Wiecie co dziewczyny? Zastanawiam się czasem, czy mój syn nie jest NADINTELIGENTNY

Nigdy nie miałam dziecka, ale miałam w wieloma do czynienia, bo w naszej rodzinie jest i baaardzo dużo. Wczoraj wieczorem obserwowałam go jak się bawi. Ma takie narzędzia: klucze, młotki, wkrętarka (na baterie) i tak tą wkrętarką sobie wykombinował, że jak położy kawałek plastiku z dziurą (był w zestawie), na to da śrubę, a potem klucz nasadowy i zacznie wkręcać to wyjdzie śmigło

Ciężko wytłumaczyć, jak to wygląda, ale tak pokombinował warstwami narzędzi, że ten klucz na śrubie kręcony wkrętarką będzie się obracał. Potem wziął układankę taką drewnianą, ma ją jakieś 2 tygodnie. Coś w stylu takiej:
http://www.zabawki-prezenty.pl/3026-3695-thickbox/brimarex-ukladanka-drewniana-pinezki-zd-360.jpg i wszystkie elementy wyjął, a potem mówi: "baba"(żaba) i wkłada na miejsce, kaka (kaczka) i to samo, cinka (świnka) i układa! Ja tak siedzę, patrzę co się dzieje, siadam do niego, pytam o resztę zwierzaków, każdego potrafił nazwać, pokazać, gdzie jego miejsce na układance i praktycznie każdy element (z koniem miał problem) ułożył sam. Byłam w szoku. Kiedy on się tego nauczył? Kiedy taki kombinator z niego się zrobił? Nikt z nim przy tej układance nie siedział! Każde 20 miesięczne dziecko tak robi? I on mówi już chyba wszystko, zdania po 2-3-4 słowa, np bacia je ciato (babcia je ciasto) itp. Bardzo ładnie powtarza słowa kilkusylabowe, oczywiście niektóre dalej mówi po swojemu (np światełko mówi kakełko), ale naprawdę jestem zaskoczona, że taki wygadany. Ja teraz pracuję, nie ma mnie w domu 10 h, więc może temu tym bardziej mi się wydaje, że tyle już umie. Jak Wasze maluchy w tym temacie?