Renisus -wydaje mi się, że laktacja się dostosuje do dłuższej przerwy w nocy, a częstszych karmień w nocy. Jeśli jestem w błędzie, niech mnie ktoś poprawi. U nas był okres, że przesypiała po 8-9 godzin i z laktacją było ok -budziłam się zalana mlekiem;-), a potem się unormowało. Teraz trochę krócej śpi, chociaż dzisiaj już było lepiej.
A czy Wasze dzieci też się tak wiercą w nocy? Dziś po nocnym karmieniu, odłożyłam do łóżeczka (nie usypiam szczególnie, sama zasypia) i byłam pewna że z dobrą godzinę dziecko nie może zasnąć -kręciła się, machała rączkami i wydawała różne odgłosy -ale co wstałam, a było to kilka razy, to oczy zamknięte i po chwili spokój. I zastanawiam się, czy to ok?