• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październik 2014

Mizzah, pamiętam że przy Matim zrobiłam tak dwa razy. Wsypałam do puszki po mleku pół starego mleka i pół nowego, z kolejnym opakowaniem zrobiłam to samo i potem już normalnie dawałam to nowe.
 
reklama
Ja znam inną metodę mieszania mleka. Jeśli normalnie do butelki wstępujesz 4 miarki, to przy zmianie mleka pierwszego dnia dajesz 3 miarki starego, jedną nowego. Następnego dnia 2 takie i 2 takie, kolejnego 3 miarki nowego i 1 starego.
 
Już wiem skad te nerwy u synka :(
Od odparzenia. Tym razem ma całe pośladki odparzone :( A to wszystko przeze mnie i moją głupotę. Zamiast słuchać swojej intuicji, to posluchalam mamy. Po informacji, że małego coś łapie moja mama poleciła mi go wygrzac, bo tak mu pomogę. Nie chcialam, ale poodkrecalam kaloryfery i trzymalam go w kocyku. Oj, jaka ja jestem teraz zła na siebie :( I ostatnie odparzenie też było po złotych radach mojej mamy, żeby robić cieplej w mieszkaniu. Ryczeć mi się chce. Zaraz użyję tormentiolu. Wiem, że się od niego odchodzi, ale Adi ma całe pośladki odparzone i już robią się na nich ranki :( Ale jestem głupia :(
 
Cyntia -u nas na ranki pomógł ten specyfik z la roche -cicaplast baume b5. Skóra była u młodej już otarta od ciągłych kupek. Polecam. Jeszcze nie wyszliśmy na prostą, ale jest już poprawa. Na początku smarowaliśmy przy każdej zmianie pieluszki, a teraz dwa razy dziennie. I w końcu pupa wyschła -tak to jedyny suchy moment był po godzinie wietrzenia, o ile nie było siku i kupy po drodze. A teraz stosujemy dodatkowo emolium przy każdej zmianie -chyba nawet polecałaś kiedyś.
 
Urodziłam po 23 godzinach walki. Małą wyjęli przez vacum. Okazało sie ze jest cała poowijana pempowiną a jeszcze podspod wkrecila sie rączka i dla tego nie mogła wyjść. Ciągło ją 4 lekarzy. Miała problemy z oddychaniem. Chcieli ja zabrać do inkubatora ale u mnie na klatce doszła do siebie. Porod koszmarny. Obsługa miła ale porod koszmarny.
 
Najważniejsze, ze już masz to za sobą a mała doszła do siebie i jest z tobą.
GRATULUJĘ.
Najbardziej wyczekane dziecko pazdziernikowe jest już z nami, a tytuł Złotej Slonicy znalazł godna siebie kobietke, która wyprzedziła konkurencję o kilka długości
A duńskim lekarzom mam ochotę nakopac.
 
judy38 - gratuluje, to już chyba zamykasz listę pazdziernikówek, ważne ze małe już przy Tobie ;-)


Cyntia85 -
ja jestem za zimnym chowem i wole żeby dziecku było ciut za chłodno niż żeby się przegrzało, z córka jak jeszcze mieszkaliśmy u teściów się nasłuchałam jak to tak BEZ czapki (był wrzesień z 20C*) teraz wietrze u siebie ile wlezie i mały na balkonie po 2-3 godz śpi.
Mama chciała dobrze a wyszło jak zawsze, tormentiol da rade ja jeszcze za rada pediatry z alantanem mieszałam i taka papkę nakładałam córce. Teraz mały jeszcze mi się nie odparzył ale czasem ma czerwone w rowku :cool:


A ja mam problem butelkowy, tzn karmie cyckiem i chce go nauczyć pic tez z butelki moje odciągnięte i nie chce dziad pluje prycha już w trakcie karmienia cyckiem próbuje podmienić na butelkę ale on wie... i się drze. medela butelkę i avantu mam (mąż raz nakarmił z avantu)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry