reklama

Październik 2013:)

Natalie tez mam kolezanke kótra paliła w obu ciążach- nie znałysmy sie wtedy- w tej chwili jej obaj synowie sa juz starsci 6 i 9 lat coprawda generalnie zdrowi ale bardzo drobni i niscy- 6 latek jest mniej wiecej jak niepelan 4 latke- taka drobinka, a 9latek jak 6 latek...Bardzo ja lubie- fajna z niej dziewucha taka do tanca i do rózanca, pozytywnie zakrecona taki promyczek- lubie miec takich ludzi obok siebie- nadajemy na podobnych albo tych samych falach- ale ostatnio powiedziłam jej ze gdybysmy sie znaly wczesniej - wtedy kiedy byla w ciazy..i gdyby palila w tej ciazy...nie znałybyśmy się dzisiaj...
tez tego nie rozumiem- jak można...nikt mi nie wmówi ze palenie jest az tak silnym nałogiem ze dla dobra i zdrowai dziecka nie da sie go po pprstu rzucic...zwlaszcza ze sama palilam, w pierwszej ciazy (jeszcze nie wiedzialam ze jestem bo to byla typowa wpadka) zwyczajnie mnie odrzucilo od fajek- od razu automatycznie- po tygodniu spozniania sie miesiaczki zrobilam test i okazalo sie ze to ciaza- a juz od 2 nie palilam bo nie moglam sie nawet zaciagnac rwalo mnie na takie wymioty.. organizm tez sie skutecznie broni przed tym- czasem tzreba mu tylko pomóc silną wolą!
Gratuluje Tym Wszystkim Cięzarówką ktróe z miłości do swoich dzieciaczków podjęły jedyną słuszną decyzję rzuciły palenie i się tego trzymaja!
 
reklama
Die_perle ja miałam farta, że rzuciłam zanim zaszłam, bo nie palę już od lipca. Ale myślę, że nawet gdybym paliła, to gdybym się dowiedziała o ciąży rzuciłabym natychmiast. Niestety nie każdą kobietę odrzuca od palenia w ciąży, ale masz rację, że zdrowie dziecka, to wystarczająca motywacja, żeby przestać palić.
 
Też paliłam zanim zaszłam w ciąże. Niestety mnie nie odrzucało od papierosków ale gdy zobaczyłam 2 kreseczki na teście to od razu oddałam swoją niedokończoną paczkę fajek koleżance. Przyznam że przez 2 tygodnie mnie bardzo nosiło zeby tylko iść zapalić. Do tej pory gdy widzę jak ktoś pali to mam również ochotę. Ale nie będę ryzykować że z dziecka zrobię kalekę na własne życzenie więc się trzymam cały czas.
A co do imienia to podoba mi się ta Marysia. Rysia faktycznie będzie do niej pasowało :)
 
Cześć dziewczyny:)

6 dni człowieka nie ma,no i mln stron do nadrobienia:) ) Czytam wytrwale, jeszcze trochę:)
Widziałam o prażonkach- Kamila -ja ze śląska, urodziłam się w Tychach, a też nie znałam. Mąż z Zagłębia i mnie nauczył:) Teraz grill i prażonki = całość:))

Co do pozycji w czasie sexu:) Ja w końcu dostałam zielone światło, więc aż mnie nosiło jak mąż przyleciał, a w pierwsze dni nie było kiedy... Eh, ale mój ukochany się stresował, czy na pewno to bezpieczne i niestety brzuch go przez chwilę stresował, On na górze - nie chciał, bał się:))także ja na górze, albo od tylu .. Da się:) A co!:))

Jeżeli chodzi o papieroski .. pamiętam jak miałam to przerabiane na zajęciach, Pani Doktor nam powiedziała, że nikotyna utrzymuje się nawet do 3 lat w organizmie kobiety. Wydolność płuc jest inna, czasami większe zło - to rzucić z dnia na dzień - stwierdziła, że organizm przyjmuje konkretną dawkę tlenu, substancji smolistych itd paląc, a inaczej oddychamy nie paląc. Więc rzucać z głową, nawet mówiła, że czasami lepiej zapalić jednego w miesiącu nawet - jak jest się w ciąży, niż rzucić z dnia na dzień, jak paliło się kilka lat lub jeszcze dłużej. Jeszcze było o tym, że ważniejsze jest karmić i nie palić w ogóle wtedy, bo to najbardziej niebezpiecznie.
Każda z nas ma swój rozum i wie co robi. Oby żadna nie żałowała i tyle. Ja na pewno gdybym jeszcze paliła, z okazji zobaczenia dwóch kresek na teście - więcej bym nie zapaliła. Tak jak wiele z Was pisało... patrzysz na kobietę z brzuszkiem i papierosem.. jedyne co się nasuwa - piękna komora gazowa... a druga sprawa - jak tu takiej nie nagadać..


Mąż mój już polecał, wiec trochę smutno.. ale cóż... życie to nie bajka, jakoś trzeba sobie radzić!;-)
 
die_perle To nasze pierwsze dziecko :) Tego mojego małego motylka już czułam około 2 tygodni temu. To takie uczucie jakby dotykać skórę opuszkami palców tylko że od środka. Najczęściej gdy już leże wieczorem na plecach to było czuć. Teraz od czasu tej skróconej szyjki i brania tej masy lekow nie czuje maluszka i trochę mnie to martwi ale podejrzewam ze to przez te wszystkie leki rozkurczowe. Może do końca kwietnia mi sie wszystko unormuje i przestane brac leki to znowu naszego Bąbla poczuje :)
Mam już duży brzuch. Wstawię za kilka dni jeszcze jedno zdjęcie jak mój brzuch się dziarsko prezentuje w dzinsowej sukience a'la tuba. Hm no cóż Franuś/Zosia chce zostać zauważony przez świat chyba :)
Co jest dla mnie zabawne to to ze ludzie patrzą mi na brzuch i się uśmiechaja. A jeden pan w sklepie gdy wybierłam lody z zamrażarki podszedł do mnie i powiedział "swego czasu to moja żona te uwielbiała" :-) Heh wczoraj spotkałam się z kolegą który nie widział mnie od grudnia. A ten nie mógł oczu od mojego brzucha oderwać :D I od razu do mnie który to miesiąc. Heh no widać widać i to bardzo u mnie :))
 
pietrucha raz dwa trzy i minie ten czas ktory spędzisz sama i Twój mąż wróci:) a zreszta teraz juz sama nie jesteś tylko masz malenstwo w brzuszku :)

die ja jutro zaczynam wg suwaczka 16tydzien (bo liczę jak na suwaczku) i bede wyczekiwac tych ruchów mając nadzieje ze blizniaki bede czuć szybciej;) ale to sie okaże...
a ogólnie cieszę sie ze to juz 16tydzien bo od 16tygodnia lozysko zaczyna wytwarzać hormony i ciąża jest bezpieczniejsza..
 
szczęściara czemu się nie chwaliłaś wcześniej motylkiem? Jak ja Ci zazdroszczę. Już się nie mogę pierwszych ruchów doczekać.

I tego brzucha też Ci zazdroszczę.



nnatalie ja myślałam, że łożysko wytwarza hormony już od 14 tygodnia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry