reklama

Październik 2014

Katinka brzuch ci chyba opadł co??

Czarna no u nas z tym ulewaniem też jazda. Ja już tak pilnuje diety a ona nadal chlusta, chyba z obżarstwa ;-) no i nocki mam bardzo podobne do twoich niestety :-( u nas raczej nie poskutkuje mm bo ona się nie budzi z głodu tylko chce się przytulić. Nienawidzi swojego łóżeczka :-/

Jutro mała kończy 3 tyg już. M idzie już do pracy. Na szczęście na tydzień potem jeszcze tydzień urlopu :-)

Dziewczyny czy wasze starsze dzieci też się tak pocą po zasnieciu? Bo moja już tak ma od kilku lat. Kilkakrotnie pytałam pediatry o to i zawsze mówiła że nie jest to coś co mogłoby niepokoić. Ale czasem się zastanawiam czy to naprawdę normalne? :-/
 
reklama
Aga dziękuję za kibicowanie:) Nie dałyśmy się z młodą temu krwiakowi;) Silna z niej dziewczyna:)
U Ciebie też na pewno wszystko będzie dobrze:) Trzymam kciuki:) Na mnie też oksy kiepsko działała - dopiero jakiś zastrzyk naskurczowy rozkręcił akcję - ale to szatan jakiś był bo zadziałał szybko i konkretnie:)

garmelka o masaż możesz ją poprosić ale decyzję o oksy chyba musi podjąć lekarz - przynajmniej u mnie tak było - on też decydował czy położna może już przebić pęcherz płodowy. Ale jak sama wiesz u mnie masaże 3 czy 4 dni pod rząd i to takie konkretne nie chciały zadziałać;) Masowanie sutków też nie działało - jedyny plus że do karmienia się zahartowały:)

Mizzah no masaż przyjemny nie jest ale w desperacji nawet to można znieść z lekkim grymasem na twarzy:P A jeśli chodzi o oksy to szczerze mówiąc przy młodym nie miałam oksy a czopki z proglastynami i różnicy nie widziałam w intensywności bólu więc wydaje mi się że mówienie że wywoływany poród bardziej boli to przereklamowane bo większość kobiet które tak mówi rodziło tylko w ten sposób więc nie wie nawet jak to jest bez wywoływania:)

Domka dajesz bo spokój coś na forum:)

babina przy mm nie trzeba dawać kropelek:)

Czarna ja się skusiłam na mm na noc (nie daję rady odciągać na zapas a za tydzień do szkoły jadę i teściowa z młodą zostaje więc i tak potrzebuje mleczka i w dodatku nauczyć się jeść z butli) i szczerze mówiąc wcale nie śpi dłużej po mm:/ A przez to najpierw nawału dostałam a potem laktacja się zmniejszyła:/ Staram się nie dawać mm na razie i walczę żeby laktacja wróciła do normy - i np. dzisiaj w nocy była na samej piersi i spała od 22 do 2 w nocy i po godzinie usnęła i spała od 3 do 6 także nie ma reguły:/ Raz śpi 1,5h a raz 3h i bądź tu mądry dlaczego tak a nie inaczej:)

agniecha i katinka łączę się w bólu bo mój M to mnie tak drażni że momentami mam ochotę się go pozbyć w jakiś brutalny sposób... Ale nie będę się rozpisywać na ten temat bo szkoda gadać...

rjoanka moja ssie tak 10-15min max i wypuszcza cyca (jeśli chodzi jej typowo o jedzenie) ale czasami ma tak że lubi się popieścić i co chwilę płacze o cyca jak ją odstawię ale skubana nie je tylko tak szybko go doi jak smoka - słyszę że nie połyka ale chyba po prostu wtedy chodzi jej o bliskość więc jej na to pozwalam:)

kupiliśmy używaną huśtawkę i młoda jest zapatrzona w karuzelkę w którą huśtawka jest wyposażona, polecam:)
Zobacz załącznik 648332
 
Renisus- ja nie mam pojęcia czy mam rozwarcie czy nie bo mój lekarz badał mnie ostatnio 2 września - wtedy było wszystko zamknięte... Nie wiem czy mam brac walizkę na jutro czy ewentualnie mąż mi dowiezie. Ale Ty to chyba miałaś jakis hardcore z tym "grzebaniem" co? :) współczuje...

Czarna - wyobrażam sobie jaki to musiał być przerażający widok- dobrze ze zachowaliście spokój i szybka reakcja była...

Katinka- mój organizm ciaza rujnuje... Mam wylane naczynka na nodze wielkości dłoni- okropnie to wyglada, hemoroidy, rzygam jak kot od jakiegoś miesiąca, zgaga całą ciąże a jeszcze dzisiaj rwą kulszowa... A no i bezsenne noce... Po prostu zajefajnie...
Ide zaraz do wanny moze misze te plery wygrzac...
 
Garmelka mi na rwe gin dał masc dicloziaja i kazał lykac paracetamol co 6 godzIn. Pomoglo, a najbardziej fizjoterapeutka.

Oddzielenie pęcherza jest nieprzyjemne, a co najgorsze u mnie nic nie dało. Podobnie jak przebicie pęcherza płodowego i podanie oxy. Najgorszy dla mnie był cewnik foleya. Też opisze swoj porod w listopadzie, choc chyba nie był tak drastyczny jak Twój, renisus.
 
Garmelka zawsze moze Ci dowiesc, a jak jedziecie autem to nie zaszkodzi wlozyc. Bedziesz spokojniejsza. My wozilismy 3 dni ze soba. A najlepsze ze wszystko tak sie dziwnie dzialo ze nawet na cesarke nie zdazyli mnie przebrac i bylam w koszulce w ktorej przyjechalam z domu.
 
Babina - ja mimo wit w mleko podawalam i bede teraz podawac po jedenj kapsulce wit d. Okres zimowy słońca mniej a wit potrzebna do zrosniecia ciemiaczka.

Co do baldachimu ja bym nie zawieszla, bo dla mjie to zbiera on tylko kurz :/

Domka - &&&&za szybka akcję

Kurcze ja pamiętam ze masaz owszem bylo nie komfortowy ale nie bolal az tak bardzo.. teraz mam nadzieje obejdxie sie bez tego , bo wizyta po termjnie przypadlaby na 41tc+6 dni a nie usmiecha mi sie tyle chodzic

Wogole dxis ma kiepski dzien czuje jakies rozczarowanie ze nic sie w weekend nie zaczęło, wtedy latwiej byłoby sie nam zorganizować a i koleżanka ktora zajmie sie Tymkiem pewnie mniej zajęta by byla...mam juz dość na dzisiaj :(
 
Czy któraś mamusia może mi pomóc? Bo zaraz mi piersi eksplodują.
Dostałam dziś konkretnego nawału pokarmu. Piersi są przeogromne,niesamowicie ciężkie i twarde...oczywiście również przy tym niesamowicie bolą. W tym momencie z karmieniem mam tak że Julek dossa się do cycka, przez chwilę ładnie ssie ale zaraz usypia,delikatnie go budze,dalej ssie i usypia. Karmie go w ten sposób póki sam już nie wypluje cycka i nie da mi do zrozumienia że ma już dość. Karmię go tylko jedną piersią podczas jednego karmienia. Drugim razem wybieram drugą. Maly nie daje rady ściągnąć całego pokarmu z jednej piersi. Nie wiem co zrobić..w jaki sposób go przystawiać by tylko się najadł i bym ja poczuła ulgę...nie mam laktatora i nie mam możliwości wypożyczyć, jutro polece do apteki a tym czasem za chwile budze małego na cyca, doradzi mi ktoras co zrobić by sobie ulżyć?
 
Renisus- to chyba wrzucę do bagażnika:)
Gosiak- mnie koleżanka przez telefon nastraszyla ze masaż bardziej na bolał niż sam porod :/
Magda- to trzymam kciuki żeby jutro był wystrzał :)
Panna- ja doświadczenia nie mam, ale laski mówiły żeby brac gorący prysznic, ręka troche upuścić pokarmu jak dojenie krówki:) karmić dziecko a pozniej okład z liści kapusty najlepiej zimnej z lodówki. Wydaje mi sie ze tez dziecko niech Ci pije przy jednym karmieniu z obydwu piersi... Trzymam kciuki zebys to przeżyła bidulko... :/
Domka- i jak tam sytuacja?
 
reklama
Osobiscie nie mam żadnego doświadczenia bo na dniach bede miała nasze pierwsze dziecko ale mam doświadczone przyjaciółki i z tego co mi radziły jak bede miec duzo pokarmu to mam wejść pod prysznic i masować piersi pod ciepła woda tak zeby je delikatnie wyciskać, podobno boli ale pomaga. Zawsze mozesz spróbować :-) ja jutro mam termin ale nie mam narazie śladu zeby wogole zapowiadał sie jakiś pokarm:-( mam nadzieje ze bede miec :-) pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry