro w formie na "dzień rodziny w przedszkolu" co by córce wstydu nie przynieść :-)