Nadrobilam ile sie dało, ale straszna produkcja postów tu odchodzi hehehe.
Odnośnie mojego porodu to jak wiecie od środy byłam w szpitalu. Cisnienie mi się unormowalo 140/90 albo niżej. W nocy z piątku na sobotę trochę zle sie czułam. W sobotę rano po godzinnym ktg położna stwierdziła ze niezbyt dobrze wychodzi. O 17 ktg tez słabo wyszło. Dodatkowo jak na ta godzinę miałam zbyt mało ruchów dziecka zaznaczonych. W ciagu 10 minut byłam na stole. Miałam znieczulenie ogólne, nawet nie poczekali aż stracę całkowicie świadomość. Nie mogłam już otworzyć oczu ale byłam świadoma tego co się dzieje.... Dopiero po tym jak usłyszałam płacz młodego odpłynęlam całkowicie.
Filip urodził sie w 34,5 tc, waga 2,5kg, długość 53 cm. Jego stan jest stabilny, leży w inkubatorze ale sam oddycha.
Czarna i Martina gratulacje!