reklama

Październik 2014

reklama
Moja jest spokojna w trakcie kąpieli i przebierańia:-)
Polożna mówiła że nie poleca bo jeszcze bardziej to windi rozleniwia jelita i same nie chcą pracować:-(
I tak źle i tak nie dobrze,na szczęście Nati ciągle pierdzioszki puszcza;-)i to często z niespodzianka;-) i odpukać niech już tak zostanie;-)

Przy Matim używałam aftin i szybko przeszły,ją z pleśniawkami wróciłam ze szpitala bo 5 lat temu dokarmiali w inny sposób jak teraz;-)

U nas kupa jest 6-7 razy dziennie,po moim mleku;-)
 
kotulcia - na mojego Szymka na szczęście działa viburcol:tak: użyliśmy w kilku kryzysowych sytuacjach, teraz też mam zapas.


Justine - ja w drugiej ciąży, ale też nie mam pojęcia jak skurcze będą wygladać:-D w pierwszej odeszły mi wody:-D


Mizzah - oj tak, mój się drze do tej pory przy ubieraniu i przewijaniu:-D. Co do pleśniawek. Tego drugiego specyfiku też bym nie podawała, zawiera truciznę - kwas borny. Sama go kupiłam, ale jak przeczytałam skutki uboczne to zrezygnowałam. U Szymka (jeśli były) to same przeszły i generalnie od tego się nie umiera. To co Ty możesz robić to wietrzyć cyce, często zmieniać wkładki laktacyjne, żeby nie były mokre i po każdym karmieniu smarować sutek kroplą mleka z piersi. A u dziecka (to samo co z potówkami) gazik jałowy i przegotowana woda, nałożyć na najmniejszy palec i przemywać język i dziąsełka. Ja żałuję, że tego nie kontynuowałam, może teraz Szymek nie stwarzałby takiego sprzeciwu przy myciu zębów. Z Matim postaram się być bardziej konsekwentna.
 
Windi poleciła mi moją dobrą koleżanka która jest pediatra. Też jej zapytałam czy to czasem nie jest tak że uzależnia. Powiedziała że u swoich dwóch synów używała do około pół roku a potem normalnie sami robili i robią do dziś bez problemów.
 
Ewelina to urodzilas o 13 minut szybciej niz ja ;) Gratulacje i duzo zdrowka dla Malenstwa. Dziewczyny poradzcie cos, moja mala cos nie chce sie odbijac. Trzymam ja po pol godziny i nic:/ wczoraj w nocy to zasnelam z mala na klatce piersiowej.
 
reklama
ewelina - gratulacje. Spora córcia, ale dałaś radę:tak:

marrika - u nas też pomagało od razu:tak:. Szymek należał do tych co kupkę robią raz na 4-5 dni, więc jak na to nałożyły się jeszcze gazy to mocno się męczył bidulek. Zazwyczaj stosowałam termofor, masaże i Esputicon, ale kilka razy trzeba było zainterweniować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry