rjoanka - a macie już wózek? (przepraszam, że nie pamiętam, ale tyle dziewczyn wrzuca teraz swoje zdobycze

) bo fotelik to się potem do wózka dobiera w zależności jakie są adaptery
domka - u mnie się sprawdził ten patent z gondolką, bo jest na tyle niska że widzę dziecko bez podnoszenia głowy, a bałam się panicznie, że go przygniotę, albo usnę z nim na rękach i mi się zawinie w kołdrę. To chyba ze dwa miesiące trwało, ale myślę, że to ze zmęczenia takie paranoje

.
wawka - to u mnie odwrotnie, Szymek może być cały ubrany na niebiesko plus czarne sandałki a i tak za dziewczynkę biorą, ze względu na oczy po mnie;-). Ha ha wiaderko sudokremu, oddaj do jakiegoś żłobka
magda - to już dzisiaj trzymam kciukasy za wizytę
garmelka - oj, to konfitur szkoda. Ja na szczęście tylko puste słoiki i kufle mężowi tłukę. Po poprzedniej ciąży musiałam komplet dokupić, teraz zanosi się, że będzie podobnie

. Ty nie śpisz od 6, a ja dopiero spałam tak od 4:30

. Najpierw obudził mnie mąż, potem Szymek, potem skrzypiące drzwi u sąsiadów co podniosło mi tak ciśnienie, że już nie zasnęłam, a o 3 już Szymek się obudził i zasnął po butelce i paracetamolu dopiero ok 4:30-5
kotulcia - ale się uśmiałam z tego strażaka, wiesz może on ma ponadludzkie siły i by Twój samochód ta ręką zatrzymał jak Clark Kent

. To ja tez chyba tak sprawdzę chusteczki, których aktualnie używam;-)
Madzia - nam się nawet próbka sudokremu nie przydała, to za bardzo wysusza, a my raczej natłuszczaliśmy, czyli Alantan na noc, a na dzień Bepanthen - jest bardzo wydajny i fajną ma konsystencję (a wypróbowałam kilka innych, najgorszy jak dla mnie był od Medeli, zawsze wycisnęło się za dużo). Te wielorazowe siateczkowe są rozciągliwe, więc jakiś margines jest.
marrika - nie wyobrażam sobie tego, pewnie jeszcze musiała urodzić:-(