reklama

Październik 2014

nie miałam:
laktatora, wyparzaczki, podgrzewacz do butelek ani wagi dziecięcej ;-)

jak uda się karmic piersią to: wyparzaczki, podgrzewacz do butelek odpada (można kupić też takie do mikrofali butelki i się wysterylizują)
coś takiego miałam: Butelka butelki samosterylizująca Lovi 250 ml (4070458865) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

jak potrzebowałam odciągnąć to ręcznie ;-) szło szybciej (taki najprostszy 30zł w aptece) - ale też może się okazać ze nie da rade karmić piersią więc nie ma co na zapas kupować


a waga to na kuchennej da rade jak już trzeba choć moja pokazała error bo młoda już w 3-tyg. dobiła na 5 kg:szok:


no i wydać się da na wyprawkę nawet 10 tys, ja z córka może z 2 tys. wydałam (z wózkiem nie ma co szaleć bo i tak po 6-7 mies. lepiej się przesiąść na super spacerówkę)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ją też nie miałam ani wyparzacza, wagi ani podgrzewacza;-)teraz doczekałam się sterylizatora w zmywarce i parowarze;-)laktator miałam reczny;-)i się obeszło:-)


:-) nie ma co szaleć;-)
 
Mi również wydaje się, że niektóre wydatki są zbędne. Ja obyłam się bez wagi,wyparzacza. Podgrzewacz kupiłam jak mała przeszła na butlę, wybrałam najtańszy z allegro (z wysyłką ok 35 zł mnie kosztował) i nadal jest sprawny. Przydał mi się jedynie do karmienia nocnego bo miał funkcję utrzymywania temperatury. Wstawiałam do niego butelkę z przegotowaną wodą i jeżeli mała się budziła w nocy to tylko musiałam wsypać mleko. Mnie wyprawka kosztowała ok 2 tys. Wózek kupiliśmy używany, jedynie fotelik do niego wybraliśmy nowy.
 
marrika, judy - kciukasy były zaciśnięte:tak:

monarti - mnie w tej ciąży nic nie boli, jakaś taka dziwna:-D

justine - daj trochę tego słońca:-(

marrika - ja dzisiaj zafundowałam sobie stek wołowy na mieście, tak na podniesienie poziomu żelaza:tak:. U mnie kreska była później i bardzo słaba, bo ja jasną karnację mam.

kotulcia
- ta wątróbka to nie za często w ciąży, tak raz na miesiąc max, bo ma za dużo wit a i toksyn, lepiej wołowinę, udziec indyka, kurczaka, bo w udźcu jest najwięcej żelaza

bombelek - to faktycznie mąż miał szczęście, dobrze, że to doceniacie

babina - my chyba wydaliśmy więcej, ale wózek drogi kupiliśmy:-( bo wiedzieliśmy, że ma dwójkę wytrzymać. Szwagrowie praktycznie wszystko pożyczyli lub dostali w prezencie, brali też udział w konkursach i tam wygrywali różne rzeczy. Myślę, że sporo w ten sposób zaoszczędzili. Popytaj po znajomych może mają łóżeczko/wózek/fotelik do wypożyczenia.

justine - jeśli będziesz karmiła piersią to większość z tego co wymieniłaś niepotrzebna a z pewnością nie w pierwszym półroczu:tak: waga dziecięca też, wystarczy wejść na zwykłą wagę z dzieckiem na rękach i bez dziecka:tak:


madziuella - super wieści, to świętujcie teraz a potem do dzieła i meldować nam tu jak się uda;-)

Ja już po wizycie, wszystko w porządku. Dzidzia ma wyniki nawet lepsze niż Szymek. Na chwilę obecną chłopak, ale jeszcze staram się nie przyzwyczajać do tej myśli;-)
 
Ja już rozmawiałam z bratowa i mi da liste co ma i co mi sie przyda a co jej sie nie przydało :P jedynie co wiem to kupie kojec bo zadna z bratowch nie ma a mi sie to wydaje wygodne :P Ciekawe jak bedzie w praktyce czy malestwo bedzie tam chcialo siedziec jak nie lepszy dywanik ;P Wy tutaj kochane o jedzeniu a ja dalej nie moge nic zjesc bo mi niedobrze :(Moja doktor mowi ze powinno przejsc za okolo 2 tyg i mam nadzieje bo mnie meczy nawet samochodem nie moge jezdzic :(
 
Trochę mnie pocieszyłyście, bo ja przyszła mama bez żadnych doświadczeń nie wiem co tak naprawdę jest potrzebne, a z czego można zrezygnować. Razem z mężem chcemy dziecku zapewnić jak najlepsze warunki, ale też na kasie nie śpimy. Dzięki za wszystkie rady :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry