reklama

Październik 2013:)

Gaga sufit po prostu mistrzowski :)

Antiope mnie mój też próbuje wciągać, ale ja nawet nie spróbuję :(

A komóreczka, albo gazetka obowiązkowo przy dwójeczce :) Kurcze co faceci w tym przyjemnego widzą...:baffled:
 
reklama
Bosmanka a wiesz jak się cieszył jak spróbowałam zagrać. Nawet zdjęcie mi zrobił, żeby się kolegom pochwalić. Ja myślę, że próba zrozumienia działa w dwie strony. Kobiety chcą, żeby mężczyźni próbowali je zrozumieć, ale często same nie próbują zrozumieć ich.
Mój D zauważyłam coś ostatnio chyba zaskoczył z tym wczuwaniem się. Nawet jak zasypialiśmy to trzymał mi rękę na brzuchu. No i nawet sam z siebie zmywać zaczął. Myślę, że powoli oswaja się z sytuacją.
 
ja z moim M. 3 lata grałam w the World of Warcraft ;) Mój to ogromny maniak gier- ale ja mam podobne hobby- więc mi to nie przeszkadza..każdy ma jakieś pasje :)


Kurde..wczoraj już było czysto a dziś znów parę plamek brązowych..to już 5 dzień..
 
Ostatnia edycja:
Antiope, on nie jest maniakiem gier ogólnie, teraz tak się wciągnął i wiem, że za jakiś czas mu przejdzie. Ja już w jednym hobby go wspieram i staram być wyrozumiała, choć nie jest to łatwe. Nie dość, że poświęca mu dużo czasu to jeszcze i pieniędzy...

MartOocha nie martw się, jak brązowe to pewnie zlatuje i oczyszcza się jeszcze to po starym krwawieniu :)
 
Ostatnio mam troszkę mało czasu, ale staram się tu zaglądać. Mdłości i wymioty nadal męczą. Zmęczenie daje znać o sobie wczesnym wieczorem i szybko padam na pyszczek :-(.

Sufit w pokoju bardzo pomysłowy :-).
Martoocha brązowym nie trzeba się martwić, ale rozumiem.

Co do gier. Mój gra, ale w granicach normy i nie przeszkadza mi to w ogóle. Najważniejsze, ze ma czas dla nas i pomaga w domu, a że przy okazji sobie pogra. Każdy musi na czymś odreagować jak ja to zawsze mówię :-).
 
Helo Ja tak jak wy mam mega wzdęcia brzuch mi wybija n wieczór.....
mam troszkę mało czasu, ale staram się tu zaglądać. Mdłości i wymioty nadal męczą. Zmęczenie daje znać o sobie wczesnym wieczorem i szybko padam na pyszczek
unhappy.gif
.
co do gier sama lubie grac na playstation nie nawidze jak maz gra w szczelaniny no chciałby do konca odrazu przejsc cała gre



 
Witam. Zauważyłam,że ostatnio były tu zgrzyty na temat wypowiedzi. Ja siedzę na majówkach 2011 i powiem wam,że tam całkiem inna atmosfera. Moje zdanie i tak pewnie nie będzie brane pod uwagę, bo ja z kolei zauważyłam,że jak ktoś nie udziela się tu regularnie, to po prostu jego wypowiedzi są pomijane, ignorowane wręcz.
Piszecie o finansach - no właśnie. Tak się składa,że pracuję całymi dniami dopóki to możliwe i niestety nie mam czasu tu wpadać codziennie i pisać jak moje samopoczucie, choć często was podczytuję. Ale jakoś nie czuję się zintegrowana z tą grupą...
A co do pisania - uważam,że każdy ma prawo pisać to,co chce. W końcu mamy wolnośc słowa. No oczywiście nie obrażając nikogo :)

Poruszyłyście kwestie łóżeczka i pokoju. U nas sprawa wygląda troszkę bardziej skomplikowanie. Starsza cora ma swój pokój, a mały śpi u nas w sypialni w swoim łóżeczku. Niestety musimy kupić łóżko piętrowe i zrobić im wspólny pokój, a łóżeczko zostawić maleństwu. Ale na to jeszcze czas.

Mam nadzieje ze atmosfera bedzie jak w mamach wrzesniowych 2005 .... łezka sie kreci kiedy wspominam ale ze szczescia ... do dzis mamy kontakty .... z dziewczynami z całej polski nie raz widziałysmy sie grupami i to nie tylko ze okolic slaska czy cos ... ale takze bydgoszcz leszno irlandia .....
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny.


koreczek witaj :) jesteśmy w tej samej sytuacji. Też ciąża wysokiego ryzyka, w poprzedniej stan przedrzucawkowy, przedwczesne odejście wód, poród w 32t 6 d ciąży :-(



Jeżeli chodzi o "podejście" męża, to na brak czułości z jego strony narzekac nie mogę. Widzę, że on potrzebuje tego. Gorzej tylko ze mną. Ostatnio "zimna" jestem, nie wiem dlaczego...

Trzeba zmobilizować się do jakiejś pracy :baffled:

no to mamy cos wspólnego

a co do meza zachowuje sie tak jak ty
 
reklama
Jest chaos bo jest nas bardzo dużo. Wiele dziewczyn w 1 ciąży i każda ma masę pytań, zmartwień..dodać to tego jeszcze ciążowe nastroje i czasem wychodzą rzeczy nieopatrznie;-). Ja jestem przekonana że do października będziemy tu wielką rodzinką..i już będziemy się całkiem dobrze znały..


A tak w ogóle wyjaśniło się co się dzieje z Die-perle?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry