Marrika - w Waszej sytuacji wcale się nie dziwię nerwów.
Peluches - ja nie miałam nic, co by szybko lagodzilo, pod ręką to musiałam zastosować tę maść. A ta maść, co ma kwas borny, to Tormentiol. Jest zamiennik bez tego kwasu - Tormentalum.
To ja pytałam o śpiworek. Wydaje mi się za ciepły, ale chyba nie było informacji na opakowaniu na jaką jest temperaturę.
Pscolka - ta maść jest równie dobra! Dzięki za radę! Szybko łagodzi odparzenia.
Sunovia - hahaha! U nas to samo

Niech śpi w drugim pokoju, a co
Ruda - zapomniałam, sorki

Już poszlo.
Domka - nie szczepilabym. Ja się bujam z katarem i 37 i zastanawiam sie sama co robić.
Mizzah - może za nerwowo podchodzisz do córeczki i ona to czuje (bo dzieci to czują)? Musisz odkopać pokłady czułości i cierpliwości. To jest małe dziecko i ma prawo płakać po nocach i szaleć - taki urok macierzyństwa. Nasze zadanie to tulic, calowac, przytulac do skutku. Nerwy pogorsza (a już w ogóle podnoszenie tonu). A anielska cierpliwość w końcu przyniesie efekty, ale nie od razu. Skoro pojawiają się histerie bez przyczyn zdrowotnych, to raczej to nerwowe. Tylko pytanie co pobudza te nerwy? Za dużo bodźców? Twoje lub męża negatywne emocje? Za cieplo/ za zimno? Odparzenia? Głód? Potrzeba ssania maminego cycka? Przeczytaj ten tekst
Kolka czy przeciążony układ nerwowy? | SOSrodzice.pl
U nas otulanie tylko rozjusza Adiego.
Mała dała Ci pospać 6 godzin. Toż to super
My ostatnie dni mamy aniołka

Wydaje mi się, że dużo dało ograniczenie bodźców (czyli głównie wyciszenie tv) i spacyfikowanie męża, który codziennie warczal i prowokował (nie śpimy razem i dobrze, bo on bardzo się denerwował w nocy). Wczoraj wpadł do domu i podnosił do mnie głos, to już były nerwy u małego w nocy, ale szybko się wyciszyl (tzn u nas w nocy są pobudki mw godzinne).