Dzien doberek
Więc ja wczoraj z wieczora za kilka minet poszłam w ślady Kamci i upiekłam szybkie ciasto rabarbarowe- wrzuce fotke i przepis w odp. wątku- dodam tez zupke cebulową na życzenie
CO DO MRÓWEK- dziewczyny ja znam rewelacyjny sposob na pozbycie sie tych insektów z chałupy!!!! jak to się mówi najprostsze rozwiązania są najłatwiesze- walczylismy kiedys z tą plagą faraona kilka miesiecy- środki cuda niewidy- kasy poszło..az mi ktos powiedziła połóż im na drodze świeża pietruszke- tam gdzie chodzą....zdesperowana kompletnie w to nie wierząc połozylam na ich ściezke pietruszke...po 2 dniach nie było ani mrówki!!! i nie wróciły never ever!!!
Villa- :* dzieks za koniczynki

cudne
Takhisis jak samopoczucie?? dzielna kobieto?
Deluś słonko- a co Ty masz syndrom wicia gniazda już? ze tak szlaejsz z tymi ubraniami żelazkiem i w ogóle? zabraniam Ci sie az tak przemęczac! co to ma byc???
Lusska- przykro mi ze podlapalas od synka

kuruj sie kochana i uwazaj na sie! i na Fasolaka
Żabcia ja to wcozraj jak oglądałam zdjęcia Maciuli to normalnie nie mogłam- on jest debeściarksi

mały chichracz normalnie

superasny - takie żywe sreberko - nawet na zdjęciach widac
Kamcia- mnie tez wnerwiaja babsztyle co tak robia- ja owszem czasami jak chce zobaczyc tez wyciagne- ale potem skladam najladniej jak sie da i wkladam do pudeleczka i zamykam- ale stram sie tego unikac bo to niefajne jest wiadomo. A mąż to musi mieć z Tobą rewelacyjnie- misztrz kulinarny w domu to naprawde cos!

aż mu zazdorszcze

Agnieszkaala- dasz rade!!!! a w razie wu..co sie odwlecze to nie uciecze - choc mysle ze sie nic nie odwlecze i będziesz parła na porodówce jako MGR
Pietrucha słonce- kurde strasznie Ci wspołczuje tych dolegliwosci- i to takich naprawde uciązliwych , do tego jakies tam ciemniejsze chmury wiszą..mąz daleko- a jednak zawsze piszesz pozytywnie i to strasznie lubie w Tobie! trzymam kciuki za Ciebie- odpedzam bol spojenia, i inne niedogodnosci! sio precz od Pietruchy - poszly!
Męzulek rano polecial po siwze bułeczki- zjedlismy sobie sniadanko wszycy jajunia na miękko, buleczki z serkiem pomidorkiem i szczypireczkiem, pogadalismy przy stole o wszytkim i o niczym mała poszła do szkoly...my spalilsimy jeszcze nadmiar kalorii po sniadaniu..a teraz mąż ma "posiedzenie w wucecie"
U nas chmury............ paskudnie ale bardzo cieplo

Milego dzionka ide na kulinarny wsadzic przepisy
