reklama

Październik 2014

Mi gin kazala w poniedz zadzwonic i powiedziec jak sprawa wyglada. Bo ona przy badaniu w czwartek tez to wyczula. I w pon ona zadzwoni na/szpital ewentualnie zeby mnie przyjeli na kroplowki, a ze jest ordynatorem na oddziale to nie bedzie problemu. Jutro bede lezec caly dzien i zobaczymy. Najbardziej martwi mnie to ze malutka główką jest tak nisko :-[
 
reklama
Cyntia, to było na prawdę niebezpieczne. Nie wiem jak wysoko mieszkasz, ale jeśli wyżej niż 1. to chyba nawet groźniejsze dla kotkow niż dla malenstwa. Dobrze ze wszystko dobrze sie skończyło. A męża pogoń z ta siatką, bo upały idą i z zamkniętym balkonem nie wyrobicie, a otwierać przy kotkach sobie nie wyobrażam. My mamy zamontowana siatkę przez firmę co sie w tym specjalizuje i nie mogę sie nachwalic. No i dziś cały dzień na balkonie z moimi dwoma futrami spędziłam. Bosko było.

A co do depilatora, jakoś mam wrażenie, ze odkąd jestem w ciąży, to mnie właśnie boli mniej. Pewnie hormony :-).
 
Rjoanka - Myślałam, że mam je na oku :/ Na starym mieszkaniu ich nie wypuszczaliśmy na balkon. Sama jakieś 2 tygodnie temu pouczałam sąsiadkę, by nie wypuszczała kota samego na balkon. Moje są takie głupie, że o muchę potrafią się zabijać, a co dopiero o gołębia na balustradzie. Tu ma być siatka, ale nie ma komu jej zamontować.... Nie trzeba będzie używać nawet wiertarki. Sam montaż to według mnie kwestia godziny - tylko niech to ktoś mojemu P. powie.... On potrzebuje do tego jakiegoś kumpla, a konkretnie pewnego Piotrka :confused:

Znam 2 przypadki, gdy kot nie przeżył upadku z balkonu, 2, gdy się połamał, a odkąd znajomy P. opowiedział nam, że przypadkowo wyprał kota, to sprawdzam pralkę przy praniu.

Dobrej nocy, Babeczki :*
 
Cyntia85 - mój kot jeszcze za czasów "wczesnego dzieciństwa" wypadł/wyskoczył z 5 piętra, odnalazł się ponad tydzień później na osiedlu obok "przygarnęła go pani z parteru, kotek jest cały czarny a przynajmniej był do dnia x jak szczęśliwie wrócił to miał kilka włosów siwych.
Więcej nie skakał do dzisiejszego dnia żyje z moja siostra ;-)
 
Cyntia, Moje też jak zobaczą komara to nie patrzą na nic, potrafią pół mieszkania rozwalic. Też mam schize z pralką i zmywarką, najpierw zamykam, potem lokalizuje kotki a na koniec puszczam. Mam nadzieję, ze uda ci sie Twojego zmobilizować, zwłaszcza ze jak piszesz masz łatwy montaż. U nas na 8 pietrze to nie było takie proste. Jesli będziecie mieli kłopoty to polecam panów z kociasiatka. Głównie montują w wawie, ale w weekendy jeżdżą po polsce.
Pomiziaj ode mnie swoje dwa szczęścia!
 
Oj... dużo wody, i musisz być czujna, jak tylko poczujesz się niepewnie to szukaj chłodniejszego miejsca, ja bardzo często słabne przy takiej temperaturze, to już wiem co robić
 
Mam kryzys jakiś, tęsknię za tęsknię za moim i jak tak sama siedzę to jakoś za dużo o wszystkim myślę. Jak sobie dam radę z tym wszystkim, co kupić a co nie dla maluszka. Wszystko mnie dobija a nie cieszy. Od rana to tylko beczę.
 
reklama
Mam kryzys jakiś, tęsknię za tęsknię za moim i jak tak sama siedzę to jakoś za dużo o wszystkim myślę. Jak sobie dam radę z tym wszystkim, co kupić a co nie dla maluszka. Wszystko mnie dobija a nie cieszy. Od rana to tylko beczę.

Przytulam Cię mocno :*

Ja wszytko pomału kompletuję,a i tak boję się,że o czymś zapomnę bo dużo tego wszystkiego jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry