reklama

Październik 2014

I wszytko jasne. Rozwarcie na 2 cm, szyjka miękka i delikatne skurcze na ktg. Moja lekarka mówi, że może pójść w każdej chwili ale i równie dobrze mogę się tak jeszcze bujać do terminu :P O zgrozo ;) Czarna ja planową wizytę mam dopiero za tydzień ale po tych czterech nocach ze skurczami wolałam sprawdzić jak sprawy się mają i zadzwoniłam że coś się dzieję. Może zamiast się denerwować po prostu idź do swojego gin nie czekając na termin wizyty. Będziesz przynajmniej wiedzieć na czym stoisz.
 
reklama
Czarna: oj to dobrze, że gin chce Ciebie położyć. Może skrócą Twe męki :tak: Musisz zachować trochę sił na poród.

Garmelka, Martina: współczuję kłucia. Ja mam raz na jakiś czas ale po chwili przechodzi więc nie jest aż tak dokuczliwe.

Gnagna: no właśnie przy pierwszym nie pobierałam, a więcej porodów nie planuję. Tylko się boję, że to drogi interes. Muszę się zorientować. Planujesz kupić prezent dla starszej z okazji narodzi nowego dziecka? Ja szukam prezentu i nic ciekawego nie mogę znaleźć.
 
garmelka - tak wiem, my te "dinksy" mamy pozamykane, ale mamy okna wschód-zachód i zawsze wiatr to z jednej to z drugiej jest prosto w okno i się przeciska. A teraz (z tej racji, że łóżeczko inaczej nie zmieściłoby się do sypialni) łóżko mamy podsunięte pod ścianę z oknem, a moja głowa jest dosłownie pod tym oknem. Muszę pokombinować jakieś inne ułożenie, może w poprzek łóżka?:-D


gnagna - myśmy pobierali krew pępowinową, ale nie przechowujemy bo było zanieczyszczenie mikrobiologiczne, może za drugim razem się uda. Po porodzie to na więcej czasu nie liczę, ale na więcej sił przede wszystkim. Ja dzisiaj drugi dzień pod rząd musiałam się zdrzemnąć, strasznie słaba jestem, głowa boli:cool:.
 
I wszytko jasne. Rozwarcie na 2 cm, szyjka miękka i delikatne skurcze na ktg. Moja lekarka mówi, że może pójść w każdej chwili ale i równie dobrze mogę się tak jeszcze bujać do terminu :P O zgrozo ;) Czarna ja planową wizytę mam dopiero za tydzień ale po tych czterech nocach ze skurczami wolałam sprawdzić jak sprawy się mają i zadzwoniłam że coś się dzieję. Może zamiast się denerwować po prostu idź do swojego gin nie czekając na termin wizyty. Będziesz przynajmniej wiedzieć na czym stoisz.

Dorota ja juz nie mam kolejnej wizyty. W piatek mam sie zglosic do szpitala. Zreszta bylam na wizycie w sobote raptem to wiem co sie dzieje: rozwarcie na prawie 4 cm i maly juz praktycznie w kanale ulozony. Nie ma co sie dziwic ze organizm daje takie znaki. Tyle tylko ze wolalabym juz jakas akcje a nie podchody :) to Ty w zasadzie masz podobna sytuacje.
 
Ja juz nie pamietam jaki byl koszt pobrania. Chyba miedzy 2500-2800. Jest tez roczna oplata jakies 600 zl. Dla mnie problem polega na tym, ze nie jestem pewna, czy rzeczywiscie jest sens przechowywac. Opinie sa rozne.

Wawka kupie jej jakas lalke bobasa plus rzeczy do pielegnacji, ale zajme sie tym dopiero w pazdzierniku.
 
Gnagna: no to koszt całkiem spory ale chyba się zdecyduję. Muszę tylko m pogadać i jutro zadzwonię do kobiety. Potraktuję to jaki formę ubezpieczenia na zdrowie. Kurcze. Dwie lale dostałyśmy w spadku po córce mojej siostry. Oj już sama nie wiem.

Babina: teraz to chyba nie da się nic zrobić. Po porodzie dopiero można. Mi wyskoczyły na udach więc też będę miała co robić po porodzie.
 
Garmelka, jestem, dziękuję za pamięć. Coś mi od kilku dni humor siadł i nie chciałam wam smęcić, zwłaszcza ze nic złego sie nie dzieje. Ale czytam na bierzaco.
Wczoraj mieliśmy spotkanie z przedstawicielami banku krwi pepowinowej i postanowiliśmy jednak nie pobierać. Jeśli chodzi o koszty, to pobranie i badanie 2000 potem 500 zł rocznie za abonament. To ceny z polskiego banku krwi pepowinowej.
Miłego dnia laseczki, idę pięć dynie na zupę krem, bo koleżanki wpadają wieczorkiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry